| Cykliści / Archiwum - rowery 2004 / złamałem obojczyk |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Zimzi
|
Posted: 4 Wrz 2004 09:59:22 Stało się, mam za sobą pierwszy wypadek na rowerze z poważniejszymi konsekwencjami :/ W końcu mnie to musiało spotkać bo zjeżdżam trochę nieostrożnie, ale czemu przytrafiło się to akurat wczoraj? Dzisiaj miałem być na zawodach i dupa. Pojechałem sobie przetestować rower przed wyścigiem i na zjeździe zamiast patrzeć przed siebie, patrzyłem czy mi dobrze łańcuch na blat wchodzi. A że to był wąski singletrack to nie mogło się skończyć inaczej niż otb. Licznik zatrzymał się na 2,43km...Głupota totalna z mojej strony. Po wypadku najpierw zająłem się rowerem. Tylko klamka się przekręciła, dobrze, że jej nie dokręciłem na maxa bo pewnie by się złamała. Mnie nie bolało nic ale jakoś dziwnie mi chrupało w barku. Pomacałem sobie sobie obojczyk i już wiedziałem, że jest złamany z przemieszczeniem. BTW, lekarzowi stwierdzenie tego samego zajęło jakieś 1,5h (w międzyczasie, musiał się skonsultować z kumplem, pogadać przez komórke i coś zjeść) mając za sobą studia medyczne i moje zdjęcie RTG. Mi to zajęło jakieś 2 minuty (w międzyczasie oglądając rower) mając za sobą 2 lata biologii w ogólniaku:) Wsadzili mnie w gips ale na szczęście nie w zbroję, tylko w ósemkę, takiego pajączka gipsowego:) Nastawiali oczywiście bez znieczulenia. Tak mnie bolało, że miałem ochotę coś temu lekarzowi zrobić ale nie miałem jak bo wbił mi kolano w plecy i ciągnął mi ręce do tyłu z całej siły, a drugi gipsował:) Jestem wkurzony na maxa. Przygotowywałem się do wyścigu przez dłuższy czas, w chwili gdy pisze te słowa, dojeżdżałbym do pierwszego bufetu gdyby nie wypadek. Na dodatek zbliża się jesień, najlepsza pora do śmigania po górach:( Ale przynajmniej nie jeżdżąc, będe miał więcej czasu na przygotowania do matury. Wiem, że po górach już w tym roku nie pojeżdżę ale kupie sliki i będę śmigał po szosie jak wyzdrowieje:) Boję się tylko, że pozostanie uraz psychiczny i już nie będe tak szybko zjeżdżał jak przed wypadkiem. A teraz kilka pytań do podobnie połamanych: Jak Wy w tym dziadostwie spaliście? Chciałbym sobie zrobić w tym "pajączku" kilka dziur bo mnie gdzieniegdzie uciska, nie rozleci się? Ile Wam naliczyli % uszczerbku na zdrowiu? Mam nadzieję, że po po takich cierpieniach, po dołożeniu jeszcze paru stówek chociaż na nowego amora starczy:) |
| Belmo
|
Posted: 4 Wrz 2004 10:05:17 Ile Wam naliczyli % uszczerbku na zdrowiu? Mam nadzieję, że po po takich
cierpieniach, po dołożeniu jeszcze paru stówek chociaż na nowego amora starczy:) po pierwsze to wracaj do zdrowia ja zlamalem reke 27,12,2003 na snowbordzie, kość promieniową zaraz przy nadgarstku http://www.belmo.z.krakow.pl/inne/reka.jpg nie wiem ile uszczerbku bylo ale PZU rzucilo 1400zl na rowerze jezdzilem juz w lutym :))) -- Pozdrawiam Belmo KRK gg 578054 www.belmo.z.krakow.pl |
| darkimage
|
Posted: 4 Wrz 2004 10:32:23 A teraz kilka pytań do podobnie połamanych: Jak Wy w tym dziadostwie spaliście?
Chciałbym sobie zrobić w tym "pajączku" kilka dziur bo mnie gdzieniegdzie uciska, nie rozleci się? Ile Wam naliczyli % uszczerbku na zdrowiu? Mam nadzieję, że po po takich cierpieniach, po dołożeniu jeszcze paru stówek chociaż na nowego amora starczy:) Opory psychiczne po roztrzaskaniu obojczyka większych nie miałem, oczywiście na początku spokojnie, ale potem już jeździłem jak przed glebą. Jak się śpi? No ja miałem kamizelkę i dwa druty w barku. Spałem leżąc na plecach, inaczej się nie dało. W sumie to przyzwyczaiłem się nawet do tej pozycji i nic mi nie przeszkadzało. Co do wiercenia to bym z tym uważał, może (ale tylko może) się rozlecieć. Uszczerbku na zdrowiu wielkiego nie było bo się dobrze zrosło, manualność stawu prawidłowa, tylko trochę krótsze i niższe mam to ramie. Ze 2% może dostałem. Pozdrawiam DarkImage |
| piotrek klekowiecki
|
Posted: 4 Wrz 2004 10:48:56 Boję
się tylko, że pozostanie uraz psychiczny i już nie będe tak szybko zjeżdżał jak przed wypadkiem. ja ok. 2 miesiace temu mialem pekniete zebra cos tam jeszcze, jak nie moglem jezdzic to bylem bojowo nastawiony, pierwsze watpliwosci pojawily sie jak wsiadlem na rower, ale jak tylko przestalo bolec to pojechalem na ta hopke, na ktorej sie wyglebilem i oddalem kilka skokow. po urazie psychicznym ani sladu;)) Ile Wam naliczyli % uszczerbku na zdrowiu? Mam nadzieję, że po po takich
cierpieniach, po dołożeniu jeszcze paru stówek chociaż na nowego amora starczy:) z tego co wiem, z Zusu nie dostaniesz ani grosza, ale moge sie mylic zycze szybkiego ozdrowienia! p. |
| Belmo
|
Posted: 4 Wrz 2004 11:01:29 z tego co wiem, z Zusu nie dostaniesz ani grosza, ale moge sie mylic
z Zusu zapomnij ale w szkole pewnie placisz jakies ubezpieczenie ? -- Pozdrawiam Belmo KRK gg 578054 www.belmo.z.krakow.pl |
| Zimzi
|
Posted: 4 Wrz 2004 11:11:07 Użytkownik piotrek klekowiecki napisał: Ile Wam naliczyli % uszczerbku na zdrowiu? Mam nadzieję, że po po takich
cierpieniach, po dołożeniu jeszcze paru stówek chociaż na nowego amora starczy:) z tego co wiem, z Zusu nie dostaniesz ani grosza, ale moge sie mylic Chodz mi o PZU. Za złamanie ręki kiedyś dostałem 4%, myśle, że teraz więcej naliczą. zycze szybkiego ozdrowienia!
Dzięki wszystkim za pozdrowienia. |
| Zimzi
|
Posted: 4 Wrz 2004 11:39:13 Użytkownik Belmo napisał: z tego co wiem, z Zusu nie dostaniesz ani grosza, ale moge sie mylic
z Zusu zapomnij ale w szkole pewnie placisz jakies ubezpieczenie ? Tak płace, a z Zusu to nawet nie miałem pojęcia że można coś dostać. |
| Yaroosh
|
Posted: 4 Wrz 2004 13:45:09 z tego co wiem, z Zusu nie dostaniesz ani grosza, ale moge sie mylic
Nic podobnego. Nie wiem ile masz lat, ale: - jeśli jesteś niepełnoletni, lub po prostu jeszcze sam za siebie nie płacisz składek, to jesteś ubezpieczony razem z jednym z Rodziców - jeśli już jesteś "dużym chłopcem" i pracujesz legalnie (umowa, składki) to sprawa prosta. W obu tych przypadkach masz prawo (jeśli nadal myślisz o nowym amorku to wręcz obowiązek ;-) ) wystąpić do ZUS-u o ustalenie procentowego uszczerbku na zdrowiu, jednak dopiero po zakończeniu leczenia i rehabilitacji. Lekarz "orzecznik" popatrzy, poczyta, porusza łapką (Twoją, of kors), i orzeknie, lub nie, uszczerbek. Moja 5-letnia Córka za bliznę na nadgarstku po wsadzeniu ręki do pokoju razem z szybą w drzwiach dostała chyba 8% (ale ma dość dużą bliznę), więc jest o co walczyć. Jednak, IMHO, ważniejszy powinien być powrót do 100% sprawności, kasę zawsze można zarobić, tylko zdrowie trzeba mieć. Pozdrowerek, szybkiego powrotu do zdrowia, i do spotkania "offline", kiedyś, gdzieś... Yaroosh |
| piotrek klekowiecki
|
Posted: 4 Wrz 2004 14:14:15 z tego co wiem, z Zusu nie dostaniesz ani grosza, ale moge sie mylic
Nic podobnego. Nie wiem ile masz lat, ale: wiem, ze taki przepis byl, ale slyszalem, ze niedawno zostal zlikwidowany musze to sprawdzic... pozdrowko p. |
| Zimzi
|
Posted: 4 Wrz 2004 14:43:04 Użytkownik Yaroosh napisał: Jednak, IMHO, ważniejszy powinien być powrót do 100% sprawności, kasę zawsze
można zarobić, tylko zdrowie trzeba mieć. Jasne też bym wolał nie mieć tego wypadku ale stało się i nic już na to nie poradze więc chociaż będe miał kase na nowego amorka, w końcu po coś płacę te składki w PZU. A co do Zusu, to jestem pełnoletni (18l.), ucze się i nigdzie jeszcze nie pracowałem "legalnie"(składki, podatki itd.). Od PZU na pewno dostanę odszkodowanie, ale od Zusu to nie wiem. Miałem już pare niegroźnych wypadków i zawsze dostawałem kase tylko od PZU. W ogóle się w tym nie orientuje. |
| Adam Piotrowski
|
Posted: 4 Wrz 2004 18:16:21 pl.rec.rowery, Ile Wam naliczyli % uszczerbku na zdrowiu? Mam nadzieję, że po po takich
cierpieniach, po dołożeniu jeszcze paru stówek chociaż na nowego amora starczy:) Spać to tylko na wznak mi się udawało, ew. na brzuchu. Problemy miałem też z zakładaniem swetrów i sznurowaniem butów. Jak ci to zdejmą to ostrożnie, bo strasznie człowiek słaby - ramiona ciążą. PZU (ub. studenckie) naliczyło mi 5 albo 6 % uszczerbku (5-6 lat temu ok. 400 zł). Więc wybieraj już amora. I pamiętaj o kasku. |
| Adam Kondrat
|
Posted: 4 Wrz 2004 19:38:14 ja zlamalem reke 27,12,2003 na snowbordzie,
kość promieniową zaraz przy nadgarstku http://www.belmo.z.krakow.pl/inne/reka.jpg hehe - w tle kalendarz "sporty extremalne" ? :) |
| Zimzi
|
Posted: 4 Wrz 2004 19:58:12 Użytkownik Adam Piotrowski napisał: Spać to tylko na wznak mi się udawało, ew. na brzuchu. Problemy miałem też
z zakładaniem swetrów i sznurowaniem butów. Jak ci to zdejmą to ostrożnie, bo strasznie człowiek słaby - ramiona ciążą. PZU (ub. studenckie) naliczyło mi 5 albo 6 % uszczerbku (5-6 lat temu ok. 400 zł). Więc wybieraj już amora. I pamiętaj o kasku. Swetrów ani bluz w ogóle nie moge założyć, nosze tylko koszule. Butów nie rozwiązuje bo bym potem nie zawiązał:) Kask mam na szczęście, po wypadku na chwile zrobiło mi sie ciemno przed oczyma ale kask cały więc chyba głową nie przywaliłem. A amor, hmm... prawdopodobnie RS Duke:) ale to dopiero jak wyzdrowieje. |
| sebasto
|
Posted: 4 Wrz 2004 20:02:40 Chodz mi o PZU. Za złamanie ręki kiedyś dostałem 4%, myśle, że teraz
więcej naliczą. Nie chce Cie martwic, ale 2 lata temu, za obie zlamane nogi dostalem 3%. Zadne odwolania, komisje, nic nie pomagalo. Czepili sie swojego (PZU studenckie) i koniec. Dlatego od zeszlego roku (bo wtedy to wprowadzili :) ) place na "bezpiecznego rowerzyste" (tez PZU, ale sam wszystko ustalasz). serdecznie pozdrawiam i zycze jak najwiekszego % ale tylko na papierach, a Ty wychodz z tego bez uszczerbku ;) Seba |
| Zimzi
|
Posted: 4 Wrz 2004 20:20:08 Użytkownik sebasto napisał: serdecznie pozdrawiam i zycze jak najwiekszego % ale tylko na papierach, a
Ty wychodz z tego bez uszczerbku ;) Dzięki. Tak bardzo to mi na tej kasie nie zależy, ważniejsze, żeby się dobrze zrosło ale miło by było trochę dostać za to męczenie się :) |
| romek
|
Posted: 4 Wrz 2004 20:34:22 mi po złamaniu obojczyka i leczeniu na komisji (??) stwierdzili, że wszystko jest ok i nic się nie należy, bo ręką ruszam - więc może poprzestaniesz na capa cl? Ile Wam naliczyli % uszczerbku na zdrowiu? Mam nadzieję, że po po takich
cierpieniach, po dołożeniu jeszcze paru stówek chociaż na nowego amora starczy:) |
| kr_pek
|
Posted: 5 Wrz 2004 15:23:28 Wsadzili mnie w gips ale na szczęście nie w zbroję, tylko w ósemkę, takiego pajączka
gipsowego:) też to miałem i też po wypadku rowerowym. najgorsza rzecz jaka mi sie przytrafiła to ta właśnie ósemka, gorsza od zbroi. unieruchomili mi ręcę w takiej pozycji, że nie mogłem samodzielnie skorzystać z wc :( ale na szczęście po 3 godzinach i 2 rtg zdjęli mi to cudo. złożyli mnie dopiero w piekarach śląskich. ps. jestem z częstochowy |
| Zimzi
|
Posted: 5 Wrz 2004 16:47:30 Użytkownik kr_pek napisał: też to miałem i też po wypadku rowerowym. najgorsza rzecz jaka mi sie
przytrafiła to ta właśnie ósemka, gorsza od zbroi. unieruchomili mi ręcę w takiej pozycji, że nie mogłem samodzielnie skorzystać z wc :( ale na szczęście po 3 godzinach i 2 rtg zdjęli mi to cudo. złożyli mnie dopiero w piekarach śląskich. ps. jestem z częstochowy Ja moge korzystać z kibelka. Ręce mam odgięte do tyłu, lewą (zdrową) trochę mniej i moge nią robić prawie wszystko. Chorą ręką nie robie i tak prawie nic. Zbroi jednak bym nie chciał, nie można się nawet umyć. |
| Grzegorz Janczyk
|
Posted: 5 Wrz 2004 21:39:28 (...) gipsowego:) Nastawiali oczywiście bez znieczulenia. Tak mnie bolało, że
miałem ochotę coś temu lekarzowi zrobić ale nie miałem jak bo wbił mi kolano w plecy i ciągnął mi ręce do tyłu z całej siły, a drugi gipsował:) A teraz czytamy co Zimzi napisal na medycyna....: ************ W piątek złamałem obojczyk z przemieszczeniem. Jeden kawałek kości poszedł na zewnątrz, tak, że było widoczne wyraźne wybrzuszenie, a drugi kawałek schował się do wewnątrz. Na zdjęciu RTG wszystko było doskonale widać. Myślałem, że będę miał to nastawiane pod narkozom, a lekarz mocno odciągnął mi ręce do tyłu, a drugi zagipsował. Mam opatrunek ósemkowy. Zdziwiony byłem tymi metodami, bo prawie nie bolało ale lekarze wiedzą lepiej więc uznałem, że jest dobrze. Po tym zabiegu ból nawet ustał. ****************** No to jak to w koncu bylo? Bolalo czy nie? ;) Pozdrawiam polamanca ;) Grzesiek |
| Zimzi
|
Posted: 6 Wrz 2004 13:48:58 Użytkownik Grzegorz Janczyk napisał: (...) gipsowego:) Nastawiali oczywiście bez znieczulenia. Tak mnie bolało,
że miałem ochotę coś temu lekarzowi zrobić ale nie miałem jak bo wbił mi kolano w plecy i ciągnął mi ręce do tyłu z całej siły, a drugi gipsował:) A teraz czytamy co Zimzi napisal na medycyna....: ************ W piątek złamałem obojczyk z przemieszczeniem. Jeden kawałek kości poszedł na zewnątrz, tak, że było widoczne wyraźne wybrzuszenie, a drugi kawałek schował się do wewnątrz. Na zdjęciu RTG wszystko było doskonale widać. Myślałem, że będę miał to nastawiane pod narkozom, a lekarz mocno odciągnął mi ręce do tyłu, a drugi zagipsował. Mam opatrunek ósemkowy. Zdziwiony byłem tymi metodami, bo prawie nie bolało ale lekarze wiedzą lepiej więc uznałem, że jest dobrze. Po tym zabiegu ból nawet ustał. ****************** No to jak to w koncu bylo? Bolalo czy nie? ;) Wyjaśniam: sam zabieg bolał, bo jak ma nie boleć nastawianie kości, prawie to nie bolało zaraz po nastawieniu, a jakiś czas po nastawieniu to już nie bolało. Może to nie zbyt jasno napisałem, ale przecież nie będe pisał na forum medycznym, gdzie jest dużo lekarzy, że jednego z nich miałem ochotę pobić:) |
| pulser
|
Posted: 6 Wrz 2004 14:39:46 Wsadzili mnie w gips
ale na szczęście nie w zbroję, tylko w ósemkę, takiego pajączka gipsowego:). MZ to dobrze "Przerabiałem" oba te opatrunki. Po złamaniu lewego obojczyka założyli mi zbroję Nawet fajnie się w niej chodziło, a i kumple mieli na czy grafiti malować..... Obojczyk dobrze się zrósł, ale przywrócenie lewego barku i łokcia do stanu używalności trwało 4 m-ce. Prawy obojczyk, który złamalem równo rok po lewym, zapakowali mi w ósemkę....może dlatrego, że tym razem nie miałem połamanych żeber. Po dwóch miesiącach od chwili zlamania byłem jak nowy....no... prawie jak nowy. Nastawiali oczywiście bez znieczulenia. Tak mnie bolało, że
miałem ochotę coś temu lekarzowi zrobić eee, no bez przesady. Owszem boli, ale ból po to właśnie jest żebyś nie robił durnych ruchów i sobie nie zaszkodził A teraz kilka pytań do podobnie połamanych:
Jak Wy w tym dziadostwie spaliście? trochę na fotelu, trochę w lóżku na plecach z dwiema poduchami pod głową Chciałbym sobie zrobić w tym "pajączku" kilka dziur bo mnie
gdzieniegdzie uciska, nie rozleci się? z czasem złapie lekki luz, nawet bez dziur. Po tygodniu pewnie kazali Ci przyjść na kontrolę, więc będziesz miał okazję porozmawiać o tym z lekarzem. Ile Wam naliczyli % uszczerbku na zdrowiu?
za pierwszym razem dostałem z PZU 4.000 ale pewnie dlatego, że leżałem tydzień w szpitalu na obserwacji i bylem 5 m-cy na zwolnieniu. Chyba policzyli mi 10% uszczerbku Za drugim razem dostałem 1600 (4% o ile dobrze pamiętam) Mam nadzieję, że po po takich
cierpieniach, po dołożeniu jeszcze paru stówek chociaż na nowego amora starczy:) starczy, czy nie starczy- zobaczymy, ale życzę Ci żeby % faktycznego uszczerbku był jak najmniejszy Marek |
| Bo(o)t manager
|
Posted: 6 Wrz 2004 14:21:25 Użytkownik Zimzi napisał: ale przecież nie
będe pisał na forum medycznym, gdzie jest dużo lekarzy, że jednego z nich miałem ochotę pobić:) Może trzeba było(napisać oczywscie) |
| Zimzi
|
Posted: 6 Wrz 2004 16:10:03 Użytkownik pulser napisał: eee, no bez przesady. Owszem boli, ale ból po to właśnie jest żebyś nie
robił durnych ruchów i sobie nie zaszkodził Chodziło mi o ból podczas samego nastawiania, teraz jest ok, o ile nie robie gwałtownych ruchów. trochę na fotelu, trochę w lóżku na plecach z dwiema poduchami pod głową
Powoli już się przyzwyczajam, śpie z 3 poduszkami pod głową ale nie ma nocy, żebym się nie obudził kilka razy chociaż. z czasem złapie lekki luz, nawet bez dziur. Po tygodniu pewnie kazali Ci
przyjść na kontrolę, więc będziesz miał okazję porozmawiać o tym z lekarzem. Zgadza się, w piątek kontrola. |
| Artur Czeczko
|
Posted: 7 Wrz 2004 07:37:21 Użytkownik Zimzi napisał:
ale przecież nie będe pisał na forum medycznym, gdzie jest dużo
lekarzy, że jednego z nich miałem ochotę pobić:) Może trzeba było(napisać oczywscie) E, po co bulwersować pana Marka ;) Pozdrawiam, Artur |
| pulser
|
Posted: 7 Wrz 2004 08:10:42 Powoli już się przyzwyczajam, śpie z 3 poduszkami pod głową ale nie ma
nocy, żebym się nie obudził kilka razy chociaż. Masz całe dnie na to żeby odsypiać te nocne zaległości ;-) Marek |
| Zimzi
|
Posted: 7 Wrz 2004 15:10:15 Użytkownik pulser napisał: Powoli już się przyzwyczajam, śpie z 3 poduszkami pod głową ale nie ma
nocy, żebym się nie obudził kilka razy chociaż. Masz całe dnie na to żeby odsypiać te nocne zaległości ;-) Niestety nie. Jestem w klasie maturalnej i wole być w szkole, czyli musze wstawać przed 7:) |
| darek_ru
|
Posted: 1 Gru 2009 06:48:30 Witam, Stało się. Gleba i obojczyk poszedł. Na pogotowiu hmmm....i na publiczną służbę zdrowia nie ma co liczyć. Polećcie mi proszę dobrego specjalistę z miast Lubin, Wałbrzych lub Świdnica. pozdrawiam Darek |
| r2rec
|
Posted: 1 Gru 2009 07:03:05 ...Gleba i obojczyk poszedł. ...
WITAJ W KLUBIE! opowiadaj! ... jaki miałeś lot? ... czy piękną usemeczkę ci zawiązali? ... jakieś fotki pozdro Artur ps. dobrze że nie na wiosnę ... tak masz szansę wsiąść na rower w przyszłym roku |
| darek_ru
|
Posted: 1 Gru 2009 07:11:37 Cześć opowiadaj! ... jaki miałeś lot? ... czy piękną usemeczkę ci zawiązali?
... jakieś fotki pozdro Artur Poleciałem na bok, jechałem z górki i wpadłem na piach. Byłem sam, żadnych fotek. Zawiązali, ale inny lekarz powiedział, że to nic nie da. Najgorsze, że cierpną mi dwa palce z przeciwległej ręki i nie wiem czy to od tej "usemeczki", czy coś innego :-( Darek |
| lenicz
|
Posted: 1 Gru 2009 17:30:11 poszedł. Jedź do WRO do traumatologa specjalisty leczącego urazy sportowców. Jest tam ich trochę, polecić mogę Majchrowskiego. Zrób to szybko bo tego typu urazy nieprawidłowo leczone mogą już po kilku dniach powodować nieodwracalne zmiany, które moga być bardzo dokuczliwe dla kogoś czynnego fizycznie bardziej niż kanapowiec. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover,
która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany
siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów. Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne. Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście). Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd.. users Czas ładowania strony (sek.): 0.581 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg
|