| Cykliści / Archiwum - rowery 2005 / Nie uzywam w ogole przedniej przerzutki |
| Autor | Wiadomość |
| mad
|
Posted: 13 Lip 2005 07:36:34 Co o tym sadzicie? Jezdze czasem po sporych gorkach i to co jest z tylu mi wystarcza. Wole stanac na pedaly i troche pociagnac niz wlec sie pod gore. Z przodu oczywiscie jezdze na najwyzszym przelozeniu. Czy taka technika jazdy jest dobra z punktu widzenia efektywnosci jazdy? |
| Arbiter
|
Posted: 13 Lip 2005 07:47:43 Co o tym sadzicie? Jezdze czasem po sporych gorkach i to co jest z tylu mi
wystarcza. Wole stanac na pedaly i troche pociagnac niz wlec sie pod gore. co to znaczy wlec pod górę. A czy jak wstaniesz to nie wleczesz sie?. Mozna przeciez szybko krecic na miekkim przelozeniu i szybko jechac Z przodu oczywiscie jezdze na najwyzszym przelozeniu. Czy taka technika
jazdy jest dobra z punktu widzenia efektywnosci jazdy? Dobrze jest utrzymywać szybka kadencje. Przy duzym nacisku i małej kadencji moga ci rzepki z kolan pospadać na ziemię |
| click
|
Posted: 13 Lip 2005 07:39:35 Dobrze jest utrzymywać szybka kadencje. Przy duzym nacisku i małej kadencji
moga ci rzepki z kolan pospadać na ziemię tru men w sobote i nd pocisnalem sobie pod wiatr z patelni (opiekuje sie anorektykiem Eryka) i bol kolan ustepuje powoli |
| granat
|
Posted: 13 Lip 2005 07:46:14 przodu oczywiscie jezdze na najwyzszym przelozeniu. Czy taka technika
jazdy jest dobra z punktu widzenia efektywnosci jazdy?
z pewnoscia nie jest korzystna dla napedu /jazda z lancuchem na krzyz/. granat |
| Roberto
|
Posted: 13 Lip 2005 07:47:39 Co o tym sadzicie? Jezdze czasem po sporych gorkach i to co jest z tylu mi
wystarcza. Wole stanac na pedaly i troche pociagnac niz wlec sie pod gore. Z przodu oczywiscie jezdze na najwyzszym przelozeniu. Czy taka technika jazdy jest dobra z punktu widzenia efektywnosci jazdy? Ja natomiast smigam po wszystkich trybach. Taka sytuacja zapewnia mi utrzymanie stalej kadencji i duzego przyspieszenia chociaz lubie jezdzic z malymi kadencjami. Sadze, ze twoja technika nie jest poprawna gdyz maz wieksze przeciazenia dla stawow ale takze i kaseta i lancuch szybciej sie niszcza z uwagi na przekosy. PS A masz z tylu 6-7 rzedow czy 9-10? |
| LeszekB
|
Posted: 13 Lip 2005 07:53:44 Co o tym sadzicie? Jezdze czasem po sporych gorkach i to co jest z tylu mi
wystarcza. Wole stanac na pedaly i troche pociagnac niz wlec sie pod gore. Z przodu oczywiscie jezdze na najwyzszym przelozeniu. Czy taka technika jazdy jest dobra z punktu widzenia efektywnosci jazdy? Porozmawiaj z chłopakami trenującymi wyczynowo kolarstwo szosowe. Oni Ci wytłumaczą, dlaczego szosowcy zawsze "młynkują", choć na "twardych" przełożeniach pozornie jeździ się szybciej. Za dużo by tłumaczyć tak na liście dyskusyjnej. Głównie chodzi zależności: wydolności serca, oddechu i przyspieszenia. Zastanów się, dlaczego podczas wyprzedzania redukujesz bieg na niższy w samochodzie? Leszek |
| Boban
|
Posted: 13 Lip 2005 07:56:56 Co o tym sadzicie? Jezdze czasem po sporych gorkach i to co jest z tylu mi
wystarcza. Nic dziwnego. Ja swój pierwszy rower z przerzutkami kupiłem mając 37 lat. Wcześniej jeździłem głównie na trekkingowym jednoprzełożeniowcu i cienkich oponach 27" i też dawałem radę. Pod górę i w terenie też :) |
| Rado bladteth Rzeznicki
|
Posted: 13 Lip 2005 07:57:45 Porozmawiaj z chłopakami trenującymi wyczynowo
kolarstwo szosowe. Oni Ci wytłumaczą, dlaczego szosowcy zawsze "młynkują", choć na "twardych" przełożeniach pozornie jeździ się szybciej. Za dużo by tłumaczyć tak na liście dyskusyjnej. Jesli nie chcesz pisac, to chciaz podaj odsylacz do odpowiednich artykulow w sieci. Głównie chodzi zależności: wydolności serca, oddechu
i przyspieszenia. Zastanów się, dlaczego podczas wyprzedzania redukujesz bieg na niższy w samochodzie? W przypadku silnika samochodowego moc rosnie niemal liniowo z obrotami (do pewnej granicy oczywiscie). Czy to samo mozna powiedziec o kolarzu? |
| piorek
|
Posted: 13 Lip 2005 08:06:45 Co o tym sadzicie? Jezdze czasem po sporych gorkach i to co jest z tylu mi
wystarcza. Wole stanac na pedaly i troche pociagnac niz wlec sie pod gore. Z przodu oczywiscie jezdze na najwyzszym przelozeniu. Czy taka technika
jazdy jest dobra z punktu widzenia efektywnosci jazdy?
zobacz jak jezdzi Armstrong, a jak Ulrich |
| Darek Kolecki
|
Posted: 13 Lip 2005 08:24:05 Porozmawiaj z chłopakami trenującymi wyczynowo
kolarstwo szosowe. Oni Ci wytłumaczą, dlaczego szosowcy zawsze "młynkują", choć na "twardych" przełożeniach pozornie jeździ się szybciej. I jeszcze pooglądaj sobie Armstronga i porównaj np. z Ulrichem ;-)) |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 13 Lip 2005 08:39:09 Co o tym sadzicie? Jezdze czasem po sporych gorkach i to co jest z tylu mi
wystarcza. Wole stanac na pedaly i troche pociagnac niz wlec sie pod gore. Z przodu oczywiscie jezdze na najwyzszym przelozeniu. Czy taka technika jazdy jest dobra z punktu widzenia efektywnosci jazdy? Nie jest dobra, powinno sie krecic jak najszybciej (oczywiscie w granicach rozsadku), popatrz na TdF :) Jednak takie krecenie zeby sie nie zameczyc samym kreceniem wymaga pewnej wprawy. Jednak znacznie latwiej wytrenowac podniesienie kadencji o 25% (zwlaszcza u kogos kto lubi wolno krecic) niz o 25% zwiekszyc sile w nogach, a efekt jest ten sam. |
| LeszekB
|
Posted: 13 Lip 2005 09:09:45 Jesli nie chcesz pisac, to chciaz podaj odsylacz do odpowiednich
artykulow w sieci. Nie o to chodzi, że nie chce pisać, tylko, ze pisania było by zbyt dużo. Np. tempo kręcenia (dobór przełożenia) uzależniony jest często od wzrostu kolarza (mali szybciej przebierają nogami). Naprawdę jest wiele czynników, Ja na miejscu kolegi "mad" dołączył bym na trasie do jakiejś grupki kolarzy z sekcji i porozmawiał, naprawdę wiele się można dowiedzieć. Wiele już nawet na grupie dopowiedzieli inni koledzy. Ja na prawdę nie chce pisać podręcznika, bo nie jestem autorytetem, choć lata swoje zrobiły. Głównie chodzi zależności: wydolności serca, oddechu
i przyspieszenia. Zastanów się, dlaczego podczas wyprzedzania redukujesz bieg na niższy w samochodzie? W przypadku silnika samochodowego moc rosnie niemal liniowo z obrotami (do pewnej granicy oczywiscie). Czy to samo mozna powiedziec o kolarzu? Tyś - powiedział, czy silnik nasz biologiczny tak wiele się różni od mechanicznego? Pomijając oczywiście motywację psychologiczną, psychiczną itd. Leszek |
| kolarz
|
Posted: 13 Lip 2005 09:26:21 można pakować cały czas z dużej tarczy z przodu ale jaki jest tego sens? sam często robie treningi z niskim obrotem bo to też jest ważne i przyudatne na wyścigach ale trzeba też ine aspekty ćwiczyć jak np. umiejętnośc jazdy z wysoką kadencją. Zresztą jeżdżąc dzień w dzień na twrado można sobie tyl;ko kolana zniszczyc |
| Rado bladteth Rzeznicki
|
Posted: 13 Lip 2005 09:26:08 W przypadku silnika samochodowego moc rosnie niemal liniowo z obrotami
(do pewnej granicy oczywiscie). Czy to samo mozna powiedziec o kolarzu? Tyś - powiedział, czy silnik nasz biologiczny tak wiele się różni od mechanicznego? Pytam po prostu. Zawsze mnie ciekawilo, czy aby na pewno organizm zachowuje sie w ten sam sposob. Nie interesuja mnie bajki i legendy krazace w swiatku kolarskim. Zalezy mi na wynikach badan. |
| LeszekB
|
Posted: 13 Lip 2005 09:29:45 Tyś - powiedział, czy silnik nasz biologiczny tak
wiele się różni od mechanicznego? Pytam po prostu. Zawsze mnie ciekawilo, czy aby na pewno organizm zachowuje sie w ten sam sposob. Nie interesuja mnie bajki i legendy krazace w swiatku kolarskim. Zalezy mi na wynikach badan. No nie wiozłem pod uwagę czynnika ludzkiego jakim jest zmęczenie. Należy pamiętać jednak zawsze o tym, że my tylko podpatrujemy naturę. Leszek |
| Rafał
|
Posted: 13 Lip 2005 14:27:52 Użytkownik mad napisał: Co o tym sadzicie? Jezdze czasem po sporych gorkach i to co jest z tylu mi
wystarcza. Wole stanac na pedaly i troche pociagnac niz wlec sie pod gore. Z przodu oczywiscie jezdze na najwyzszym przelozeniu. Czy taka technika jazdy jest dobra z punktu widzenia efektywnosci jazdy? Tak jak pisali inni... Dorzucę swoje kilka groszy. Jeżdżę na szosówce. Mam 5 przełożeń (przód 1-5 tył) i taki oto mały rozpisek sobie stworzyłem: 1 - 20 max 2 - 20-25 (również Masa Krytyczna z prędkością 15 km/h ;)) 3 - 23 - 28 4 - 28 - 35 5 - 33 -...? Są to wartości średnie - jest możliwe osiagnięcie na 1-30, a 2-35 po zamłynkowaniu... Jak i jazda na 5-10 km/h... Tylko i jedno i drugie - jest na dłuższy okres czasu - zbyt męczące. Nie liczyłem ząbków na zębatkach, nie wiem niestety ile wynosi moja średnia kadencja. Wiem jednak, że podane powyżej prędkości przelotowe, zapewniają mi szybkie pokonywanie dystansów, przy nierosnącym gwałtownie zmęczeniu. Czyli kiedy zmieniać na wyższy? Na pewno nie wtedy, kiedy licznik wskaże, że przekraczamy prędkość x1. Licznik spełnia jedynie funkcję informatora o prędkości aktualnej. Kwestia zmiany biegu, jest zalezna tylko ode mnie id warunków jakie panując na drodze. Zmiana nastąpi, wtedy kiedy: - mam na pewno dość siły, aby pociągnąć na wyższym przełożeniu i przyspieszyć o więcej niż te 1-2 km/h - nie przyspieszy to narastajaće go powolutku zmęczenia - czyli będę w stanie dojechać do punktu docelowego ze zwiększoną prędkością - warunki na drodze na to pozwalają (nie zmienię na wyższy, jesli przede mną światła, skrzyżowanie, korek itp) - czasem wolę pomłynkować te 27 na "dwójce" kilka kilometrów z ranka, niż paść z hukiem na asfalt przy 26 klometr przed firmą. Generalnie myślę jeszcze o systemie jakby obliczeń, w skład którego wchodziłyby takie informacje jak: A - prędkość odnawiania straconej energii/obrót pedałów (zależny od przerzutki i utrzymywanej prędkości) B - koszty utrzymania prędkości przy danej ilości obrotów/obrót pedałów (zależny jw) Generalnie, jeśli BA to za którymś obrotem, zacznie spadać siła nacisku na pedały - zmniejszy się prędkość i nadejdzie przykry moment koniecznej zmiany przerzutki w dół... Pozdrawiam Rafał |
|
Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover,
która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany
siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów. Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne. Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście). Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd.. users Czas ładowania strony (sek.): 0.376 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg
|