| Cykliści / Archiwum - rowery 2004 / Trening... |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| pianagol[LUB]
|
Posted: 30 Cze 2008 20:00:09 Sugeruję jeszcze doczytać.
O! Wchodzimy na protekcjonalny ton i klepanie po ramieniu :) Wcale nie było moim zamiarem nikogo klepać. Uważam natomiast za spore nadużycie lub ignorancję rzucanie zakresem tętna przy tak skąpych informacjach, dlatego moja sugestia, aby doczytać. . Autor wątku nie prosił o rozpisanie planu treningowego, tylko
o luźne uwagi. No, prosił o luźne uwagi, a ty mu ładujesz dość specyficzny zakres od około 150 do 160 uderzeń na minutę. Zdecyduj się, czy mają być luźne, czy bardzo konkretne. Idę o zakład, że różnica nie jest większa ale nie zamierzam się z tego
tłumaczyć. Się nie tłumacz. Natomiast ja osobiście się nie zakładam. Z własnego doświadczenia wiem, że istnieje całkiem wymierne prawdopodobieństwo, że taki zakład mógłbyś przegrać. Żeby nie być gołosłownym, kolega w moim wieku ma Hrmax 175, a ja mam ponad 200. 2h wyścig przejeżdżam na średnim tętnie 180, czyli powyżej maksa mojego kolegi (który nota bene dokłada mi kilka minut na takiej trasie). Nadal uważasz, że to be znaczenia? Nie wątpię, że te dwie ostatnie Twoje merytoryczne uwagi są nie do
przecenienia dla kogoś, kto chce się dowiedzieć jak trenować. To już jak tam se chcesz, mnie to nie robi. Zakres 150-160 na pewno koledze wszystko załatwi (sarkazm to był, jakby ktoś nie załapał). |
| Rowerex
|
Posted: 30 Cze 2008 20:36:13 Jak się kończy rekreacja a zaczyna trening, to trzeba też zacząć cierpieć :)
Wyczyn to ciężki kawałek chleba ;) Nie zgadzam się. Swoje niedzielne rekreacyjne wycieczki w sporej cześci traktuje wręcz wyczynowo. Wydaje mi się, że rekreacja nie polega na 8 godziach jazdy góralem ważacym 12kg z dwoma litrami wody na rowerze, kolejnymi dwoma w plecaku, jedzeniem, itp. Przez ten czas wypijam 5-8 litrów wody, a po powrocie do domu ważę zwykle kilogram lub dwa kilo mniej. Rekreacyjnie jeżdże na tygodniu, po pracy - wtedy bawię się rowerem - ale w niedzielę daję czadu ile mam sił. Akurat wrzuciłem na precla linka do fotorelacji z ostatniego wypadu, jakieś 150km (może i więcej) - czystej jazdy ponad 7 godzin, zatrzymywanie się na zrobienie fotek było trudne, bo często następowało na stromych odcinkach (ani razu nie użyłem najmniejszej koronki korby, nawet na najtrudniejszych fragmentach) Aby móc tak jeździć muszę się przygotowywać do tego przez cały rok. Kiedyś starałem się trzymać wskazań pulsometru, trzymać zaleceń treniongowych, ale mój organizm chyba do tego jakoś nie pasuje, bo zachowuje się przedziwnie - raz będąc wypoczętym protestuje, odmawiając jakiegokolwiek wysiłku - a raz niby niezbyt wypoczęty daje czadu na nieosiągalnych zwykle tętnach przez wiele godzin, czerpiąc energie chyba tylko z baterii słonecznych. Pulsometr pozwalał mi tylko zobaczyć na wyswietlaczu to co sam dobrze czułem - niczego poza tym mnie nie nauczył. W tym roku nie używam ani licznika ani pulsometru - jeździłem zimą i wiosną jak chciałem, bardzo często przesadzając z długością i intensywanością... Mimo tego, chyba nauczyłem się słuchać swojego organizmu, bo teraz kazda zaplanowana dłuższa wycieczka, taka przy której z gory zakladam, że od początku będę "grzał ile wlezie" jest udana. I naprawdę nie rozumiem, po co miałbym używać pulsometru. Tym w jaki sposob jeździło mi się w niedzielę jestem wręcz mocno zaskoczony - było lepiej niż kiedykolwiek. Zresztą, znam pewnego bardzo dobrego zawodnika, który pulsometru nigdy nie używał. Pozdr- -Rowerex |
| Rooobert K...
|
Posted: 30 Cze 2008 21:09:15 Gdzieś widziałem bardzo podobnego posta - nie pisałeś jakiś czas tego
czegoś podobnego na jakimś forum?
Pozdr- -Rowerex Tak pisałem, ale w innej tematyce, gratule spostrzegawczosci. Pozdr Roooert K... |
| Mateusz
|
Posted: 30 Cze 2008 21:10:15 jeśli można, to ja dołożę do tego swoje dwa grosze, mianowicie: kwestia optymalnego tętna i stosowanie pulsometru jest problematyczne, jak dla mnie to stosowanie pulsometru jest całkowicie zbędne. nie uważam się za wybitnie wytrzymałego, doświadczonego kolarza, wręcz przeciwnie, ale robię średnio na tydzień 300 km od roku i znam swój organizm, wiem na ile mnie stać - dotarłem do granicy wytrzymałości i jest to 300km na dzień, potem, co ciekawe pojawia się zmęczenie psychiczne, nie fizyczne. mój problem polega na jednym czynniku zdajsie... na długie dystanse jeżdżę sam - poprostu nie mam ekipy. Poza tym, mocno mi sie zdaje że w wypadku kolarstwa - jak i innych sportów równie ważna jest psychika. Nie wiem jak u was, ale w moim wypadku, jak postawię sobie za cel określony dystans/miejsce to zawsze to realizuję, choćby nie wiem co się działo. Kwestia formy - są lepsze i gorsze dni, czasami też pojawia się przetrenowanie itp... jeżeli ktoś decyduje się na stosowanie pulsometru to chyba tylko dlatego, żeby uzupełnić sobie statystykę. Przecież wskazania pulsometru nie mogę być wyznacznikiem w stosunku do stosowania odpowiedniego profilu treningu, nie ? pozatym, w grę wchodzę też nasze predyspozycje zdrowotne, jak ktoś ma nadciśnienia albo za niskie ciśnienie to też wygląda to inaczej, do tego dochodzi też kwestia wieku. Tak naprawdę to masa innych czynników. Jakbym zaczął trenować, to najprawdopodobniej znalazłbym jakiegoś doświadczonego kolegę, który uprawia ten sport na codzień. Mogę się mylić oczywiście. Pozdrawiam |
| Rooobert K...
|
Posted: 30 Cze 2008 21:20:22 Proponuję podwoić tę czasówkę i nie żyłować siłowo - szkoda kolan.
Trzymać tętno w okolicach 150, starać się nie przekraczać 160. No chyba że będzie to zbyt nudne ;) Tetno z maratonow to przecietnie 175, kiedys na mazovii przy czasie troche ponad 3h mialem srednie tetno 182 - ostatni maraton w Lublinie potraktowalem lajtowo i mialem srednie tetno 166 - zajelem miejsce pomiedzy setnym, a dwusetnym miejscem (nie podam dokladnego miejsca :0 ). Generalnie, jak "ciagne" sam to mam puls w granicach 165. BTW: czy ta czasówka to jest pętla zamknięta? Jak ustawiłeś obwód koła? Jakie masz opony? 35km/h na tym dystansie to bardzo wysoka prędkość jak na "5-letniego" dojrzałego amatora. To moj max, natomiast bez problemu osiagam srednia predkosc na 24 km w granicach 33,5 - 34km/h ( a obwod kola bardzo dokladnie zmierzylem wraz z obciazeniem :) ). Pozdr Rooobert K... |
| Rowerex
|
Posted: 30 Cze 2008 21:58:03 Tetno z maratonow to przecietnie 175, kiedys na mazovii przy czasie troche
ponad 3h mialem srednie tetno 182 - ostatni maraton w Lublinie potraktowalem lajtowo i mialem srednie tetno 166 - zajelem miejsce pomiedzy setnym, a
dwusetnym miejscem (nie podam dokladnego miejsca :0 ). No to nieźle, pikawa Ci zapiernicza prawie jak u kolibra :) Pozdr- -Rowerex |
| Rooobert K...
|
Posted: 30 Cze 2008 22:21:30 Tetno z maratonow to przecietnie 175, kiedys na mazovii przy czasie troche ponad 3h mialem srednie tetno 182 - ostatni maraton w Lublinie
potraktowalem lajtowo i mialem srednie tetno 166 - zajelem miejsce pomiedzy setnym, a dwusetnym miejscem (nie podam dokladnego miejsca :0 ). No to nieźle, pikawa Ci zapiernicza prawie jak u kolibra :) Pozdr- -Rowerex Tylko ciekawe, ile ta pikawa jeszcze pociagnie, na razie jest super. A tak na marginesie, jak jade sam na swojej czasowce to sredni puls mam na poziomie 165 i jeszcze nigdy nie osiagnelem sredniego pulsu powyzej 170, dopiero rywalizacja na maratonach dodaje poweru. :) (moj max to w granicach 200, tyle osiagam maksymalnie na maratonach - troche duzo, jak na moj wiek) :) Pozdr Rooobert K... |
| pianagol[LUB]
|
Posted: 3 Lip 2008 19:13:03 kwestia optymalnego tętna i stosowanie pulsometru jest problematyczne,
jak dla mnie to stosowanie pulsometru jest całkowicie zbędne. Ale używałeś przez dłuższy czas w praktyce? Jakie plany treningowe stosowałeś? Co to znaczy optymalne tętno według Ciebie? Kwestia formy - są lepsze
i gorsze dni, czasami też pojawia się przetrenowanie itp... Właśnie dlatego pulsometr pozwala wcześniej zauważyć pewne sygnały - na przykład wartości tętna nietypowe dla danego poziomu odczuwanego wysiłku - dzięki czemu można uniknąć przetrenowania lub wykryć zaczynającą się infekcję organizmu, która nie daje jeszcze jakichś wyraźnych objawów. jeżeli ktoś decyduje się na stosowanie pulsometru to chyba tylko
dlatego, żeby uzupełnić sobie statystykę. No cóż. Na pewno jest pewien procent i takich użytkowników. Są i tacy, którzy nie używają liczników, z podanego przez Ciebie powodu. Prawda jest taka, że dla kogoś kto trenuje, mniej ważne są dystanse i prędkości, a większe znaczenie mają czasy spędzone w określonych strefach treningowych. Czyli można powiedzieć, że pulsometr jest dla nich ważniejszy od licznika. Przecież wskazania
pulsometru nie mogę być wyznacznikiem w stosunku do stosowania odpowiedniego profilu treningu, nie ? Przyznam się, że nie do końca rozumiem, co masz na myśli. Co to znaczy "być wyznaczniekiem w stosunku do stosowania"? Istnieje wiele planów treningowych bazujących na tętnie. Ustalają one pewne przedziały intensywności na podstawie zmierzonego tętna maksymalnego lub tętna na progu mleczanowym. Dzięki temu uwzględnione są cechy osobnicze trenującego. Do niedawna pulsometry były najbardziej dostępną formą w miarę obiektywnej oceny intensywności wysiłku. Bardzo wielu zawodowców, którzy mają dostęp do najnowocześniejszych systemów pomiaru mocy do dzisiaj korzysta z pulsometrów, ponieważ oprócz pomiaru rzeczywistej mocy generowanej przez organizm, pozwalają one obserwować, jak organizm reaguje na obciążenie. Pulsometr nie jest narzędziem, które pozwala doskonale kwantyfikować trening, ale również sam pomiar mocy nie daje pełnego obrazu reakcji organizmu na bodźce treningowe. Pulsometry Polara pozwalają na przykład wykonywać ciekawy test polegający na pomiarze zachowania tętna w fazie odpoczynku. Umożliwia on jakąś tam (niekoniecznie doskonałą) ocenę stanu organizmu: zregenerowany, podlegający efektowi treningowemu, przeciążony itp. Można wtedy lepiej planować fazy regeneracji i intensywnego treningu, unikając przetrenowania. pozatym, w grę wchodzę też nasze
predyspozycje zdrowotne, jak ktoś ma nadciśnienia albo za niskie ciśnienie to też wygląda to inaczej, do tego dochodzi też kwestia wieku. Tak naprawdę to masa innych czynników. Tym bardziej ten ktoś powinien obserwować zachowanie swojego tętna. Jakbym zaczął trenować,
Czyli nie trenujesz? Wobec tego nic dziwnego, że uważasz pulsometr za coś absolutnie Ci zbędnego. to najprawdopodobniej znalazłbym jakiegoś
doświadczonego kolegę, który uprawia ten sport na codzień. To jest dobry pomysł. Wśród moich, dużo bardziej ode mnie doświadczonych kolegów, którzy trenują sporo więcej i dłużej ode mnie, ogromna większość korzysta z pulsometrów. Ale może to tylko taka zbiorowa psychoza. |
| Coaster
|
Posted: 3 Lip 2008 21:52:43 [....] Ale moĹźe to tylko taka zbiorowa psychoza.
W pewnym sensie gadzeciarstwo ;-P |
| MCC
|
Posted: 4 Lip 2008 10:51:09 kwestia optymalnego tętna i stosowanie pulsometru jest problematyczne, jak dla mnie to stosowanie pulsometru jest całkowicie zbędne. Ale używałeś przez dłuższy czas w praktyce? Jakie plany treningowe stosowałeś? Co to znaczy optymalne tętno według Ciebie? Kwestia formy - są lepsze i gorsze dni, czasami też pojawia się przetrenowanie itp... Właśnie dlatego pulsometr pozwala wcześniej zauważyć pewne sygnały - na przykład wartości tętna nietypowe dla danego poziomu odczuwanego wysiłku - dzięki czemu można uniknąć przetrenowania lub wykryć zaczynającą się infekcję organizmu, która nie daje jeszcze jakichś wyraźnych objawów. jeżeli ktoś decyduje się na stosowanie pulsometru to chyba tylko dlatego, żeby uzupełnić sobie statystykę. No cóż. Na pewno jest pewien procent i takich użytkowników. Są i tacy, którzy nie używają liczników, z podanego przez Ciebie powodu. Prawda jest taka, że dla kogoś kto trenuje, mniej ważne są dystanse i prędkości, a większe znaczenie mają czasy spędzone w określonych strefach treningowych. Czyli można powiedzieć, że pulsometr jest dla nich ważniejszy od licznika. Przecież wskazania pulsometru nie mogę być wyznacznikiem w stosunku do stosowania odpowiedniego profilu treningu, nie ? Przyznam się, że nie do końca rozumiem, co masz na myśli. Co to znaczy "być wyznaczniekiem w stosunku do stosowania"? Istnieje wiele planów treningowych bazujących na tętnie. Ustalają one pewne przedziały intensywności na podstawie zmierzonego tętna maksymalnego lub tętna na progu mleczanowym. Dzięki temu uwzględnione są cechy osobnicze trenującego. Do niedawna pulsometry były najbardziej dostępną formą w miarę obiektywnej oceny intensywności wysiłku. Bardzo wielu zawodowców, którzy mają dostęp do najnowocześniejszych systemów pomiaru mocy do dzisiaj korzysta z pulsometrów, ponieważ oprócz pomiaru rzeczywistej mocy generowanej przez organizm, pozwalają one obserwować, jak organizm reaguje na obciążenie. Pulsometr nie jest narzędziem, które pozwala doskonale kwantyfikować trening, ale również sam pomiar mocy nie daje pełnego obrazu reakcji organizmu na bodźce treningowe. Pulsometry Polara pozwalają na przykład wykonywać ciekawy test polegający na pomiarze zachowania tętna w fazie odpoczynku. Umożliwia on jakąś tam (niekoniecznie doskonałą) ocenę stanu organizmu: zregenerowany, podlegający efektowi treningowemu, przeciążony itp. Można wtedy lepiej planować fazy regeneracji i intensywnego treningu, unikając przetrenowania. pozatym, w grę wchodzę też nasze predyspozycje zdrowotne, jak ktoś ma nadciśnienia albo za niskie ciśnienie to też wygląda to inaczej, do tego dochodzi też kwestia wieku. Tak naprawdę to masa innych czynników. Tym bardziej ten ktoś powinien obserwować zachowanie swojego tętna. Jakbym zaczął trenować, Czyli nie trenujesz? Wobec tego nic dziwnego, że uważasz pulsometr za coś absolutnie Ci zbędnego. to najprawdopodobniej znalazłbym jakiegoś doświadczonego kolegę, który uprawia ten sport na codzień. To jest dobry pomysł. Wśród moich, dużo bardziej ode mnie doświadczonych kolegów, którzy trenują sporo więcej i dłużej ode mnie, ogromna większość korzysta z pulsometrów. Ale może to tylko taka zbiorowa psychoza. -- zdrowya życzę, pianagol Wlasnie mysle o zakupie polara 200CAD. Masz jakies materialy jak pozenic HR z CAD w cykle treningowe, aby uzyskac jak najlepsze efekty? Widze ze masz doswiadczenie z Polarami, mozesz cos doradzic? Ja nie przekraczam 5 treningow w tygodniu po 1h. Nie mam po prostu wiecej czasu - rano kolko treningowe i do fabryki ... Do tego czasami dochodza dluzsze trasy w weekend w wiekszej grupie - gdzie juz jest totalny luz i predkosci srednie grubo ponizej 1/2 mojej treningowej - czyli lenistwo :) Dzieki z gory za wskazowki. Pzw, MCC |
| pianagol[LUB]
|
Posted: 4 Lip 2008 10:56:41 Wlasnie mysle o zakupie polara 200CAD. Masz jakies materialy jak
pozenic HR z CAD w cykle treningowe, aby uzyskac jak najlepsze efekty? Poczytaj "Dogonić mistrza" Chrisa Carmichaela. Tam są również przykładowe plany treningowe z przedziałami tętna i kadencjami dla różnych poziomów zaawansowania. |
| MCC
|
Posted: 4 Lip 2008 15:23:17 Wlasnie mysle o zakupie polara 200CAD. Masz jakies materialy jak pozenic HR z CAD w cykle treningowe, aby uzyskac jak najlepsze efekty? Poczytaj "Dogonić mistrza" Chrisa Carmichaela. Tam są również przykładowe plany treningowe z przedziałami tętna i kadencjami dla różnych poziomów zaawansowania. -- zdrowya życzę, pianagol A co powiecie o tym: http://merlin.pl/Biblia-treningu-kolarza-gorskiego_Joe-Friel/browse/product/1,395386.html ? Pzw, MCC |
| pianagol[LUB]
|
Posted: 4 Lip 2008 17:06:51 A co powiecie o tym:
http://merlin.pl/Biblia-treningu-kolarza-gorskiego_Joe-Friel/browse/product/1,395386.html Pytałeś się o pożenienie HR z CAD, dlatego poleciłem Ci to, co poleciłem... |
| << . 1 . 2 . |
|
Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover,
która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany
siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów. Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne. Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście). Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd.. users Czas ładowania strony (sek.): 0.553 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg
|