| Cykliści / Archiwum - rowery 2005 / [OT] |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 23 Lip 2005 21:45:49 I dlaczego np. w UK jest dozwolone przechodzenie na czerwonym swietle, o
ile nie zakloca to ruchu kolowego (tak, kilka razy pytalem o to policjantow londynskich), a u nas traktuje sie ludzi jak te psy pawlowa? Bo u nas jak by było dozwolone to już w ogóle byś nie przejechał samochodem. Jacek "Plumpi" |
| KrzysiekPP
|
Posted: 23 Lip 2005 21:49:31 No i czy wazniejsze sa swiatla czy zdrowy rozsadek?
Ja powiedzialbym tak: zdrowy rozsądek to uznanie swiatel za wazniejsze. A juz zupelny brak rozsądku, to paradowanie na czerwonym swietle przed radiowozem ;) Wyrazy podziwu dla kolegi ;) |
| Ognacy
|
Posted: 23 Lip 2005 21:59:55 W tej sytuacji zaczal przeprowadzac rower na druga strone na czerwonym
swietle, na wprost przed stojacym na swoim czerwonym - radiowozem. Z [..] Potwierdza sie moja teoria, ze warszawscy gliniarze i straznicy wiejscy lapia rowerzystow powolnych, potulnych, nie robiacych niczego szczegolnie glupiego. Nie wiem z czego to wynika, ale kurierow i ludzi bez wyobrazni [*] sie raczej nie czepiaja. Natomiast widywalem juz brawurowe akcje Strazy Miejskiej polegajace na tym, ze chlopaki parkuja na mariensztacie swojego wypasionego poldolota i wlepiaja mandaty rowerzystom i pieszym przechodzacym tam na swiatlach na czerwonym (gdzie z reguly ruch jest sladowy a debilna sygnalizacja na guziczek zmusza do odstania 5 minut, chocby nie wiem co). Ognacy [*] Ja jezdzac codziennie do pracy z reguly przekakuje co najmniej 2 swiatla na czerwonym, czepiam sie taksowek, dostawczakow, czasem scigam sie z innymi debilami, jesli sie trafia - i wtedy to juz zupelnie wszystko uchodzi. Kilka razy mi sie zdarzylo przejechac skrzyzowanie na czerwonym tuz przed maska radiowozu lub (doslownie) przed nosem policjanta kierujacego ruchem. Jednakze ANI RAZU nie dostalem mandatu. Raz jeden na mnie zagwizdali i raz jeden podjechal do mnie radiowoz i koles z rogalem na twarzy mi udzielil pouczenia, nie zmuszajac nawet do zjechania na bok. |
| Kosu
|
Posted: 23 Lip 2005 22:05:37 Czy moze liczyc na uniewinnienie?
Nie może. Owszem popelnil wykroczenie, ale jedynym samochodem w okolicach (to byla
niedziela) byl ten radiowoz, a na dodatek i on mial czerwone swiatlo. Wiec o zadnym niebezpieczenstwie, ktory spowodowal nie moze byc mowy. Takich idiotyzmów jest masa. Np przejścia dla pieszych z sygnalizacją bez skrzyżowań drogowych. Jeśli masz prostą drogę i czerwone światło, a w okolicy nie ma pieszych, to rowerzyści przejeżdżają, bo przecież i tk mogliby zjechać na krawężnik, minąć światła i wrócić na drogę. Ale prawo łamiesz i Policja ma prawo dać Ci mandat. A wszystko dlatego, że czasem idiota na 20 kg makrokeszu rozpędzony do 30 km/h wlatuje w tłum przechodniów na pasach, bo prosta droga i nic MU się nie stanie. (sytuację opisuję, bo mam przykład - Warszawa, kino Ochota). Oczywiście światła w Warszawie to odwieczny problem, bo nie ma centralnego systemu sterowania, choć sieć jest. Każde światła działają same i czasem się coś zatnie. Tak czy owak - ja bym nie przeszedł. Jeśli kolega widział, że światła się popsuły, to mógł zgłosić to do tego radiowozu i wtedy by przeszedł bez problemu. A wg mnie to było na celowe działanie tych Policjantów, a Twój kolega został kozłem ofiarnym :) I dlaczego np. w UK jest dozwolone przechodzenie na czerwonym swietle, o
ile nie zakloca to ruchu kolowego (tak, kilka razy pytalem o to policjantow londynskich), a u nas traktuje sie ludzi jak te psy pawlowa? W Austrii można przechodzić na czerwonym kiedy się chce, ale w razie wypadku państwo zabiera Twoje odszkodowanie. Pomysł genialny, bo w tłoku ludzie się boją, a jak jest pusto to przechodzą i nikt nie robi problemów. Myślę, że w Anglii jest podobnie. A Londyn i tak zawsze stoi, więc kogo obchodzą światła :] pozdr. kosu |
| Tiger
|
Posted: 23 Lip 2005 22:08:52 I dlaczego np. w UK jest dozwolone przechodzenie na czerwonym swietle,
Bo u nas jak by było dozwolone to już w ogóle byś nie przejechał samochodem. A Lepper moglby naprawde zostac prezydentem ;-)) Pozdrawiam, Tiger |
| PAndy
|
Posted: 23 Lip 2005 22:05:53 Zadam naiwne pytanie czy piesi rowniez jak Twoj kolega przechodzili na czerwonym i czy zostali zatrzymani i ukarani? Jesli nie to od beidy mzoe sie poszarpac ale w normalnym sadzie, grodzki jak nic dowali mu grzywne ale jak dsie odwola do normalnego sadu to ma szanse powalczyc - IMO niech ktos z prawnikow sie wypowie - gdzies jest w polskim prawie zapis pozwalajacy na zignorowanie przepisu jesli jest on debilny i literalne trzymanie sie go byloby bezsensowne. |
| Titus Atomicus
|
Posted: 23 Lip 2005 22:22:07 Zadam naiwne pytanie czy piesi rowniez jak Twoj kolega przechodzili na
czerwonym i czy zostali zatrzymani i ukarani? No wlasnie nie. Tylko on zostal zatrzymany. IMO niech ktos z
prawnikow sie wypowie - gdzies jest w polskim prawie zapis pozwalajacy na zignorowanie przepisu jesli jest on debilny i literalne trzymanie sie go byloby bezsensowne. O, ja chetnie poznam ten zapis... A jeszcze - przy okazji - czy za przejscie na czerwonym jest wg taryfikatora sztywno 250zl, czy sa jakies widelki... TA |
| Akarm
|
Posted: 23 Lip 2005 22:41:02 A jeszcze - przy okazji - czy za przejscie na czerwonym jest wg
taryfikatora sztywno 250zl, czy sa jakies widelki... Jest = 250, sprawdziłem w książeczce wypisującego ;) |
| Tiger
|
Posted: 23 Lip 2005 22:43:30 A jeszcze - przy okazji - czy za przejscie na czerwonym jest wg
taryfikatora sztywno 250zl, czy sa jakies widelki... Jest = 250, sprawdziłem w książeczce wypisującego ;) Lekki bezsens... bo mozna przechodzic obok przejscia dla pieszych i wtedy jest.... ? ;-) (raz w zyciu dostalem za to mandacik 50 zl). Pozdrawiam, Tiger |
| BoDro
|
Posted: 23 Lip 2005 23:02:26 (gdzie z reguly ruch jest sladowy a debilna sygnalizacja
na guziczek zmusza do odstania 5 minut, chocby nie wiem co). Uwielbiam takie krzyżówki... Swego czasu - będąc nieświadomym tego epokowego pomysłu - stałem jak palant przed przejazdem rowerowym i nie mogłem zajarzyć, dlaczego auta jadące "na wprost" mają zielone, a ja - jadący również "na wprost" - mam czerwone... Dopiero po drugiej sekwencji zaskoczyłem, że - coby mieć zielone wraz z autami - muszę nacisnąć dzyndzel na semaforze... -- Bogdan 53.659956 N 17.347842 E |
| Titus Atomicus
|
Posted: 23 Lip 2005 23:20:54 A jeszcze - przy okazji - czy za przejscie na czerwonym jest wg
taryfikatora sztywno 250zl, czy sa jakies widelki... Jest = 250, sprawdziłem w książeczce wypisującego ;) Lekki bezsens... bo mozna przechodzic obok przejscia dla pieszych i wtedy jest.... ? ;-) (raz w zyciu dostalem za to mandacik 50 zl). Zdaje sie ze za wchodzenie na jezdnie w niedozwolonym miejscu zza autobusu jest wiecej - chyba cale 100zl. Geez, kto opracowywal ten caly taryfikator? :-( TA |
| Damork
|
Posted: 23 Lip 2005 23:52:26 Zagrzmiało, błysło i hukło, a objawiony(a) w kłębie dymu BoDro wysyczał(a) złowieszczym szeptem: Uwielbiam takie krzyżówki... Swego czasu - będąc nieświadomym tego epokowego
pomysłu - stałem jak palant przed przejazdem rowerowym i nie mogłem zajarzyć, dlaczego auta jadące "na wprost" mają zielone, a ja - jadący również "na wprost" - mam czerwone... Dopiero po drugiej sekwencji zaskoczyłem, że - coby mieć zielone wraz z autami - muszę nacisnąć dzyndzel na semaforze... Taaa... Miodzio są takie światła :/ A prym wiodą jak dla mnie światła przed mostem Świętokrzyskim po stronie Pragi - tu jak by się guziczka nie naciskało, to zielone dla rowerów zapala się co drugą zmianę świateł. Nie wiem czemu, ale jeśli jadę rowerem do pracy, to właśnie tamtędy i miałem okazję poobserwować. W tej chwili o ile akurat radiowozu nie widać zapylam przez przejazd jak się zielone dla samochodów robi i tyle. A jeszcze śmieszniej było po tym gdy ktoś (nie pamiętam już kto, ale kiedyś się tu chwalił wandal jeden ;) ) wywalił słup z sygnalizacją po stronie mostu i przez pewien czas stało to podparte prowizorycznie. I gdy się jechało od strony Poniatoszczaka ścieżką, a później chciało przejechać przez przejazd... ZONK! Słup podparli i postawili, ale bez guzika. Na szczęście jak już go porządnie postawili guzik wrócił... |
| PAndy
|
Posted: 24 Lip 2005 01:07:16 W Szczecinie na Mieskza tez bylo zabawnie, przejazd przez dwupasmowki, trzeba bylo nacisnac przycisk raz, przejechac jeden pas, na wysepce kolejny raz, najlepsze bylo to ze wysepka tak mala ze rower sie nie miescil i wystawal na jezdnie - Uwazam ze ci ktorzy to projektuja zazwyczaj nie jezdza rowerem i nie chodza - jedyne co robia to jezdza samochodem... obligo powinni przejechac sie kilkanascie razy trasa ktora projektuja... - moze by przeforsowac wymog by drogi rowerowe planowali aktywni uzytkownicy rowerow...no ja wiem ze to nie ma szans na przejscie ale tak mi sie jakos zamarzylo... |
| Roberto
|
Posted: 24 Lip 2005 05:23:09 Bylo juz czerwone dla samochodow, ale czerwone dla pieszych nie
zmienialo sie juz kilka dlugich minut (podobno tak tak jest w weekendy). W tej sytuacji zaczal przeprowadzac rower na druga strone na czerwonym swietle, na wprost przed stojacym na swoim czerwonym - radiowozem. Z przeciwka (tez na czerwonym) szlo tez kilku pieszych. Wedlug mnie kolega ma szanse na unikniecie mandatu przez dowodzenie, ze przycisk wymuszajacy wlaczenie sie zielonego jest uszkodzony. Wystarczy, ze powola sie na wczesniejsze przypadki gdzie zielone zapalalo sie zaraz po nacisnieciu przycisku. W koncu sygnalizacja jest po to aby ulatwiac a nie utrudniac poruszanie sie po drogach. |
| Krzysztof Rudnik
|
Posted: 24 Lip 2005 06:04:50 Witam,
Kolega mial dzisiaj taki przypadek: Jechal sobie na rowerze ulica Woloska w kierunku centrum. W pewnym momencie na swiatlach przy Madalinskiego chcial przedostac sie na sciezke rowerowa po drugiej stronie Woloskiej. Byl na prawym pasie, ale poniewaz widzial z tylu policyjny radiowoz nie chial wykonywac ryzykownego manewru skretu w lewo, tylko przy swiatlach zjechal na chodnik, zszedl z roweru i chcial po prostu przeprowadzic rower na druga strone. Bylo juz czerwone dla samochodow, ale czerwone dla pieszych nie zmienialo sie juz kilka dlugich minut (podobno tak tak jest w weekendy). W tej sytuacji zaczal przeprowadzac rower na druga strone na czerwonym swietle, na wprost przed stojacym na swoim czerwonym - radiowozem. Z przeciwka (tez na czerwonym) szlo tez kilku pieszych. Policjanci Czy swiatla dla pieszych byly na guziki? Faktycznie czekal juz te kilka minut, czy widzial to jadac rowerem? Jesli czekal to czy swiatla sie zmienialy a dla pieszych bylo ciagle czerwone (tutaj watpie bo to pewnie ten sam radiowoz za nim jechal i potem stal przed przejsciem)? Mozna by tlumaczyc przejscie na czerwonym uzasadnionym podejrzeniem ze nie dzialaja guziki - "wysoki sadzie, nacisnalem guzik, juz dwa razy zmienilo sie swiatlo dla samochodow, a ja ciagle mialem czerwone, wiec zalozylem ze instalacja jest niesprawna" Tak swoja droga to nawet na kolei obowiazuje zasada ze swiatla sterowane czujnikami (blokada samoczynna) nie sa bezwzglednie obowiazujaca i maszynista moze powoli przejechac obok sygnalizatora podajacego czerwone swiatlo. Tyle ze tam rozroznia sie to po kolorze slupa - sygnalizatory blokady sa na szarych slupach, sygnalizatory sterowane z nastawni - na bialo-czerwonych. Krzysiek Rudnik |
| Piotr Przewłocki
|
Posted: 24 Lip 2005 07:19:06 [...] W tej sytuacji zaczal przeprowadzac rower na druga strone na czerwonym
swietle, na wprost przed stojacym na swoim czerwonym - radiowozem. [...] Zapytaj się kolegi, czy przypadkiem nie imponują mu nagrody Darwina. http://www.darwinawards.com/ |
| darkimage
|
Posted: 24 Lip 2005 11:18:22 M.in. dlatego "oba czerwone" są z punktu widzenia sterowania ruchem
bardziej niebezpieczne niż "oba zielone". Nie bardzo bo z definicji oba "mówią" "stop". |
| POKREC
|
Posted: 24 Lip 2005 18:04:41 [ciach] Przepraszam, ze to napisze, ale Ty sie z takimi jeleniami zadajesz? Przemowze kumplowi do rozsadku. Nie, no, wszystko mozna, ale nie ladowac sie na czerwonym na skrzyzowanie na oczach glin cierpiacych na niska wykrywalnosc. A nie mogl pojechac pareset metrow dalej, albo wrocic sie troche i zrobic ten sam manewr, tylko nie na swiatlach? Mogliby mu wtedy nagwizdac (jakby go zlapali). Bez jaj, byl milion rozwiazan a kumpel wybral najglupsze - prosto w paszcze lwa. Pzdr, POKREC. |
| Audyt IT
|
Posted: 24 Lip 2005 18:23:58 No zdrowego rozsądku to mu ewidentnie zabrakło paradując na czerwonym
świetle przed gliniarzami. Są ludzie którzy lubią ryzyko, np prawie codziennie spotykam się z rozpędzonymi rowerzystami jadącymi po chodniku mijając z tyłu pieszych z ogromną prędkością i w odległości 5 centymetrów od pieszego. W większości są to młodzi ludzie. |
| Titus Atomicus
|
Posted: 24 Lip 2005 19:16:44 [ciach] Przepraszam, ze to napisze, ale Ty sie z takimi jeleniami zadajesz? To bardzo zacny czlowiek... Przemowze kumplowi do rozsadku.
Ale jemu rozsadek powiedzial, ze przeciez nie stwarza zadnego nie bezpiecznstwa - radiowoz sie zatrzymal - przpuszcza go - zprzeciwska tez ruszja piesi... Nie, no, wszystko mozna, ale nie ladowac
sie na czerwonym na skrzyzowanie na oczach glin cierpiacych na niska wykrywalnosc. O tym nie pomyslal... TA |
| Tiger
|
Posted: 24 Lip 2005 19:29:47 Są ludzie którzy lubią ryzyko, np prawie codziennie spotykam się z
rozpędzonymi rowerzystami jadącymi po chodniku mijając z tyłu pieszych z ogromną prędkością i w odległości 5 centymetrów od pieszego. W większości są to młodzi ludzie. A ja nawet na spacerze z moja luba, akurat cos energicznie tlumaczac, strzelilem przypadkowo w zeby, jak na mnie najechal od tylu. Bodajze pokazywalem cos w stylu "taaaaka ryba" :-) Na chodniku, rzecz jasna. Sciezka rowerowa konczyla sie kawalek wczesniej ;-) Oczywiscie wrzask, krzaki, przecinki i wylecial na mnie zly rowerzysta, ale jakos sie w pol drogi skonfudowal, machnal reka, oczywiscie nie przeprosil i pojechal. A mowili w TVN24, ze "nie taki pedal straszny..." ;-) Pozdrawiam, Tiger |
| Olaf Skrzymowski
|
Posted: 24 Lip 2005 19:32:38 Raport nr strone. Bylo juz czerwone dla samochodow, ale czerwone dla pieszych nie
zmienialo sie juz kilka dlugich minut (podobno tak tak jest w weekendy). Z tego powinno się co najmniej zrobić dym medialny (ale najpierw dobrze sprawdzić sytuację, uwiecznić itp.). Niezłe byłoby też podanie ZDM do sądu za taką sytuację. Jest jednak pewien problem z przepisami dotyczącymi sygnalizacji - przez kilka lat istniała "dziura prawna", ukazało się nowe rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych, ale bez załącznika, którym była m. in. instrukcja dotycząca sygnalizacji. Nowe rozporządzenie z 2004 roku jest na razie obowiązujące tylko dla nowych sygnalizacji. W tej sytuacji zaczal przeprowadzac rower na druga strone na czerwonym
swietle, na wprost przed stojacym na swoim czerwonym - radiowozem. Z przeciwka (tez na czerwonym) szlo tez kilku pieszych. Policjanci wyskoczyli, zatrzymali. No i (podobno zgodnie z taryfikatorem) probowali wreczyc mandat 250zl. Kolega odmowil. Teraz bedzie mial podobno sprawe w Sadzie Grodzkim. Czy moze liczyc na uniewinnienie? Niech próbuje, skąd miał wiedzieć, czy kiedykolwiek dostanie zielone światło? Miał prawo sądzić, że sygnalizacja działa nieprawidłowo. I dlaczego np. w UK jest dozwolone przechodzenie na czerwonym swietle, o
ile nie zakloca to ruchu kolowego (tak, kilka razy pytalem o to policjantow londynskich), a u nas traktuje sie ludzi jak te psy pawlowa? 250 zł za czerwone światło to millerowski faszyzm :( |
| Taryk Abu-Hassan
|
Posted: 24 Lip 2005 19:46:52 Przepraszam, ze to napisze, ale Ty sie z takimi jeleniami zadajesz? To bardzo zacny czlowiek... Jesli taki zacny, to dlaczego lamie przepisy? I to jeszcze w tak kretynski sposob? IMHO mandat mu sie nalezy w 100% |
| Titus Atomicus
|
Posted: 24 Lip 2005 19:48:24 No zdrowego rozsądku to mu ewidentnie zabrakło paradując na czerwonym
świetle przed gliniarzami. Są ludzie którzy lubią ryzyko, np prawie codziennie spotykam się z rozpędzonymi rowerzystami jadącymi po chodniku mijając z tyłu pieszych z ogromną prędkością i w odległości 5 centymetrów od pieszego. W większości są to młodzi ludzie. Zgadzam, sie z przedmowca, ze zdarzaja sie takie godne pozalowania przypadki. Jednak tym razem mowa o gentlemanie w wieku po 40... A co do zdrowego rozsadku to on idealistycznie myslal, ze przeciez niz zlego nie robi. I myslal, ze policjanci tez tak beda myslec... TA |
| Titus Atomicus
|
Posted: 24 Lip 2005 20:16:46 In article Przemowze kumplowi do rozsadku. Ale jemu rozsadek powiedzial, ze przeciez nie stwarza zadnego nie bezpiecznstwa - radiowoz sie zatrzymal - przpuszcza go - zprzeciwska tez ruszja piesi... Przepraszam, mialo byc, rzecz jasna cos takiego: Ale jemu rozsadek powiedzial, ze przeciez nie stwarza zadnego niebezpieczenstwa - radiowoz sie zatrzymal - znaczy sie - przepuszcza go - a z przeciwka ruszaja piesi... wiec jakby to czerwone - to zielone... TA |
| JacekG
|
Posted: 24 Lip 2005 20:35:10 Witam,
Kolega mial dzisiaj taki przypadek: [ciach] Kolega tak się wystraszył jednego samochodu na jezdni, że lewoskrętu nie mógł zrobić? |
| Kazimierz 630
|
Posted: 24 Lip 2005 21:29:41 250 zł za czerwone światło to millerowski faszyzm :(
250 jest jak najbardziej wporządku, ale wobec tira - ośmielę się stwierdzić, iż tir przejeżdżający na czerwonym świetle stwarza nieco większe zagrożenie, niż pieszy - a jak na razie płaci za to taką samą karę... |
| POKREC
|
Posted: 24 Lip 2005 22:48:22 O tym nie pomyslal...
Wlasnie. Ech, ludzie, ludzie... Zdrowy rozsadek jest bardzo wazny i nigdy nie nalezy go niedoceniac (ja np. o 1 w nocy jak mam czerwone to tne na kreche po sprawdzeniu ze: a) nic nie jedzie b) w poblizu nie ma glin. Twoj kumpel zalozyl, ze gliniarze tez posluguja sie zdrowym rozsadkiem. A to akurat bylo bledne zalozenie. Pzdr, POKREC. Nic to, bulnie (niestety - nawet najdrozszy adwokat go z tego nie wyciagnie - przed sadem liczy sie po pierwsze: prawo a zdrowy rozsadek dopiero w ramach prawa), nauczy sie. P. |
| Maciej Bebenek
|
Posted: 24 Lip 2005 22:59:30 Twoj kumpel zalozyl, ze gliniarze tez posluguja sie zdrowym rozsadkiem.
A to akurat bylo bledne zalozenie. Zachowywali się zgodnie z instynktem samozachowawczym. Trudno oczekiwać od człowieka, żeby się sam podkładał w pracy. M. |
| PAndy
|
Posted: 25 Lip 2005 07:16:17 Przepraszam, ze to napisze, ale Ty sie z takimi jeleniami zadajesz? To bardzo zacny czlowiek... Jesli taki zacny, to dlaczego lamie przepisy? I to jeszcze w tak kretynski sposob? IMHO mandat mu sie nalezy w 100% Bo jest logicznie myslacym czlowiekiem, ocenia sytuacje i podejmuje decyzje - jesli widze ze nie ma ruchu to nie bede stal jak debil i czekal moze sie zapali zielone... Tyle w kwestii lamania przepisow... IMHO litarlanie pojmujac nalezy mu sie upomnienie/pouczenie i w najgorszym razie mandat do 100zl. |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
|
Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover,
która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany
siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów. Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne. Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście). Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd.. users Czas ładowania strony (sek.): 0.584 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg
|