| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| Auto Moto giełda '\' medale i banknoty '\' warszawa remonty '\' |
| Cykliści / Rowery 2010 / Przyczepka dla 3 dzieci |
| Autor | Wiadomość |
| Wojtek Paszkowski
|
Posted: 5 Mar 2010 09:22:21 I tu pytanie. Czy spotkaliście się z sensowną przyczepka rowerową dla 3
dzieci? Bo wszystkie które widywałem są dla ma 2. widzieli? chiba ciężko będzie. Ale zawsze będzie mógł zastosować taki wariant, jak ten pan: http://picasaweb.google.com/wpaszk/TakaTamSobieWycieczkaNadMorze#5262686092979178642 Po takim treningu z trojaczkami na maratonach można zmiatać konkurencję! pozdr |
| KuFeL
|
Posted: 5 Mar 2010 09:56:07 Witajcie.
Rozmawiałem z pewnym Panem, któremu urodziły się trojaczki, 3 chłopa. Co ciekawsze, ma już 8 letniego syna. I tu pytanie. Czy spotkaliście się z sensowną przyczepka rowerową dla 3 dzieci? Bo wszystkie które widywałem są dla ma 2. widzieli? trudny temat. Nie spotkałem się z tak dużym gabarytem. Szeroką ofetę ma www.dwaplusdwa.pl które widziałem na targach ale dla trojaczków rozwiązań nie było. Poza tym taka przyczepka byłaby nieproporcjonalnie szeroka wobec roweru. Ja bym się skłaniał ku zakupowi dwóch podwójnych przyczepek, tak żeby można było swobodnie przewozić wszystkie dzieci a także dawać szanse na zmianę jednemu z nich jechać przez jakiś czas samemu. Kupowanie jednej podwójnej i jednej pojedycznej zawsze będzie generować konflikt które ma jechać w jedynce. Tyle ode mnie ;) Pzdr, KuFeL |
| pianagol[LUB]
|
Posted: 5 Mar 2010 09:58:38 Witajcie.
Rozmawiałem z pewnym Panem, któremu urodziły się trojaczki, 3 chłopa. Co ciekawsze, ma już 8 letniego syna. I tu pytanie. Czy spotkaliście się z sensowną przyczepka rowerową dla 3 dzieci? Bo wszystkie które widywałem są dla ma 2. Chyba Christiana bikes tylko mu zostają... :) http://www.christianiabikes.com/english/uk_main.htm |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 5 Mar 2010 10:05:01 chiba ciężko będzie. Ale zawsze będzie mógł zastosować taki wariant, jak
ten pan: http://picasaweb.google.com/wpaszk/TakaTamSobieWycieczkaNadMorze#5262686092979178642 Dokładnie miałem zasugerować coś podobnego. Sam mam 3 dzieciaczkow, ale całę szczęscie nie w jednym rzucie :D. Ale jezdzilem jedno na siodelku i jedno w przyczepce + bagaże. Nie ma co ukrywać, że jest co deptać :D. Mała fotka z naszego ujeżdżania w ubiegłe wakacje. http://www.pratajczak.pl/przyczepka/P1160027.JPG Pozdrawiam serdecznie, Paweł |
| Marcin
|
Posted: 5 Mar 2010 10:33:42 Bywszy w Amsterdamie widziałem rodziców podróżujących z takim potomstwem, ale była to konfiguracja Long John + przyczepka na dwie pociechy. |
| MichałG
|
Posted: 5 Mar 2010 11:00:26 I tu pytanie. Czy spotkaliście się z sensowną przyczepka rowerową dla
3 dzieci? Bo wszystkie które widywałem są dla ma 2. widzieli? chiba ciężko będzie. Ale zawsze będzie mógł zastosować taki wariant, jak ten pan: http://picasaweb.google.com/wpaszk/TakaTamSobieWycieczkaNadMorze#5262686092979178642 taaa.. bielizna termoaktywna rulez...... ;) Pozdrawiam Michał |
| PeJot
|
Posted: 5 Mar 2010 12:13:19 A przy okazji jedno pytanie - jak taki rydwan sprawuje się w terenie?
Chodzi mi o wytrząsalność dzieci w środku. Tak na oko, to nie ma żadnej amortyzacji... Nie ma amortyzacji, nie ma własnego hamulca, z dopuszczeniem do ruchu nijak. |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 5 Mar 2010 12:23:46 A przy okazji jedno pytanie - jak taki rydwan sprawuje się w terenie?
Chodzi mi o wytrząsalność dzieci w środku. Tak na oko, to nie ma żadnej amortyzacji... Tez się tego obawiałem, ale okazało się, że materiałowe siedzenie z delikatnym usztywnieniem spisywało się dość dobrze, przynajmniej przy obsadzeniu przyczepki jednym dzieckiem. Kół też raczej nie pompowałem an kamień, tylko tak, aby swobodnie mogły wybierać nierówności. Tak jak pisałem w jednym watku w wakacje przejechałem z dzieciakami około 140km w terenie (głównie drogi w lasach) i tylko raz kiedy jechalismy w masakrycznie trudnym terenie córka poprosiła o przesiadkę z przyczepki na siodełko. Teren byl na tyle trudny (nierówności oraz mocne nachylenie terenu), ze chwile później przyczepka zaliczyła wywrotkę. Najsmieszniejsze bylo to, ze wydalo mi się, że po prostu jest pod górkę czy coś, zredukowałem przełożenie i jechałem dalej. Zatrzymałem się jak syn zaczął płakać i zobaczyłem przyczepkę na boku i syna wiszącego troszkę w szelkach, które go bezpiecznie utrzymały ;-) Innymi słowy zauważam potrzeba dodania lusterek jak się jedzie z przyczepką. Innym problemem z przyczepka jest też konieczność dodania chlapacza na tylnym kole inaczej przy deszczowej pogodzie można mieć ładnie usmarowana przyczepkę i dziecko ;) Pozdrawiam serdecznie, Paweł |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 5 Mar 2010 12:25:58 A tak swoją drogą jak
wyobrażasz sobie własny hamulec, a właściwie jego wykorzystanie w trakcie jazdy? Dzieciak ma klamkę/pedał i decyduje kiedy postój? ;D IMHO jeśli już, to jedyna opcja to hamulec najazdowy, jaki widziałem w wielu przyczepach samochodowych. Pozdrawiam serdecznie, Paweł |
| PeJot
|
Posted: 5 Mar 2010 13:03:27 Nie ma amortyzacji, nie ma własnego hamulca, z dopuszczeniem do ruchu nijak.
Nie nijak, tylko też nie ma, przynajmniej na razie. A tak swoją drogą jak wyobrażasz sobie własny hamulec, a właściwie jego wykorzystanie w trakcie jazdy? Hamulec najazdowy. Tyle że to znacząco podraża konstrukcję. |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 5 Mar 2010 13:05:45 Mogę zapytać jaką najdłuższą trasę dzienną zrobiłeś w takim składzie?
Pewnie że możesz. Jakieś 30km pod koniec 2-tygodniowego pobytu, ale na 2 dzień pobytu mieliśmy około 25km i córka nie chciała potem 3 dni na rowerze jeździć ;) Pozdrawiam serdecznie, Paweł |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 5 Mar 2010 13:35:57 To jeszcze pytanie dodatkowe: w jakim czasie te 30km, w jakim terenie
(góry, niziny)? Oraz jak się sytuacja rozwija(ła)? Czy TŻ była rowerowa przed ślubem, czy może zrowerowała się pod naporem? ;-) W sumie nasze wyprawy trwało około 4-5 godzin. Teren był raczej równinny z niewielkimi wzniesieniami i sporadycznie czymś wyższym. Oczywiście nie była to jazda jednym ciągiem tylko robiliśmy przerwy a zawsze jedną dłuższa w "łoskoniówce" (Łoskoń Stary, gmina Skoki, WLKP), gdzie był plac zabaw i dzieciaki mogły chwile poużywać. Jak co tu masz troszkę więcej zdjęć, jakie wystawiłem w temacie przyczepki: http://www.pratajczak.pl/przyczepka Żona niestety nie była rowerowa przed, no powiedzmy potrafiła jeździć, ale robiła to z wielkim przerażeniem, że w coś wjedzie ;). Choć muszę powiedzieć, że chodziła na spinning. Ja odkąd pamiętam uwielbiałem rower, ale to nie było czasu itd. itp. Od października 2008 zacząłem jeździć na rowerze do pracy bez względu na pogodę. Wiesz praca za biurkiem, 3 dzieci nie udawało mi się znaleźć czasu na jakiś sport więc uznałem to za jedyne sensowne wyjście. Ja pokazywałem jak super można się bawić na rodzinnych wyprawach rowerowych i w zeszłym roku w czerwcu kupiliśmy rower dla żony i też się jej zaczęło podobać. Baaa ... powiedziała, że jak się zrobi cieplej zacznie też do pracy jeździć ;) Podsumowując zrowerowała się pod delikatnym naporem a teraz już nie potrzebuje dodatkowych impulsów. Pozdrawiam serdecznie, Paweł |
| KuFeL
|
Posted: 5 Mar 2010 14:06:59 chiba ciężko będzie. Ale zawsze będzie mógł zastosować taki wariant, jak
ten pan: http://picasaweb.google.com/wpaszk/TakaTamSobieWycieczkaNadMorze#5262686092979178642 Dokładnie miałem zasugerować coś podobnego. Sam mam 3 dzieciaczkow, ale całę szczęscie nie w jednym rzucie :D. Ale jezdzilem jedno na siodelku i jedno w przyczepce + bagaże. Nie ma co ukrywać, że jest co deptać :D. Mała fotka z naszego ujeżdżania w ubiegłe wakacje. http://www.pratajczak.pl/przyczepka/P1160027.JPG przez dwa sezony przerabiałem podobną konfiguracje. W wakacje to było kilkanaście km dziennie codziennie. Z tą tylko różnicą że ja miałem na foteliku córkę - wtedy miała 3 lata, a moja żona jechała z przyczepka z synem w foteliku samochodowym, bo miał wtedy 4 miesiące. Powtórzyliśmy to jeszcze potem raz po roku. Idealna sprawa. Pzdr, KuFeL |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 5 Mar 2010 15:58:16 Podsumowując zrowerowała się pod delikatnym naporem a teraz już nie
potrzebuje dodatkowych impulsów. Zazdroszczę! To jesteśmy kwita, bo ja, o ile dobrze pamiętam :), niedawno pisałem, że zazdroszczę Ci znajomych, co są w stanie średnio przejechać 100km dziennie na wyprawach ;D. A tak na poważnie to wiesz tu, jak zawsze z płcią piękną, trzeba troszkę ją podejść, pomyśleć co lubi, o czym marzy i pokazać jak to można połączyć z rowerem i wypadami a na pewno się uda, jak co trzymam kciuki. Pozdrawiam serdecznie, Paweł |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 5 Mar 2010 17:45:49 ale szukam już takiej,
która ma rower wkompilowany w... Ekhm. Jądro. Że sobie pozwolę na linuksową metaforę. Dobre ... wiesz zawsze jak co możesz brać czysty kernel, ewentualnie jakąś kobiecą wersję i podpiąć bike.ko oraz riding.ko :D Pozdrawiam serdecznie, Paweł |
| Sebastian Pawłowski
|
Posted: 5 Mar 2010 18:57:16 http://www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/014.html |
| broman
|
Posted: 5 Mar 2010 20:43:03 Model berliński :) http://farm3.static.flickr.com/2726/4408813517_eaef1bb815_b.jpg Pozdrawiam, Bartek |
| M&C
|
Posted: 7 Mar 2010 10:40:24 I tu pytanie. Czy spotkaliście się z sensowną przyczepka rowerową dla
3 dzieci? Bo wszystkie które widywałem są dla ma 2. widzieli? chiba ciężko będzie. Ale zawsze będzie mógł zastosować taki wariant, jak ten pan: http://picasaweb.google.com/wpaszk/TakaTamSobieWycieczkaNadMorze#5262686092979178642 Po takim treningu z trojaczkami na maratonach można zmiatać konkurencję! pozdr Stosowałem trochę inny: bliźniaki u mnie w przyczepce, starszy u żony na foteliku. Cyprian |
| Maseł
|
Posted: 7 Mar 2010 14:37:21 Pawel Ratajczak bredzi/łże/gada/bełkocze/zeznaje (niepotrzebne skreślić):
Dobre ... wiesz zawsze jak co możesz brać czysty kernel, ewentualnie
jakąś kobiecą wersję i podpiąć bike.ko oraz riding.ko :D Yhym. A potem mój system wywali kerlen panic jak kobieta będzie jeździła szybciej ode mnie. ;-P Fakt - z kernelami po dluzszej pogoni za taka moze byc nieciekawie... Pozdro Maseł |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 8 Mar 2010 08:25:45 Ech, to mi się mały udał. 30 km to potrafi w fotelu przejechać bez potrzeby
zatrzymywania się, maksymalny dystans jaki zrobiliśmy jednego dnia to 62 km Jak zerkniesz na fotki to zobaczysz, ze moja najstarsza córka (6lat) jechała sama na rowerze, więc był to dla niej spory wyczyn. Zwłaszcza, że pogoda zeszłego lata nie dopisała i mieliśmy sporo jazdy po błocie i tym podobnych atrakcjach ;). Pozdrawiam serdecznie, Paweł |
|
Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover,
która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany
siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów. Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne. Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście). Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd.. users Czas ładowania strony (sek.): 0.556 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg
|