| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| Auto Moto giełda '\' medale i banknoty '\' warszawa remonty '\' |
| Cykliści / Rowery 2010 / Jest tu jakiś cfaniak? |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| zly
|
Posted: 25 Sty 2010 07:23:24 Hehe. No i kogo dziś wywiało? Ja przejechałem tylko ok 4 km (ale wcześniej pół godziny marzłem w autobusie). Ogólnie luz, poza dłońmi. Tak bolały od mrozu, że myślałem, że nie wytrzymam. Jak dojechałem to okazało się, że w stopy też już zaczynało być zimno, ale ból rąk podczas jazdy zagłuszył jakoś stopy :) Dwie pary rękawiczek, jedne zwykłe bawełniane, i na to sealskiny wodoodporne. Ostatnio odkryłem patent w postaci foliowych rękawiczek do macania chleba, które włożyłem między warstwy, ale jakoś ciągle zapominam zabrać ich ze sklepu. Na rowerze widziałem dziś jednego dziadka na składaku. |
| szaman
|
Posted: 25 Sty 2010 07:53:10 zly wytworzył w szalonym umyśle, a następnie przelał w postać elektroniczną to, co następuje:: Hehe. No i kogo dziś wywiało? Ja przejechałem tylko ok 4 km (ale wcześniej
pół godziny marzłem w autobusie). Ogólnie luz, poza dłońmi. Tak bolały od mrozu, że myślałem, że nie wytrzymam. Jak dojechałem to okazało się, że w stopy też już zaczynało być zimno, ale ból rąk podczas jazdy zagłuszył jakoś stopy :) Dwie pary rękawiczek, jedne zwykłe bawełniane, i na to sealskiny wodoodporne. Ostatnio odkryłem patent w postaci foliowych rękawiczek do macania chleba, które włożyłem między warstwy, ale jakoś ciągle zapominam zabrać ich ze sklepu. Na rowerze widziałem dziś jednego dziadka na składaku. -17* zacliczone:) Nikogo na rowerze. Patent z rękawiczkami silikonowymi jako środkową warstwą w moim przypadku nie sprawdził sie wcale a wcale. sz |
| piecia aka dracorp
|
Posted: 25 Sty 2010 08:03:23 Dnia Mon, 25 Jan 2010 08:23:24 +0100, zly napisaĹ(a): [...] TeĹź mam te sealskiny i same fakt nie dajÄ rady. Mi wystarcza jak doĹoĹźÄ cienkie pod spĂłd. Ale ostatnio nie miaĹem Ĺźadnej dalszej przejaĹźdĹźki. A z tÄ dodatkowÄ warstwÄ w postaci folii to nie bÄdzie za gorÄ co? MoĹźe ten patent byĹby dobry jakby siÄ nic nie robiĹo ale mi np. podczas jazdy dĹonie mocno siÄ pocÄ . |
| Krees
|
Posted: 25 Sty 2010 08:14:55 Hehe. No i kogo dziś wywiało? Ja przejechałem tylko ok 4 km (ale wcześniej
pół godziny marzłem w autobusie). Ogólnie luz, poza dłońmi. Tak bolały od mrozu, że myślałem, że nie wytrzymam. Jak dojechałem to okazało się, że w stopy też już zaczynało być zimno, ale ból rąk podczas jazdy zagłuszył jakoś stopy :) Dwie pary rękawiczek, jedne zwykłe bawełniane, i na to sealskiny wodoodporne. Ostatnio odkryłem patent w postaci foliowych rękawiczek do macania chleba, które włożyłem między warstwy, ale jakoś ciągle zapominam zabrać ich ze sklepu. Na rowerze widziałem dziś jednego dziadka na składaku. Ja jechałem. Około 13 km. Lekko zmarzły mi stopy, dłonie ok. Ogólnie się przegrzałem, bo ubrałem trochę za ciepłą drugą warstwę na tułów. Nie widziałem nikogo na rowerze, za to sam czułem się jak w ZOO - pokazywanie palcami, otwarte z niedowierzaniem buzie, pukanie się w czoło i tym podobne oznaki osłupienia ;). Za to w pracy byłem jedyny o czasie - szef dojechał z 45 min. spóźnieniem, a kolejni jeszcze telepią się z Tarchomina autobusem (już 1h 15 spóźnienia), bo samochody im nie odpaliły. Ja miałem po kilku minutach problemy ze zmianą biegów, bo linki ciut przymarzły. |
| Zygmunt M. Zarzecki
|
Posted: 25 Sty 2010 09:09:58 Hehe. No i kogo dziś wywiało? Ja przejechałem tylko ok 4 km (ale
wcześniej pół godziny marzłem w autobusie). Ogólnie luz, poza dłońmi. Tak bolały od mrozu, że myślałem, że nie wytrzymam. Jak dojechałem to okazało się, że w stopy też już zaczynało być zimno, ale ból rąk podczas jazdy zagłuszył jakoś stopy :) Dwie pary rękawiczek, jedne zwykłe bawełniane, i na to sealskiny wodoodporne. Ostatnio odkryłem patent w postaci foliowych rękawiczek do macania chleba, które włożyłem między warstwy, ale jakoś ciągle zapominam zabrać ich ze sklepu. Na rowerze widziałem dziś jednego dziadka na składaku. -17* zacliczone:) Nikogo na rowerze. Patent z rękawiczkami silikonowymi jako środkową warstwą w moim przypadku nie sprawdził sie wcale a wcale. Phi, ja śmigałem z Kotelnicy przy mniej niż -20. : zyga |
| Zygmunt M. Zarzecki
|
Posted: 25 Sty 2010 09:52:07 Phi, ja śmigałem z Kotelnicy przy mniej niż -20.
Napisz lepiej jak przymarzałeś do krzesełka kolejki. ;- Niby kiedy? zyga |
| Zygmunt M. Zarzecki
|
Posted: 25 Sty 2010 10:08:07 Phi, ja śmigałem z Kotelnicy przy mniej niż -20.
Napisz lepiej jak przymarzałeś do krzesełka kolejki. ;- Niby kiedy? W czasie jakiegokolwiek zimowego szczyrkowania/kotelnicowania. Weź ty się obudź już. zyga |
| bans
|
Posted: 25 Sty 2010 10:10:40 W czasie jakiegokolwiek zimowego szczyrkowania/kotelnicowania.
Czy musisz go prowokować do wypowiedzi? Jakichkolwiek? Wstyd mi człowieka wsadzać do kf za teksty w stylu ucznia podstawówki, wiem, on po prostu taki jest, nie jego wina, ale flaki mi się skręcają w supeł, kiedy czytam te błyskotliwe wypowiedzi w stylu "chyba ty", "no i?" czy "zapooomnij". |
| zly
|
Posted: 25 Sty 2010 10:13:18 A z tą dodatkową warstwą w postaci folii to nie będzie za gorąco? Może
ten patent byłby dobry jakby się nic nie robiło ale mi np. podczas jazdy dłonie mocno się pocą. Powiem tak. Dłonie piekły mnie bardziej niż podczas kąpieli w przeręblu w Finlandii :) Nie pamiętam kiedy tak miałem. Termometr na moście Grota pokazywał -20, w samochodach ludzie mieli do -22 ci co przyjechali :) Może wina tego, że siedziałem wcześnie w busie i już tam mi mocno zmarzły, ale tak czy siak, trzeba coś wymyślić. Reszta ciałka spoko, maska i gogle się sprawdzają, a dziś mi nawet nie zaparowały :) |
| Zygmunt M. Zarzecki
|
Posted: 25 Sty 2010 10:37:21 W czasie jakiegokolwiek zimowego szczyrkowania/kotelnicowania.
Czy musisz go prowokować do wypowiedzi? Jakichkolwiek? Wstyd mi człowieka wsadzać do kf za teksty w stylu ucznia podstawówki, wiem, on po prostu taki jest, nie jego wina, ale flaki mi się skręcają w supeł, kiedy czytam te błyskotliwe wypowiedzi w stylu "chyba ty", "no i?" czy "zapooomnij". I? Spieprzaj dziadu! zyga |
| SN .. AP
|
Posted: 25 Sty 2010 11:02:05 Ja jechalem do pracy o 6 rano -22, dodatkowo szalik na twarz musialem zapatulic. Ogolnie to unikam takich temperatur i ubieram sie na cebule. Staram sie nie pocic jak jade i jest tak zimno. W tv dzis mowili ze gdzies rano bylo -33 :D ladniiieeee ale nie wyobrazam sobie -70 jak ostatnio opowiadali ludzie w discovery. W lodówce jest cieplej :D |
| Konik
|
Posted: 25 Sty 2010 14:19:57 Ja jechalem do pracy o 6 rano -22, dodatkowo szalik na twarz musialem
zapatulic. Ogolnie to unikam takich temperatur i ubieram sie na cebule. Staram sie nie pocic jak jade i jest tak zimno. W tv dzis mowili ze gdzies rano bylo -33 :D ladniiieeee ale nie wyobrazam sobie -70 jak ostatnio opowiadali ludzie w discovery. W lodówce jest cieplej :D Ja przy -19 jechałem spokojnie, rękawice jakieś polarowe, na to foliówki i na górę ciepłe Poledniki. Na głowie polarowa kominiarka plus coś buffopodobnego. Na nogi skarpety zwykłe plus snowboardowe, ocieplane nogawki, jeansy i zwykłe adidasy. Teraz jest u mnie -6 i wracając zgrzałem się, bo miałem pod windstoperem bluzę i jeszcze długi rękaw :/ dojechałem do domu mokry :P |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 25 Sty 2010 15:11:03 Reszta ciałka spoko, maska i gogle się sprawdzają, a dziś mi nawet nie
zaparowały :) Jesli mozna co za maska i gogle? Z gory dzieki za info. Pozdrawiam serdecznie, Pawel |
| QRT
|
Posted: 25 Sty 2010 15:11:47 Hehe. No i kogo dziś wywiało? Ja przejechałem tylko ok 4 km (ale wcześniej
pół godziny marzłem w autobusie). Ogólnie luz, poza dłońmi. Tak bolały od mrozu, że myślałem, że nie wytrzymam. Jak dojechałem to okazało się, że w stopy też już zaczynało być zimno, ale ból rąk podczas jazdy zagłuszył jakoś stopy :) Dwie pary rękawiczek, jedne zwykłe bawełniane, i na to sealskiny wodoodporne. Ostatnio odkryłem patent w postaci foliowych rękawiczek do macania chleba, które włożyłem między warstwy, ale jakoś ciągle zapominam zabrać ich ze sklepu. Na rowerze widziałem dziś jednego dziadka na składaku. -- Wczoraj biegając w Słowińskim PN na nartach spotkałem rowerzystę, który jedzie na rowerze wzdłuż wybrzeża i jeszcze śpi w namiocie. W nocy było poniżej -20C. Nie on jeden spał namiocie, bo jeszcze skiturowcy 2 dziewczyny i 2 łepków. Przez ponad 4 godziny mojego biegania spotkałem tyko ich i nikogo innego :) |
| Rowerex
|
Posted: 25 Sty 2010 15:17:21 Hehe. No i kogo dziś wywiało? Ja przejechałem tylko ok 4 km (ale wcześniej
pół godziny marzłem w autobusie). Ogólnie luz, poza dłońmi. Tak bolały od mrozu, że myślałem, że nie wytrzymam. Jak dojechałem to okazało się, że w stopy też już zaczynało być zimno, ale ból rąk podczas jazdy zagłuszył jakoś stopy :) Ja póki co poddaję się poniżej -15. Z nosa mi cieknie na mrozie, ale że wydzielina zawiera sporo soli, to do wspomnianych -15 jest to nawet bardzo korzystne. Niestety poniżej -15, a na pewno przy -20 nos zamarza mi od wewnątrz co jest trudne do wytrzymania i raz skończyło się odmrożeniem... Oczywiście rozwiązaniem byłaby kominiarka, ale na razie takowej nie posiadam No i ciągle nie rozwiązany problem palców stóp, szczególnie lewej. Chyba główny problem to podeszwy butów. Worki foliowe na butach nie dają żadnej poprawy, zwielokrotnianie par skarpet też niewiele zmienia, chemiczne ogrzewacze mnie jakoś nie przekonują no i nie mam do nich dostępu... Pozdr- -Rowerex |
| piecia aka dracorp
|
Posted: 25 Sty 2010 17:32:19 Dnia Mon, 25 Jan 2010 07:17:21 -0800, Rowerex napisaĹ(a): Hehe. No i kogo dziĹ wywiaĹo? Ja przejechaĹem tylko ok 4 km (ale
wczeĹniej póŠgodziny marzĹem w autobusie). OgĂłlnie luz, poza dĹoĹmi. Tak bolaĹy od mrozu, Ĺźe myĹlaĹem, Ĺźe nie wytrzymam. Jak dojechaĹem to okazaĹo siÄ, Ĺźe w stopy teĹź juĹź zaczynaĹo byÄ zimno, ale bĂłl rÄ k podczas jazdy zagĹuszyĹ jakoĹ stopy :) Ja pĂłki co poddajÄ siÄ poniĹźej -15. Z nosa mi cieknie na mrozie, ale Ĺźe wydzielina zawiera sporo soli, to do wspomnianych -15 jest to nawet bardzo korzystne. Niestety poniĹźej -15, a na pewno przy -20 nos zamarza mi od wewnÄ trz co jest trudne do wytrzymania i raz skoĹczyĹo siÄ odmroĹźeniem... OczywiĹcie rozwiÄ zaniem byĹaby kominiarka, ale na razie takowej nie posiadam No i ciÄ gle nie rozwiÄ zany problem palcĂłw stĂłp, szczegĂłlnie lewej. Chyba gĹĂłwny problem to podeszwy butĂłw. Worki foliowe na butach nie dajÄ Ĺźadnej poprawy, zwielokrotnianie par skarpet teĹź niewiele zmienia, chemiczne ogrzewacze mnie jakoĹ nie przekonujÄ no i nie mam do nich dostÄpu... Pozdr- -Rowerex Ja na twarz nakĹadam "buffo" i jest dobrze. RzekĹbym Ĺźe chwilami za gorÄ co. A moĹźe jest Ci zimno bo za duĹźo masz na dĹoniach/stopach, jest za ciasno? |
| SN .. AP
|
Posted: 25 Sty 2010 18:20:34 A może jest Ci zimno bo za dużo masz na dłoniach/stopach, jest za ciasno?
To jest wlasnie czesty blad ze ludzie zakladaja duzo par skarpet. A trzeba zalozyc 1 dobra zeby noga nie byla scisnieta. Dzisiaj mialem 1 pare letnich skarpet cienkich takich za kostke ale buty mialem tez za kostke przeszedlem sie do lasu nad jezioro i zrobilem az 20km (nigdy tyle nie lazilem z kapcia) w -12 do -17 i bylo mi bardzo cieplo w nogi. A jesli chodzi o rower to u mnie sprawdza sie skarpetka letnia dluga cienka, reklamowka na buty i byle jakie ochraniacze na buty. |
| Rowerex
|
Posted: 25 Sty 2010 18:50:16 A może jest Ci zimno bo za dużo masz na dłoniach/stopach, jest za ciasno?
To nie to, próbowałem z różnymi kombinacjami i nic. Moim zdaniem to sprawa indywidualna, jednym bardziej marzną dłonie, a innym stopy. Pozdr- -Rowerex |
| SN .. AP
|
Posted: 25 Sty 2010 19:46:09 To nie to, próbowałem z różnymi kombinacjami i nic. Moim zdaniem to
sprawa indywidualna, jednym bardziej marzną dłonie, a innym stopy. Chyba masz racje bo wiesz co, ja w domu chodze na gole stopy caly rok (teraz tez). Wczoraj byla u mnie ciotka i sie rozesmiala ze mnie ze laze z golymi nogami bez kapci po zimnch kafelkach, a ja mowie ze ja zawsze tak - ze tak reguluje cieplote ciala w domu. Skarpetki i buty zakladam tylko jak wychodze z domu : ] Moze dlatego mi tak cieplo w nogi na rowerze .?. Ale dlonie to faktycznie mam o wiele mniej odporne na zimno. Rekawice narciarskie musze miec. |
| piecia aka dracorp
|
Posted: 25 Sty 2010 21:47:22 Dnia Mon, 25 Jan 2010 10:50:16 -0800, Rowerex napisaĹ(a): A moĹźe jest Ci zimno bo za duĹźo masz na dĹoniach/stopach, jest za
ciasno? To nie to, prĂłbowaĹem z róşnymi kombinacjami i nic. Moim zdaniem to sprawa indywidualna, jednym bardziej marznÄ dĹonie, a innym stopy. Pozdr- -Rowerex Jak wychodzÄ na dwĂłr to na poczÄ tku zawsze jest mi zimno, do czasu pĂłki na mrĂłz jest juĹź mi ciepĹo w rÄce i ogĂłlnie w caĹe ciaĹo. Mi siÄ wydaje Ĺźe w pierwszym momencie ciÄ gle po prostu jestem nie rozgrzany. Nie wiem ile mam teraz w domu, ale zawsze mam temperaturÄ takÄ Ĺźe mi lekkie ciarki czasem przechodzÄ . JakoĹ wychowaĹem siÄ bez kaloryferĂłw i za bardzo za nimi nie przepadam. |
| Pawel Ratajczak
|
Posted: 26 Sty 2010 08:11:58 Trzeszczy, skrzypi, i jedzie się :-))
Ale głównie dla frajdy, w sumie kilka kilometrów - najgorsze, że z ciężkim lapkiem i papierami w plecaku, już mam wrażenie wrastania pasków w ramiona :-(( Ja tam woze plecak przytroczony na bagazniku, no ale nie kazdy takowy posiada. Pozdrawiam serdecznie, Pawel |
| Raist
|
Posted: 26 Sty 2010 08:37:53 Hehe. No i kogo dziś wywiało? Ja przejechałem tylko ok 4 km (ale wcześniej
pół godziny marzłem w autobusie). Ogólnie luz, poza dłońmi. Tak bolały od mrozu, że myślałem, że nie wytrzymam. Jak dojechałem to okazało się, że w stopy też już zaczynało być zimno, ale ból rąk podczas jazdy zagłuszył jakoś stopy :) Dwie pary rękawiczek, jedne zwykłe bawełniane, i na to sealskiny wodoodporne. Ostatnio odkryłem patent w postaci foliowych rękawiczek do macania chleba, które włożyłem między warstwy, ale jakoś ciągle zapominam zabrać ich ze sklepu. Na rowerze widziałem dziś jednego dziadka na składaku. w sobotę zrobiłem rundę 56km na szosie i jedynie w domu czułem mrowienie w stopach jak tajały :) http://zabel.pl/bikestats/szosa/zima dwie pary rękawiczek, 3 pary skarpet, leginsy do biegania i na to spodnie z membrana pseudowindstoperową z Lidla i było okej :) a dzis jadąc do pracy najmocniej zmarzł mi prawy palec wskazuący Raist |
| Alfer_z_pracy
|
Posted: 26 Sty 2010 08:52:03 zly napisał: Hehe. No i kogo dziś wywiało? Ja przejechałem tylko ok 4 km (ale wcześniej
pół godziny marzłem w autobusie). Ogólnie luz, poza dłońmi. Tak bolały od mrozu, że myślałem, że nie wytrzymam. Jak dojechałem to okazało się, że w stopy też już zaczynało być zimno, ale ból rąk podczas jazdy zagłuszył jakoś stopy :) Dwie pary rękawiczek, jedne zwykłe bawełniane, i na to sealskiny wodoodporne. Ostatnio odkryłem patent w postaci foliowych rękawiczek do macania chleba, które włożyłem między warstwy, ale jakoś ciągle zapominam zabrać ich ze sklepu. Na rowerze widziałem dziś jednego dziadka na składaku. W niedzielę o świcie jechałem w -19,6* / minimalna odczuwalna - 27*. Dziś śmignąłem nad Wisłę na obserwację kry, było -22*, a odczuwalna... nie wiem, nie miałem okazji spojrzeć w jakieś urządzenie pomiarowe. Wiem tylko, że na zjeździe Tamką przy 40 km/h tabele przy takiej temperaturze otoczenia podają -34*C. W taki dzień jak dziś czyli mróz ale i słońce czuję sie wspaniale. Prawie euforia. Co tam, że gdzieniegdzie mróz szczypie. Po wejściu do pracy mam pałera na pół dnia :) Love you, hate you winter :-) Pzdr A. |
| Zbrochaty
|
Posted: 26 Sty 2010 08:52:47 Hehe. No i kogo dziś wywiało? Ja przejechałem tylko ok 4 km (ale wcześniej
pół godziny marzłem w autobusie). Ogólnie luz, poza dłońmi. Tak bolały od mrozu, że myślałem, że nie wytrzymam. Jak dojechałem to okazało się, że w stopy też już zaczynało być zimno, ale ból rąk podczas jazdy zagłuszył jakoś stopy :) Dwie pary rękawiczek, jedne zwykłe bawełniane, i na to sealskiny wodoodporne. Ostatnio odkryłem patent w postaci foliowych rękawiczek do macania chleba, które włożyłem między warstwy, ale jakoś ciągle zapominam zabrać ich ze sklepu. Na rowerze widziałem dziś jednego dziadka na składaku. -- marcin Jezdzilem, ale w niedziele. welniana bielizna termiczna, 1 zwykle skarpety, gorskie trapery, polar, kurtka narciarska, rekawice narciarskie, kominiarka i kask narciarski. Dystans raczej nie jest wazny, ale czas jazdy. Jezdzilem 1,5h po lesie. Lekko spocony, aczkolwiek leciutko zaczely marznac palce u nog, po rozruszaniu przestalo. Temp -20. Po jezdzie zimne piwo :)) Zbrochaty PS. Wczoraj wieczorem i dzis rano widzialem goscia w czarno zoltej kurtce z kapturem, jadacego Wislostrada. Czy to ktos z piszacych tutaj? |
| Radek N.
|
Posted: 26 Sty 2010 09:15:33 w sobotę zrobiłem rundę 56km na szosie i jedynie w domu czułem mrowienie
w stopach jak tajały :) http://zabel.pl/bikestats/szosa/zima dwie pary rękawiczek, 3 pary skarpet, leginsy do biegania i na to spodnie z membrana pseudowindstoperową z Lidla i było okej :) a dzis jadąc do pracy najmocniej zmarzł mi prawy palec wskazuący Heheheh... czyżbyś więcej kręcił na szosie niż w terenie??? Czy to tylko sposób na dotarcie do pracy (zimą!)? 3maj się! :) |
| piecia aka dracorp
|
Posted: 26 Sty 2010 16:06:27 Dnia Tue, 26 Jan 2010 11:49:30 +0100, Coaster napisaĹ(a): Dzis rano mialem w domu przy oknie +6 stopni ;-)
U mnie chyba nie ma aĹź takiej niskiej temperatury. |
| piecia aka dracorp
|
Posted: 26 Sty 2010 16:07:58 Dzisiaj znowu wracaĹem na okoĹo przez miasto, jednak sealskiny z dodatkowymi cienki rÄkawiczkami wymiÄkajÄ . One po prostu nie sÄ na mrozy, deszcz raczej nie spadnie :) |
| Marek
|
Posted: 26 Sty 2010 19:43:34 Ciekawe rzeczy piszecie :). Cywilizacja zapewniła nam cały rok powyżej dwudziestu stopni i wygląda na to, że w efekcie nas rozhartowała. Z tej perspektywy mrozy wydają się czymś ekstremalnym. A przecież jesteśmy biologicznie przystosowani do funkcjonowania w zimowych warunkach. Myślę, że każdy aktywny także poza domem już zauważył, że ten sam chłód inaczej odbiera się jesienią (brrr!), a inaczej wiosną (OK.). Dlatego dziwnie wyglądają obok siebie wieści o wciąż jeżdżących twardych bikerach (z konieczną listą odzieżowego hi-tec) i wiejskich babach, jeżdżących niemal w tym co ich matki, jakby nie było w tym nic niezwykłego. Mnie tryb życia zbliżył do standardu przodków. Wracając do domu tylko na nocleg, przez lenistwo wybieram puchowy śpiwór i grzańca zamiast palenia w kominku. W efekcie wyziębiłem chałupę tak, że głupio mi przed sąsiadami i dziś wreszcie napaliłem, bo przy ścianie elewacyjnej było już tylko +3°C, a przy podłodze +6. Ale w efekcie dobrze mi robi i prysznic przy +8, i rowerowe dojazdy do roboty i rekreacyjne wycieczki za miasto (choć na Górnym Śląsku o kilka stopni cieplej niż na Mazowszu). Gorzej w robocie i normalnych mieszkaniach, gdzie jest po prostu za ciepło. Oczywiście nie sugeruję zakręcenia kaloryferów jako remedium na zmarznięte palce, ale widzę "wielki potencjał" w zdolności przystosowania się, jeśli zanadto przed warunkami nie uciekać. Tylko że mrozy wkrótce odpuszczą, bo przecież mamy podobno globalne ocieplenie, więc prościej jest je przeczekać :). -- Marek |
| piecia aka dracorp
|
Posted: 26 Sty 2010 19:49:22 Dnia Tue, 26 Jan 2010 11:43:34 -0800, Marek napisaĹ(a): [...] ĹwiÄte sĹowa. Nic tylko siÄ hartowaÄ. PamiÄtam czasy jak rzadko kiedy marzĹem. Cóş Ĺźycie w luksusie nas rozpieszcza :) A co do globalnego ocieplenia to podobno rozdmuchana sprawa. Ale ile w tym prawdy to nie wiem. A tak swojÄ droga dlaczego chorujemy w zimÄ? Od zimna czy bakterii/ wirusĂłw? |
| Konik
|
Posted: 26 Sty 2010 21:00:12 wieści o wciąż jeżdżących twardych bikerach (z konieczną listą
odzieżowego hi-tec) i wiejskich babach, jeżdżących niemal w tym co ich matki, jakby nie było w tym nic niezwykłego. Hmm, tutaj można polemizować ;] tempo wiejskich bab jest czasem wolniejsze od marszu, poza tym wiejskie baby nie zaiwaniają dwie godziny po lesie dla przyjemności, |
| . 1 . 2 . >> |
|
Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover,
która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany
siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów. Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne. Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście). Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd.. users Czas ładowania strony (sek.): 2.178 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg
|