° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Auto Moto giełda '\' medale i banknoty '\' warszawa remonty '\'

Podjazdy i ich efektywność

Cykliści / Rowery 2010 / Podjazdy i ich efektywność
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Maciej

Posted: 2 Sty 2010 01:18:18



Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś bierze
"zwykłych kolarzy". Można teoretyzować że krew spływa do głowy, że następuje
niedokrwienie nóg --- tylko ciekawe po co w takim razie człowiek ma "pompę
krwi" zwaną sercem? Jak to jest że cała krew nie spłynie na "zwykłym" rowerze do
nóg i nie zabraknie mózgowi? A może krwi zabraknie? Albo pompa nie wydoli? Może
ten człowiek na rowerze poziomym po wyjechaniu pod górę umarł na zawał serca? A
może ludzie na "tradycyjnym" mają niedotlenienie mózgu?

Sam jeżdżę poziomym i dziwi mnie ile bzdur na temat tego roweru ludzie nie
jeżdżący nim wypisują:
- że prędkość i opór powietrza się nie zmienia,
- że komfort --- a właściwie to nikt nie pisze o komforcie,
- że widoczność słaba,
- niedokrwienie nóg pod górę (to może też zaczniemy sobie opowiadać komu się
kręci w głowie gdy zbyt szybko wstaje???)
- że adaptacja mięśni musi nastąpić jakaś magiczna i że nie jeździ się 10x szybciej

Tak, jeździłem "tradycyjnym" (i nadal czasem jeżdżę dla porównania) i nie mam
nic przeciwko temu typowi "tradycyjnego" roweru, ale niech ludzie nie mający
żadnej styczności z rowerami poziomymi niech nie piszą na ich temat tylu bzdur!

Górskie szlaki - to domena "tradycyjnych" rowerów górskich (zaraz odezwą się
górale) --- ale jak mamy do czynienia z:
- komfortem
- prędkością w codziennej jeździe (oczywiście znajdą się tacy co będą mi
udowadniać że codziennie uprawiają maratony MTB albo że codziennie uprawiają
Downhill)
- zmęczeniem
to rower poziomy wygrywa i daje pod tym względem bardzo dużo i nie wiem czemu
neguje się to co da się potwierdzić. Daje się też jeździć poziomym rowerem
dyscypliny XC, maraton, downhill, szosę i jest w czym wybierać jeśli chodzi o
sprzęt. Trzeba tylko wiedzieć że nawet do tej pory rowery górskie i szosowe z
górnej półki to zwariowane pieniądze np. 12,000-15,000 zł, więc skoro tak dużo
zyskuję to nie żałuję na sprzęt. Osobiście wydałem na swojego FlevoRacera 1200
zł (podrdzewiały ale jeździ), ale same modernizacje mojego roweru poziomego
kosztowały mnie już w sumie około 4000 zł - założyłem nowe koła, zamontowałem
automatyczną zmianę biegów (Shimano Cyber Nexus 8), zbudowałem osłonę
aerodynamiczną, zamontowałem napęd elektryczny). Aha - zelektryfikowany rower
poziomy pójdzie szybciej niż tradycyjny (ale kogo to obchodzi). Pomijam
możliwość wzięcia większego ładunku, możliwość zamontowania osłony
przeciwdeszczowej, itp., itd.

Gdyby ktoś chciał pooglądać i podumać:

http://picasaweb.google.com/MaciejDlugosz1981/RoweryPoziome?feat=directlink




Menel

Posted: 2 Sty 2010 10:03:18




Sorry chłopaki za zawracanie głowy,

Wybaczamy




Rowerex

Posted: 2 Sty 2010 10:12:14




Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

Spoko, nie ma sprawy ;-)

Pozdr-
-Rowerex




kaczor1

Posted: 2 Sty 2010 11:53:17



Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś bierze
"zwykłych kolarzy".

Jest wolniej - udowodniłeś jedynie że gość ma więcej pary niż ci
"zwykli kolaże"

Można teoretyzować że krew spływa do głowy, że następuje
niedokrwienie nóg --- tylko ciekawe po co w takim razie człowiek ma "pompę
krwi" zwaną sercem? Jak to jest że cała krew nie spłynie na "zwykłym" rowerze do
nóg i nie zabraknie mózgowi? A może krwi zabraknie? Albo pompa nie wydoli? Może
ten człowiek na rowerze poziomym po wyjechaniu pod górę umarł na zawał serca? A
może ludzie na "tradycyjnym" mają niedotlenienie mózgu?

Sam jeżdżę poziomym i dziwi mnie ile bzdur na temat tego roweru ludzie nie
jeżdżący nim wypisują:

Dlaczego od razu bzdur ?

- że prędkość i opór powietrza się nie zmienia,
Ok. to bzdura


- że komfort --- a właściwie to nikt nie pisze o komforcie,

Nie piszą bo nie mieli styczności

- że widoczność słaba,

Do tyłu na pewno i bez lusterek kicha, no chyba że masz trzy kółka
albo jesteś sową.

- niedokrwienie nóg pod górę (to może też zaczniemy sobie opowiadać komu się
kręci w głowie gdy zbyt szybko wstaje???)

Gorsze krążenie w rejonie nóg to fakt nie bzdura. Ale na pewno nie
niedokrwienie i w niczym to gorsze krążenie nie przeszkadza - no może
zimą trzeba lepiej zabezpieczyć stopy przed zimnem i tyle.

- że adaptacja mięśni musi nastąpić jakaś magiczna

A nie musi ? - tyle że nie nazwał bym tego adaptacją. W jeździe na
tradycyjnym rowerze można wykorzystywać do napędzania własny ciężar. W
poziomie cały czas jedzie się "na mięśniach" więc na początku te
mięśnie trzeba wytrenować. Inną kwestią jest to, że ten czas
"adaptacji" jest dość krótki.
i że nie jeździ się 10x szybciej
A jeździ się 10x szybciej ????

Jaki jest obecnie rekord na poziomym ?


Tak, jeździłem "tradycyjnym" (i nadal czasem jeżdżę dla porównania) i nie mam
nic przeciwko temu typowi "tradycyjnego" roweru, ale niech ludzie nie mający
żadnej styczności z rowerami poziomymi niech nie piszą na ich temat tylu bzdur!

Górskie szlaki - to domena "tradycyjnych" rowerów górskich (zaraz odezwą się
górale) --- ale jak mamy do czynienia z:
- komfortem
- prędkością w codziennej jeździe (oczywiście znajdą się tacy co będą mi
udowadniać że codziennie uprawiają maratony MTB albo że codziennie uprawiają
Downhill)
- zmęczeniem
to rower poziomy wygrywa i daje pod tym względem bardzo dużo i nie wiem czemu
neguje się to co da się potwierdzić.

Nie potrzebnie popadasz w skrajności. Co chcesz udowodnić ?
Że poziom jest lepszy od ?
Nie jest.
Tak jak MTB nie jest lepszy od BMX
Można na siłę udowadniać, że szosówka nadaje się do jazdy po lesie,
pokazać jak się szaleje na cienkich kołach pomiędzy korzeniami - tylko
po co.
Największą zaletą pozioma jest komfort, ładowność i tego się nie da
podważyć.

Pozdrawiam Roland




kaczor1

Posted: 2 Sty 2010 12:06:59






Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4


Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś bierze
"zwykłych kolarzy".



Jest wolniej - udowodniłeś jedynie że gość ma więcej pary niż ci
"zwykli kolarze"


Można teoretyzować że krew spływa do głowy, że następuje
niedokrwienie nóg --- tylko ciekawe po co w takim razie człowiek ma "pompę
krwi" zwaną sercem? Jak to jest że cała krew nie spłynie na "zwykłym" rowerze do
nóg i nie zabraknie mózgowi? A może krwi zabraknie? Albo pompa nie wydoli? Może
ten człowiek na rowerze poziomym po wyjechaniu pod górę umarł na zawał serca? A
może ludzie na "tradycyjnym" mają niedotlenienie mózgu?

Sam jeżdżę poziomym i dziwi mnie ile bzdur na temat tego roweru ludzie nie
jeżdżący nim wypisują:



Dlaczego od razu bzdur ?


- że prędkość i opór powietrza się nie zmienia,


Ok. to bzdura


- że komfort --- a właściwie to nikt nie pisze o komforcie,


Nie piszą bo nie mieli styczności


- że widoczność słaba,


Do tyłu na pewno i bez lusterek kicha, no chyba że masz trzy kółka
albo jesteś sową.


- niedokrwienie nóg pod górę (to może też zaczniemy sobie opowiadać komu się
kręci w głowie gdy zbyt szybko wstaje???)


Gorsze krążenie w rejonie nóg to fakt nie bzdura. Ale na pewno nie
niedokrwienie i w niczym to gorsze krążenie nie przeszkadza - no może
zimą trzeba lepiej zabezpieczyć stopy przed zimnem i tyle.


- że adaptacja mięśni musi nastąpić jakaś magiczna


A nie musi ? - tyle że nie nazwał bym tego adaptacją. W jeździe na
tradycyjnym rowerze można wykorzystywać do napędzania własny ciężar.
W
poziomie cały czas jedzie się "na mięśniach" więc na początku te
mięśnie trzeba wytrenować. Inną kwestią jest to, że ten czas
"adaptacji" jest dość krótki.

i że nie jeździ się 10x szybciej


A jeździ się 10x szybciej ????
Jaki jest obecnie rekord na poziomym ?


Tak, jeździłem "tradycyjnym" (i nadal czasem jeżdżę dla porównania) i nie mam
nic przeciwko temu typowi "tradycyjnego" roweru, ale niech ludzie nie mający
żadnej styczności z rowerami poziomymi niech nie piszą na ich temat tylu bzdur!


Górskie szlaki - to domena "tradycyjnych" rowerów górskich (zaraz odezwą się
górale) --- ale jak mamy do czynienia z:
- komfortem
- prędkością w codziennej jeździe (oczywiście znajdą się tacy co będą mi
udowadniać że codziennie uprawiają maratony MTB albo że codziennie uprawiają
Downhill)
- zmęczeniem
to rower poziomy wygrywa i daje pod tym względem bardzo dużo i nie wiem czemu
neguje się to co da się potwierdzić.



Nie potrzebnie popadasz w skrajności. Co chcesz udowodnić ?
Że poziom jest lepszy od ?
Nie jest.
Tak jak MTB nie jest lepszy od BMX
Można na siłę udowadniać, że szosówka nadaje się do jazdy po lesie,
pokazać jak się szaleje na cienkich kołach pomiędzy korzeniami -
tylko
po co.
Największą zaletą pozioma jest komfort, ładowność i tego się nie da
podważyć.

Pozdrawiam Roland




Zygmunt M. Zarzecki

Posted: 2 Sty 2010 14:05:08




Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Ten jego rowerek waży pewnie z 6kg, jeśli nie mniej.

zyga



Profan Butan

Posted: 2 Sty 2010 15:11:07



Daje się też jeździć poziomym rowerem
dyscypliny XC, maraton, downhill,

masz cos wiecej na poparcie tej tezy :D

P.B.




Maciej

Posted: 2 Sty 2010 15:14:17



http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4
Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś bierze
"zwykłych kolarzy".

Widać, że jedzie szybciej. Tylko skąd się bierze ta większa prędkość.
Czy takie ułożenie nóg daje większą efektywność pedałowania?
Bo sam film to za mało. Mi noga na podjazdach zawsze podawała,
i na MTB czy Trekkingu tak samo wszystkich wyprzedzałem :-)

Ufffff. Chciałem powiedzieć że z samej racji jeżdżenia na rowerze poziomym nie
jeździ się wolniej niż na "nie-poziomym". To błąd w rozumowaniu że poziomy jest
wolniejszy na podjazdach. Niektórzy próbują przekonywać że jest wolniej na
poziomym, bo widzą filmy na których goście skrobią się bardzo mozolnie pod górkę
na 20" trajkach. Takie filmy ośmieszają możliwości rowerów poziomych. Mogę
jechać szybciej od kolarza pod górkę na swoim rowerze poziomym. Rower poziomy
nie jest 10x cięższy od "nie poziomego". Są bardzo lekkie rowery poziome poniżej
9kg i jak ktoś uwielbia się ścigać to może celować w takie drogie i leciuteńkie
zabawki. Na co dzień doganiam kolarzy, pod górkę mogę ich wyprzedzać ---
podobnie jak na tym filmie wyżej (z tym że ten kolarz na poziomym to nie ja).

- niedokrwienie nóg pod górę (to może też zaczniemy sobie opowiadać komu się
kręci w głowie gdy zbyt szybko wstaje???)
- że adaptacja mięśni musi nastąpić jakaś magiczna i że nie jeździ się 10x
szybciej


Nogi pewnie i muszą się przywyczaić, tak jak pomiędzy moim MTB i
Trekkingiem, ale raczej to nie będzie trwało wiele miesięcy.
A w 10x szybciej nie wierzę. Nie pojedziesz na swoim poziomym 300 km/h ;-

Ufffff. Wreszcie ktoś czyta ze zrozumieniem. Dziękuję! Już w pierwszym dniu
jeździłem szybciej na poziomym. To jakaś legenda z tą adaptacją mięśni. Owszem -
pracują mi teraz inne mięśnie - ale przecież od tego je mam! Nie muszę tworzyć
tych mięśni na nowo, co najwyżej muszę je przyzwyczaić do wysiłku gdybym chciał
sprintować. Od początku jeżdżę szybciej rowerem poziomym niż "tradycyjnym". 10x
szybciej --- to napisałem ironicznie. Miałem na myśli to, że jak przesiadamy
się na rower poziomy to niektórym jest żal że nie jeżdżą 10x szybciej. Jest
szybciej. Co prawda "tylko" 1,2x szybciej, ale nawet te "głupie" 5-6 km/h to już
oznacza że jedziemy szybciej JEDNAK przy tym samym wysiłku!!! To nie jest
oszałamiające (niektórzy chcą rewolucji i nie przesiadają się na rower poziomy
bo chcieliby dokładnie tak jak Sam Whiitingham doganiać auta na autostradzie).
Nie bądźcie wariatami.

Górskie szlaki - to domena "tradycyjnych" rowerów górskich (zaraz odezwą się
górale) --- ale jak mamy do czynienia z:
- komfortem
- prędkością w codziennej jeździe (oczywiście znajdą się tacy co będą mi
udowadniać że codziennie uprawiają maratony MTB albo że codziennie uprawiają
Downhill)
- zmęczeniem

Tutaj zaczynasz się czepiać, zaczyna wychodzić, że "niepoziomkowcy" to
głupie chamy co się nie znają a wogóle to poziomki RULEZZZZZZZZ ;-)

Tak to zabrzmiało. Zgoda. Niektórzy się obrażą. Trudno. Ja kiedyś bałem się
roweru poziomego (no pojeździjcie sobie teraz na tym moim jednym zdaniu "bałem
się" --- złośliwe trolle) czytając brednie na ich temat. Z tym że jeżeli mam
ściskać strefę jąder, mam jeździć z "pieluchą", mam obciążać nadgarstki, mam się
garbić, mam walczyć z wiatrem i mam się z tego wszystkiego cieszyć - to chyba
lekki masochizm - no nie? Na tym forum stykam się z pretensjonalnymi
rowerowcami. Jak nawet coś udowodnisz czy wykażesz to i tak trolle udają głupa/
odwracają uwagę od tematu i w razie przyłapania udają że nic się nie stało i
piszą potem że i tak nie zmienia to nic w temacie. Ktoś wymyślił rower poziomy
--- i było to dawno temu. Czemu nie skorzystać na tym? Dla takich stworzeń jak
trolle trzeba być opryskliwym. Trollowanie jest powszechne. Trolle odwracają
uwagę "zwykłych czytelników" i nikt nie chce niczego nowego próbować. Tak samo
jest z napędem elektrycznym (ile obaw to rodzi w umysłach trolli). Nie wspominam
tu o osłonie przeciwdeszczowej, napędzie paskiem zębatym czy wałkiem (albo
wałkiem + przeguby kardana), alternatywnych przekładniach (np. Hettlage),
automatycznej zmianie biegów (np. Shimano Cyber Nexus 8), itp. itd..


to rower poziomy wygrywa i daje pod tym względem bardzo dużo i nie wiem czemu
neguje się to co da się potwierdzić. Daje się też jeździć poziomym rowerem
dyscypliny XC, maraton, downhill, szosę i jest w czym wybierać jeśli chodzi o
sprzęt.

Z całą pewnością na szosie i trekkingu wygrywają prędkością i
efektywnością jazdy. Co do maratonu, XC i DH, musiałbym sie zmierzyć z
poziomkowcem aby przyznać rację.

Wreszcie normalny człowiek. Rzecz w tym że uparci górale (bo w Polsce jest
obsesja na punkcie rower górskiego) będą zazwyczaj wykazywać że korzyści
związane z lepszą ergonomią są zaniedbywalne. Są sprzęty typu DH na 2 kołach
które ciężko będzie dogonić rowerem poziomym. Ale dużo zależy od profilu trasy.
Są ludzie którzy jeżdżą ze stoperem na ręku licząc sobie każdy podjazd, każde
okrążenie, każdy zjazd - mowa tu o zawodowcach. Przy czym niech mi kto teraz
jeździ na co dzień taką maszynką do DH do pracy czy do szkoły. To nieefektywny
rower na co dzień. Poza tym nie każdy weźmie udział w zawodach DH, są ludzie
którzy chcieliby pojeździć ale nie czują się bezpiecznie i uprawiają jazdę
góralem ale ... w mieście (albo mają np. daleko w góry). Ekhmmm. Np. dlaczego
tyle osób kupuje motocylowe quady? Bo czują zabawę jeżdżąc takim pojazdem. To że
łatwiej na nim (tzn. na quadzie) o wypadek - dobra - a jak przywalę na
motokrosie 120 km/h w drzewo to nic się nie stanie? Trzeba mieć rozeznanie co
sprzęt potrafi. Quad to nie to samo co Motocross, ale da się tym jeździć quadem
na co dzień, jest możliwość wzięcia więcej bagażu oraz pasażera. Można też np.
kupić "bugrider", mieć też daszek i nie trzeba jeździć w kombinezonie ani kasku.
No ale motokrosowcy będą się bronić:

http://www.youtube.com/watch?v=HAk_EFUh8ac

To samo z rowerami. Są maniacy którzy mają tylko jeden rower. Mi rower służy na
co dzień. Są np. wyścigi DH dla "innych rowerów":

http://www.youtube.com/watch?v=qtQGU-cz_2o

Szkoda że te rowery nie mają korb - ale one są robione z myślą o osobach z
niedowładem kończyn.

albo te zabawne (ale praktyczne na co dzień) pojazdy:

http://www.youtube.com/watch?v=qB8Kez6nxmo

Albo wyścigi na zamarzniętych jeziorach (jak znajdę link to podeślę).


Trzeba tylko wiedzieć że nawet do tej pory rowery górskie i szosowe z
górnej półki to zwariowane pieniądze np. 12,000-15,000 zł, więc skoro tak dużo
zyskuję to nie żałuję na sprzęt. Osobiście wydałem na swojego FlevoRacera 1200
zł (podrdzewiały ale jeździ), ale same modernizacje mojego roweru poziomego
kosztowały mnie już w sumie około 4000 zł - założyłem nowe koła, zamontowałem
automatyczną zmianę biegów (Shimano Cyber Nexus 8), zbudowałem osłonę
aerodynamiczną,

Mam MTB, Trekkinga, Mieszczucha na ramie Huragana, szosówka w drodze.
Ale to wszystko mogę trzymać w domu. Ale jak przyjdzie czas na dom i
garaż, wtedy też sprawię sobie poziomkę z osłoną :-)

zamontowałem napęd elektryczny). Aha - zelektryfikowany rower
poziomy pójdzie szybciej niż tradycyjny (ale kogo to obchodzi). Pomijam
możliwość wzięcia większego ładunku, możliwość zamontowania osłony
przeciwdeszczowej, itp., itd.

Elektryfikacja na PKP. Rower należy napędzać siłom osobistom ;-)

Pozdrawiam

Ja czuję potrzebę zmian - dlatego zakładam napęd elektryczny (i osłonę przeciw
deszczowi). Jak ktoś chce zardzewieć to nich mu tak będzie.

Dziękuję za czytanie ze zrozumieniem!

Również pozdrawiam!




Maciej

Posted: 2 Sty 2010 15:25:42



Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś bierze
"zwykłych kolarzy".

Jest wolniej - udowodniłeś jedynie że gość ma więcej pary niż ci
"zwykli kolaże"

Nie wiem dlaczego daję radę kolarzom na podjazdach na Flevoracerze. Na pewno
umiem wykorzystywać swój rower i swoje mięśnie.


Można teoretyzować że krew spływa do głowy, że następuje
niedokrwienie nóg ---  tylko ciekawe po co w takim razie człowiek ma "pompę
krwi" zwaną sercem? Jak to jest że cała krew nie spłynie na "zwykłym" rowerze do
nóg i nie zabraknie mózgowi? A może krwi zabraknie? Albo pompa nie wydoli? Może
ten człowiek na rowerze poziomym po wyjechaniu pod górę umarł na zawał serca? A
może ludzie na "tradycyjnym" mają niedotlenienie mózgu?

Sam jeżdżę poziomym i dziwi mnie ile bzdur na temat tego roweru ludzie nie
jeżdżący nim wypisują:

Dlaczego od razu bzdur ?

Przecież serce to pompa krwi. I krew spływa do głowy?


- że prędkość i opór powietrza się nie zmienia,
Ok. to bzdura

- że komfort --- a właściwie to nikt nie pisze o komforcie,

Nie piszą bo nie mieli styczności

Wystarczy pojechać na zlot.


- że widoczność słaba,

Do tyłu na pewno i bez lusterek kicha, no chyba że masz trzy kółka
albo jesteś sową.

Nie mam lusterka i potrafię oglądnąć się do tyłu. Tzn. masz za złe ludziom w
samochodach że używają lusterek i siedzą wygodnie?


- niedokrwienie nóg pod górę (to może też zaczniemy sobie opowiadać komu się
kręci w głowie gdy zbyt szybko wstaje???)

Gorsze krążenie w rejonie nóg to fakt nie bzdura. Ale na pewno nie
niedokrwienie i w niczym to gorsze krążenie nie przeszkadza - no może
zimą trzeba lepiej zabezpieczyć stopy przed zimnem i tyle.


Najwidoczniej masz bardzo słabe serce albo miażdżycę.


- że adaptacja mięśni musi nastąpić jakaś magiczna

A nie musi ?  - tyle że nie nazwał bym tego adaptacją. W jeździe na
tradycyjnym rowerze można wykorzystywać do napędzania własny ciężar. W
poziomie cały czas jedzie się "na mięśniach" więc na początku te
mięśnie trzeba wytrenować. Inną kwestią jest to, że ten czas
"adaptacji" jest dość krótki.

Legendy i mity. Od początku jeżdżę szybciej.

i że nie jeździ się 10x szybciej
A jeździ się 10x szybciej ????
Jaki jest obecnie rekord na poziomym ?

130km/h (w zaokrągleniu). 130/10 = 13km/h. Przepraszam. Powinno być 130/3 = 43 km/h.



Tak, jeździłem "tradycyjnym" (i nadal czasem jeżdżę dla porównania) i nie mam
nic przeciwko temu typowi "tradycyjnego" roweru, ale niech ludzie nie mający
żadnej styczności z rowerami poziomymi niech nie piszą na ich temat tylu bzdur!

Górskie szlaki - to domena "tradycyjnych" rowerów górskich (zaraz odezwą się
górale) --- ale jak mamy do czynienia z:
- komfortem
- prędkością w codziennej jeździe (oczywiście znajdą się tacy co będą mi
udowadniać że codziennie uprawiają maratony MTB albo że codziennie uprawiają
Downhill)
- zmęczeniem
to rower poziomy wygrywa i daje pod tym względem bardzo dużo i nie wiem czemu
neguje się to co da się potwierdzić.

Nie potrzebnie popadasz w skrajności. Co chcesz udowodnić ?
Że poziom jest lepszy od ?
Nie jest.
Tak jak MTB nie jest lepszy od BMX
Można na siłę udowadniać, że szosówka nadaje się do jazdy po lesie,
pokazać jak się szaleje na cienkich kołach pomiędzy korzeniami - tylko
po co.
Największą zaletą pozioma jest komfort, ładowność i tego się nie da
podważyć.


Tzn. dla mnie skrajnością jest że boli tyłek, nadgarstki, walczy się z wiatrem
--- a przecież można inaczej.

Pozdrawiam Roland

Również pozdrawiam

Maciej




Maciej

Posted: 2 Sty 2010 15:34:08




Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Ten jego rowerek waży pewnie z 6kg, jeśli nie mniej.

zyga
--
--force --nodeps --all

Nie, nie wyjdzie 6kg, bo:

rama 1700 g
"boom" 380 g
widelec 350 g
siodełko 875 g
"sztyca podsiodłowa" 200 g
kierownica 700 g

dodaj jeszcze wagę pełnej grupy szosowej.

a model to ten:

http://www.slywayprojects.com/prodotti.aspx

potem:
- PRODUCTS
- Bikes
- Recumbent
- team USS





Maciej

Posted: 2 Sty 2010 15:34:55



Daje się też jeździć poziomym rowerem
dyscypliny XC, maraton, downhill,

masz cos wiecej na poparcie tej tezy :D

P.B.

Nie, dla Ciebie nie mam.





Mikołaj "Miki" Menke

Posted: 2 Sty 2010 15:58:30



Dnia 02.01.2010 02:18 użytkownik Maciej napisał :
Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś
bierze "zwykłych kolarzy".

Krótka piłka - czy to był oficjalny wyścig? Poza tym wyjaśnisz jeszcze
dlaczego gdy tylko w kadrze pojawia się ktoś szybszy, to ujęcie się kończy?




Mikołaj "Miki" Menke

Posted: 2 Sty 2010 16:29:59



Dnia 02.01.2010 16:14 użytkownik Maciej napisał :
Z tym że jeżeli mam ściskać strefę jąder,

Ktoś Cię oszukał.

mam jeździć z "pieluchą",

Pielucha akurat w niczym nie przeszkadza, ale faktycznie, tutaj poziomka
wygrywa. Należy jednak pamiętać, że w poziomce z kolei zasłaniasz dużą
powierzchnię przed obiegiem powietrza i nie wciskaj, że nie, że są
sposoby na wietrzenie, po prostu lepiej, ani nawet tak samo, nie będzie.

mam obciążać nadgarstki,

Znowu Cię ktoś oszukał.

mam się garbić,

J.w.

mam walczyć z wiatrem

Tu znowu plus dla poziomki, ale powiedz mi z jakim wiatrem walczysz na
podjeździe w lesie w czasie XC?
Nie jestem przeciwnikiem poziomek, ale odnoszę wrażenie, że niektórzy
ich właściciele maja podejście religijne. Trzeba zrozumieć, że żaden
rower nie jest uniwersalny i nie ma co się napinać, że poziomka uber
allez, albo że tylko MTB. Sam chętnie pojeździłbym na poziomce, ale na
razie nie mam na to kasy.




kaczor1

Posted: 2 Sty 2010 18:12:32



Sorry ch opaki za zawracanie g owy, ale wola bym eby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma by wolniej ni na "zwyk ym". Nie jest wolniej. Ten kole bierze
"zwyk ych kolarzy".

Jest wolniej - udowodni e jedynie e go ma wi cej pary ni ci
"zwykli kola e"

Nie wiem dlaczego daj rad kolarzom na podjazdach na Flevoracerze.

Ja też nie wiem.
Albo ci kolarze są bardzo słabi
Albo konstrukcja twojego pozioma bardo dobra
Albo jak niżej
Na pewno
umiem wykorzystywać swój rower i swoje mi nie.

...


Nie pisz bo nie mieli styczno ci

Wystarczy pojecha na zlot.

A może poziom to nie aż tak fascynująca rzecz jak się Tobie wydaje.

Pewnie gdyby taki zlot był w ich mieście i wiedzieli by o tym
wcześniej to z ciekawości by się wybrali.


- e widoczno s aba,

Do ty u na pewno i bez lusterek kicha, no chyba e masz trzy k ka
albo jeste sow .

Nie mam lusterka i potrafi ogl dn si do ty u.

Znaczy twoja konstrukcja na to pozwala.
Jednak większość konstrukcji jak widać nie bo gdyby było inaczej to
poziomi rowerzyści nie kombinowali by z
lusterkami przy rękawiczkach czy przy kaskach.


Tzn. masz za z e ludziom w
samochodach e u ywaj lusterek i siedz wygodnie?

Nic takiego nie napisałem.

Ja odniosę się jeśli pozwolisz do rowerów a jeżdżąc na nich, wolę się
obejrzeć
niż korzystać z lusterka i
w tym aspekcie widoczność na poziomce jest według mnie gorsz. Podobnie
jak widoczność na skrzyżowaniach przez niższą pozycje.
I żeby było jasne. Nie uważam żeby te ograniczenia dyskredytowały
poziome konstrukcje.

- niedokrwienie n g pod g r (to mo e te zaczniemy sobie opowiada komu si
kr ci w g owie gdy zbyt szybko wstaje???)

Gorsze kr enie w rejonie n g to fakt nie bzdura. Ale na pewno nie
niedokrwienie i w niczym to gorsze kr enie nie przeszkadza - no mo e
zim trzeba lepiej zabezpieczy stopy przed zimnem i tyle.

Najwidoczniej masz bardzo s abe serce albo mia d yc .

Nic mi na ten temat nie wiadomo. Kardiolog też ostatnio nic nie

stwierdził.
Nie wiem co tam napisałeś po "albo" bo twój post wyświetla mi się bez
ogonków "mia d yc ."

- e adaptacja mi ni musi nast pi jaka magiczna

A nie musi ? - tyle e nie nazwa bym tego adaptacj . W je dzie na
tradycyjnym rowerze mo na wykorzystywa do nap dzania w asny ci ar. W
poziomie ca y czas jedzie si "na mi niach" wi c na pocz tku te
mi nie trzeba wytrenowa . Inn kwesti jest to, e ten czas
"adaptacji" jest do kr tki.

Legendy i mity. Od pocz tku je d szybciej.
No to albo jesteś wyjątkiem albo skonstruowałeś świetną maszynę.



i e nie je dzi si 10x szybciej
A je dzi si 10x szybciej ????
Jaki jest obecnie rekord na poziomym ?

130km/h (w zaokr gleniu). 130/10 = 13km/h. Przepraszam. Powinno by 130/3 = 43 km/h.

Czyli to w końcu była ironia czy nie ?

Bo wiesz nie chce mi się gadać o rowerach, które nie skręcają,
kosztują ... albo więcej i potrzebują kilku
facetów do tego aby się zatrzymać (bez wywalenia się)



Tzn. dla mnie skrajno ci jest e boli ty ek, nadgarstki, walczy si z wiatrem
--- a przecie mo na inaczej.

Pozdrawiam Roland

R wnie pozdrawiam

Maciej

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
Co chcesz udowodnić ?
Że poziom jest lepszy a taki z prądem najbardziej najlepszy ?
Pytam poważnie bo nie rozumiem.
Ja po lesie i w błocie, głębokim śniegu wole jeździć góralem a na
poziomie to według mnie męczarnia.

Pozdrawiam Roland

P.S.
Opinie na temat adaptacji mięśni, widoczności, cięższych podjazdów i
gorszego
krążenia pochodzą od użytkowników rowerów poziomych z którymi
rozmawiałem.
Nie od złośliwych troli ;-)





kaczor1

Posted: 2 Sty 2010 18:22:36



Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Osobiście wydałem na swojego FlevoRacera 1200
zł (podrdzewiały ale jeździ), ale same modernizacje mojego roweru poziomego
kosztowały mnie już w sumie około 4000 zł - założyłem nowe koła, zamontowałem
automatyczną zmianę biegów (Shimano Cyber Nexus 8),
Napisz coś więcej o tej piaście.

Co znaczy automatyczna zmiana biegów.
Automatyczna dosłownie - same się zmieniają?

zamontowałem napęd elektryczny).

Przeprowadzałeś już jakieś testy ?
Jakie akumulatory, silnik, zasięg, prędkość ?
Jaką wagę trzeba taszczyć gdy prąd się skończy ?

Pozdrawiam Roland






Mikołaj "Miki" Menke

Posted: 2 Sty 2010 18:57:55



Dnia 02.01.2010 19:22 użytkownik kaczor1 napisał :
Napisz coś więcej o tej piaście.
Co znaczy automatyczna zmiana biegów.
Automatyczna dosłownie - same się zmieniają?

Jeżeli to jest to co myślę, to to jest dość prosty system, masz czujnik
prędkości z magnesem, taki sam jak w licznikach, przy odpowiedniej
prędkości silniczek zasilany bateriami pociąga/popuszcza linkę.




Rowerex

Posted: 2 Sty 2010 19:02:23



Dnia 02.01.2010 02:18 użytkownik Maciej napisał :

Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś
bierze "zwykłych kolarzy".

Krótka piłka

A co myślicie o tym? http://tinyurl.com/poziomy

;-)

Pozdr-
-Rowerex




kaczor1

Posted: 2 Sty 2010 19:14:41




Dnia 02.01.2010 02:18 użytkownik Maciej napisał :

Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś
bierze "zwykłych kolarzy".

Krótka piłka

A co myślicie o tym?http://tinyurl.com/poziomy

;-)

Pozdr-
-Rowerex

A czarni to z tyłu autobusu powinni siedzieć.

Pozdrawiam Roland




Maciej

Posted: 2 Sty 2010 20:57:29



Sorry chlopaki za zawracanie glowy, ale wolalbym zeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma by wolniej ni na "zwyklym". Nie jest wolniej. Ten koles bierze
"zwyklych kolarzy".

Jest wolniej - udowodniles jedynie ze gosc ma wiecej pary niz ci
"zwykli kolarze"

Nie wiem dlaczego daj rad kolarzom na podjazdach na Flevoracerze.

Ja też nie wiem.
Albo ci kolarze są bardzo słabi
Albo konstrukcja twojego pozioma bardo dobra
Albo jak niżej

Czyli najlepiej sobie pogdybac. I nic nie wiedziec. A jak komu pokaza ze "da
sie" i udowodnic to nadal udawac ze nic sie nie stalo. To jest ignorancja. Na
tym wideo nie jade ja - znalazlem ten material na YouTube. Sam jezdze
FlevoRacerem ale jeszcze nie krece filmow zeby ludziom udowadniac to co zostalo
udowodnione (to tak jakby wywazac otwarte drzwi).

Na pewno
umiem wykorzystywać swój rower i swoje miesnie.

...


Bo niektorym wydaje sie ze "to samo jedzie". Jest tez w tym wszystkim maly
niuans - na rowerze poziomym czlowiek jest bardzo zrelaksowany sama pozycja
(pozycja lezaca nie zmusza "psychicznie" organizmu do ostrej jazdy). Ludzie
odpoczywaja w pozycji lezacej a nie na stojaco. Ale nawet dlugotrwala jazda na
lezaco jest jak najbardziej mozliwa.


Nie pisz bo nie mieli styczno ci

Wystarczy pojecha na zlot.

A może poziom to nie aż tak fascynująca rzecz jak się Tobie wydaje.
Pewnie gdyby taki zlot był w ich mieście i wiedzieli by o tym
wcześniej to z ciekawości by się wybrali.

Nie chodzi o "fascynacje" czy "pasje" jak sie to ludziom w Polsce sprzedaje i
wkreca. Chodzi o praktycznosc tego typu roweru. Ludzi w Polsce interesuja rzeczy
"rewolucyjne" albo rzeczy w ktore moga sie "wczuwac". Rower poziomy o ile nie
zostanie obudowany oslona aerodynamicza oraz gdy nie dolozy mu sie napedu
elektrycznego - nie jest pojazdem rewolucyjnym ani nie ma sie w co wczuwac.
Rower poziomy kojarzy sie z dziwactwem. Uwazam ze rower poziomy (zwlaszcza
3,4-kolowy) ma duzy potencjal do dokonania w nim istotnych usprawnien i
udogodnien. No i przez staje sie jeszcze bardziej praktyczny. Rower 2-kołowy
szybko osiaga kres i mozliwosci rozwoju (sam mam to wiem: rower 2 kolowy robi
sie ciezki gdy mu zamontowac te "bajery", w 3-kolowym to praktycznie bez
znaczenia - nie trzeba balansowac ta duza masa).



- ze widocznosc slaba,

Do tylu na pewno i bez lusterek kicha, no chyba ze masz trzy kolka
albo jestes sowa .

Nie mam lusterka i potrafi ogladnac sie do tylu.

Znaczy twoja konstrukcja na to pozwala.
Jednak większość konstrukcji jak widać nie bo gdyby było inaczej to
poziomi rowerzyści nie kombinowali by z
lusterkami przy rękawiczkach czy przy kaskach.


Lusterka tez zamontuje i bedzie jeszcze wiekszy komfort. Takich prostych
udoskonalen sie nie boje. Uwazam ze oswietlenie, blotniki, bagaznik, sakwy,
zapiecie na kolo, lusterka - takie rzeczy powinny byc w standardzie. To tak
jakby sprzedawac samochody bez bagaznika i swiatel.


Tzn. masz za zle ludziom w
samochodach ze uzywaja lusterek i siedza wygodnie?

Nic takiego nie napisałem.
Ja odniosę się jeśli pozwolisz do rowerów a jeżdżąc na nich, wolę się
obejrzeć
niż korzystać z lusterka i
w tym aspekcie widoczność na poziomce jest według mnie gorsz. Podobnie
jak widoczność na skrzyżowaniach przez niższą pozycje.
I żeby było jasne. Nie uważam żeby te ograniczenia dyskredytowały
poziome konstrukcje.

Dlaczego ludzie wybieraja low-racery --- bo ktos je produkuje. Durne
wytlumaczenie - ale tak wlasnie jest. Low-racery bez choragiewek czy jakichs
innych ustrojstw nie sa dobrze widoczne w ruchu ulicznym - tu sie zgadzam. Ale
np. "High-racer" nie jest duzo wolniejszy od "Low-Racera" (no dobra - High-Racer
jedzie te 3-4 km/h wolniej niz Low-Racer). Uwazam ze High-Racer jest lepszym
wyborem niz Low-Racer w codziennej jezdzie i jezdzi sie nim na tyle szybko ze
moim zdaniem nie warto kupowac Low-Racera do codziennej jazdy (samo wsiadanie i
zsiadanie na Low-Racera wymaga gimnastykowania sie). Poza tym na rowerze typu
Low-Racer czy High-Ricer świat rowerów się nie kończy. Zapraszam do mojej galerii:

http://picasaweb.google.com/MaciejDlugosz1981/RoweryPoziome?feat=directlink


- niedokrwienie n g pod g r (to mo e te zaczniemy sobie opowiada komu si
kr ci w g owie gdy zbyt szybko wstaje???)

Gorsze kr enie w rejonie n g to fakt nie bzdura. Ale na pewno nie
niedokrwienie i w niczym to gorsze kr enie nie przeszkadza - no mo e
zim trzeba lepiej zabezpieczy stopy przed zimnem i tyle.

Najwidoczniej masz bardzo slabe serce albo miazdzyce.

Nic mi na ten temat nie wiadomo. Kardiolog też ostatnio nic nie
stwierdził.
Nie wiem co tam napisałeś po "albo" bo twój post wyświetla mi się bez
ogonków "mia d yc ."

Ok, juz odpisze bez ogonkow. "Najwidoczniej masz bardzo slabe serce albo
miazdzyce" - tak napisalem. Bzdury wierutnee wypisuja ludzie z tym krazeniem.
Pomysl sam. Tzn. ze jak masz mozg na gorze a nogi na dole na "tradycyjnym
rowerze" to wedlug Ciebie mialoby to znaczyc ze mozg jest niedokrwiony bo krew
splywa swobodnie do nog? Jaka tu jest logika? Tak mniej wiecej ludzie
argumentuja "wady roweru poziomego" bo wydaje sie im ze jak jada pod gorke na
rowerze poziomy to ze niby miesnie sa niedokrwione. Jak to sobie ludzie w takim
razie wyobrazaja? Czy w myslach maja model czlowieka w ktorym krew stoi sobie w
miejscu (nie majac cisnienia) i zawsze splywa w najnizszy punkt w ciele? O co tu
chodzi? Az takiego spowolnienia w naszych czasach chyba nie mamy zeby krew stala
leniwie w miejscu moim zdaniem. Zastanow sie tez kiedy jest wieksza roznica
cisnienia krwi do pokonania/ przepompowania przez serce - gdy czlowiek lezy czy
gdy czlowiek stoi? Od czego jest serce i uklad krazenia?


- e adaptacja mi ni musi nast pi jaka magiczna

A nie musi ? - tyle ze nie nazwalbym tego adaptacja. W jezdzie na
tradycyjnym rowerze mozna wykorzystywac do napedzania wlasny ciezar. W
poziomie caly czas jedzie si "na miesniach" wiec na poczatku te
miesnie trzeba wytrenowac . Inn kwestia jest to, e ten czas
"adaptacji" jest do krotki.

Legendy i mity. Od poczatku jezdze szybciej.
No to albo jesteś wyjątkiem albo skonstruowałeś świetną maszynę.

W jezdzie na
tradycyjnym rowerze mozna wykorzystywac do napedzania wlasny ciezar. W
poziomie caly czas jedzie si "na miesniach" wiec na poczatku te

Acha - cofne sie do Twojego wczesniejszego zdania. Ja bym to postrzegal jako
przynoszace zle skutki to "wykorzystywanie do napedzania wlasnego ciezaru". To
jest przyczyna nadmiernego obciazania stawow kolanowych i w zwiazku z tym
ewentualna kontuzja na sstarosc. Przeciazanie stawow "gibaniem sie" to
zdecydowanie nie ten sam biznes co przeciazanie miesni. Stawy nie zabola Ci w
drugim dniu po ostrej jezdzie rowerem tak jak zrobia to miesnie. Stawy zuzywaja
sie powoli. Miesnie sa od wysilku - uzywajac ich najwyzej dostaniesz zakwasow
(ale zregeneruja sie dosyc szybko same), szkoda natomiast zniszczyc sobie stawy
(bedzie potrzebna ingerencja czlowieka/ moze Cie potem bolec jak bedzie zimno,
moze Ci "lupac" w stawach pomimo ze nie jezdzisz rowerem, itp. itd.). Kiepski
biznes.

Jak ktos mysli ze polozy sie na rowerze poziomym i oczekuje ze pojedzie x10
szybciej to faktycznie musi wiele potrenowac (i zalozyc dodatkowy naped). Bledne
oczekiwania ludzie tutaj maja. Nieprawda jest ze jest jakas cudowna adaptacja.
To po prostu zwykle przyzwyczajenie. Miesnie przeciez juz masz. Jak ktos nie
jezdzi rowerem i posadzisz go nawet na "tradycyjny rower" to tez dostanie
zadyszki i go serce zaboli jak kazesz mu szybko jechac. Nie przesadzajmy w tym
temacie w kontekscie rowerow poziomych z przyzwyczajenime miesni. Miesnie po to
wlasnie sa zeby je obciazac. Wiem tez sam, ze jak wsiadlem po dluzszej przerwie
na "tradycyjny rower" (ale nie jezdzilem jeszcze wtedy rowerem poziomym) to
dziwnie mi sie jechalo. Szybko sie tez zmeczylem. Brak sportu i kultury
fizycznej powoduje ze ludzie wybieraja auta/ autobusy i dostaja zadyszki gdy
maja jechac rowerem.

W jednym zdaniu: na rowerze poziomym jest x1,2 szybciej, jest x7 razy wygodniej
(powierzchnia podparcia wieksza i ulozenie ciala lepsze, mniej obciazajace ledzwie).


i e nie jezdzi si 10x szybciej
A jezdzi si 10x szybciej ????
Jaki jest obecnie rekord na poziomym ?

130km/h (w zaokragleniu). 130/10 = 13km/h. Przepraszam. Powinno by 130/3 =
43 km/h.


Czyli to w końcu była ironia czy nie ?
Bo wiesz nie chce mi się gadać o rowerach, które nie skręcają,
kosztują ... albo więcej i potrzebują kilku
facetów do tego aby się zatrzymać (bez wywalenia się)

Tak, to byla ironia. Jest tak: na obecnym rowerze poziomym (o ile wczesniej
jezdzilem 21 km/h na "tradycyjnym") to teraz jezdze 25 km/h (na poziomym 4km/h
szybciej). Z prymitywna owiewka wychodzi mi nawet 27 km/h. Predkosc srednia, nie
"chwilowa". Sila miesni, bez silnika elektrycznego. Na rowerze poziomym jest
zatem 1,2x szybciej. Malo? Oczywiscie ze malo - dlatego montuje naped
elektryczny (rower poziomy pojdzie szybciej z napedem elektrycznym niz
tradycyjny (ile szybciej to teraz nie wiem - musze to zmierzyc ale pewnie 15-20
km/h szybciej niz z tym samym silnikiem 650W gdyby zamontowac go w rowerze
"tradycyjnym"). Czyli predkosc maksymalna wyjdzie mi w granicach 50-60kmh.
Ludzie maja takie dziwne skojarzenia - ze rower poziomy powinien jezdzic x10
szybciej, a jesli tego nie robi to nie ma o czym w ogole mowic. Dlatego ludzie
pozostaja przy "tradycyjnym rowerze" bo jak i powiesz im ze jezdzisz 4-5 km/h
szybciej to wzrusza ramionami - "i co z tego?". Tak - z tym x10 szybciej to byla
ironia z mojej strony - slusznie to zauwazyles. Rowery poziome nie sa drogie.
Swoj rower kupilem za 1200 zl. Dlaczego nie kupic wpierw czegos uzywanego? Sa
tez liczni konstruktorzy. Co do zatrzymywania bolidow ekstremalnych - ten nie
wymaga facetow do tego zeby sie zatrzymac:

http://www.youtube.com/watch?v=T7auSjofCPw

Predkosc mizerna - ledwo 103 km/h. Znowu jestem ironiczny. Wiem.




Tzn. dla mnie skrajno ci jest e boli ty ek, nadgarstki, walczy si z wiatrem
--- a przecie mo na inaczej.

Pozdrawiam Roland

R wnie pozdrawiam

Maciej

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
Co chcesz udowodnić ?
Że poziom jest lepszy a taki z prądem najbardziej najlepszy ?
Pytam poważnie bo nie rozumiem.
Ja po lesie i w błocie, głębokim śniegu wole jeździć góralem a na
poziomie to według mnie męczarnia.

Pozdrawiam Roland

P.S.
Opinie na temat adaptacji mięśni, widoczności, cięższych podjazdów i
gorszego
krążenia pochodzą od użytkowników rowerów poziomych z którymi
rozmawiałem.
Nie od złośliwych troli ;-)



OK, juz odpowiadam. Udowadniam ze na rowerze poziomym jest lepiej. Najlepiej zas
to: 3 kola, pelna amortyzacja, naped elektryczny, oslona przeciw deszczowi. Mam
obecnie rower 2-kolowy. Wolalbym miec 3-kolowy albo nawet 4-kolowy. Zmierzam do
tego zeby miec cos w tym stylu:

http://www.boygen.com/boy3_gen_1.php

albo to:

http://kb7mxu2.home.mindspring.com/images/trixo.jpg

Do tego obowiazkowo zamontoac naped elektryczny i obudowa chroniaca przed
deszczem. To nie jest czysta fantazja. Te rowery zostaly zrobione w Polsce.
Model roweru 3-kolowego juz sam zbudowalem (w skali 1:1) - tylko to bylo
zrobione bardziej pod szose i turystyke. Przekonalem sie w praktyce ze waga
roweru nie ma duzego wplywu na predkosc maksymalna (liczy sie bardziej
aerodynamika), wiec pelne zawieszenie wolalbym miec (czyli bardziej podoba mi
sie rower Trixo 1). Nie mam obecnie czasu zeby swoj model dokonczyc (choc mam
spawarke i potrzebne czesci). Zajme sie tym na pewno na wakacjach (fajnie jest
miec kilka rowerow zeby je testowac i usprawniac). Ten rower ma olbrzymi potencjal:

http://rydze.internetdsl.pl/trixo/

kliknij w "Wrazenia z jazdy". Ma zawieszenie, ma pochylane kola. Rower jest co
prawda dosyc szeroki. Ale reszta to czysta przyjemnosc (i ile mozliiwosci
ulepszen - silnik, oslona przeciw deszczowi, itp.). Napisalem e-maila do Wojtka
Rydzewskiego z pytaniem czy zechcialby skonstruowac dla mnie taki sam rower (ale
nie po kosztach - tylko tak zeby on na tym zarobil). Jeszcze mi nie
odpowiedzial. Jest tez inny konstruktor:

http://www.boygen.com/trojkolowe.php

On akurat sprzedaje swe rowery.

Jest tez ten konstruktor:

http://www.gutontuner.com.pl/index1.html

ale z Jakubem Gackim mam tylko zle doswiadczenia. Umawialem sie z gosciem a on
zrobil mnie w bambuko. Przeciagnal termin spotkania jak tylko mogl (1 miesiac).
Potem sie na mnie kompletnie "wypial", bo zaczal czerpac kase z rowerow dla osob
niepeplnosprawnych. A mi powiedzial w ladnych slowach ze "nawiazal wspolprace z
innymi mediami". Zrobil mnie po prostu w balona. Acha. Tak sie nie robi - tym
bardziej ze chcialem nawiazac z Nim wspolprace przy produkcji rowerow (zlecilbym
mu co najmniej 10 sztuk na poczatek). Nic juz u tego goscia nie zamowie (nawet
glupie mufy suportowe to byl dla niego problem, bo mu sie skonczyly w
"magazynie" i musial dopiero je zamawiac - musialem czekac 2 tygodnie, zreszta
on tych muf suportowych nawet sam nie robil tylko byl posrednikiem, sprowadzal
je od kogo innego). Szkoda gadac. Sorry Kuba - jesli to czytasz - ale tak
wlasnie bylo, dla mnie okazales sie byc kompletnie nieodpowiedzialna osoba do
biznesu czy jakiejs wspolpracy.

Albo ten:

http://www.cyklotur.com/rowery_poziome_czesci_ramy,0.html

albo ten:

http://www.velogic.pl/oferta/

i inni (rowniez komercyjni) konstruktorzy o których tu nie wspomnialem -
przepraszam za to ze nie zrobilem wszystkim z branzy darmowej reklamy!

Pozdrawiam!

Maciek




Maciej

Posted: 2 Sty 2010 21:22:17



Dnia 02.01.2010 16:14 użytkownik Maciej napisał :
Z tym że jeżeli mam ściskać strefę jąder,

Ktoś Cię oszukał.

Nie stać mnie było na dobre siodełka kiedy były jeszcze drogie. W tanich
rowerach montują niestety masochistyczne siodełka, miałem na początku tani
rower. Ale nawet potem szkoda było mi 100 zł na siodełko które nie zawsze można
było zwrócić do sklepu gdyby okazało się niewygodne.


mam jeździć z "pieluchą",

Pielucha akurat w niczym nie przeszkadza, ale faktycznie, tutaj poziomka
wygrywa. Należy jednak pamiętać, że w poziomce z kolei zasłaniasz dużą
powierzchnię przed obiegiem powietrza i nie wciskaj, że nie, że są
sposoby na wietrzenie, po prostu lepiej, ani nawet tak samo, nie będzie.

Tzn. nie testowałem siodełka z pełną wentylacją, ale tylko czekam na ten moment
(gdybym nawiercił dziury w moim siodełku z włókna szklanego to pewnie by się
szybciej rozleciało). Szukam taniego modelu siodełka wyciętego z płyty
metalowej. Albo sam wykonam takie siodełko - trzeba będzie tylko zaprojektować
kształt i wyciąć blachę laserem (są od tego zakłady). Plecy miewam spocone gdy
sprintuję. Gdy jadę spokojnie (25km/h) to plecy mam mokre na powierzchni mniej
więcej siodełka "tradycyjnego roweru". Wolę to niż masaż genitaliów. Acha -
bardziej ściskasz nogi na rowerze "tradycyjnym" (bo ściskasz mimowolnie siodełko
na którym siedzisz) - to skutkuje otarciami na wewnętrznej stronie ud (mowa o
siodłku w "rowerze tradycyjnym").


mam obciążać nadgarstki,

Znowu Cię ktoś oszukał.

Musiałbyś przejechać się na rowerze poziomym żebyś odczuł że są różnice. Ja
czuję. Zresztą - mogę nawet wystartować na rowerze bez trzymania na nim rąk,
czyli nacisk na kierownicę mam minimalny. Tak samo w trakcie jazdy.


mam się garbić,

J.w.

XC się garbi. FR/DH dumnie pręży klatę. OK - już wiem z jakiego jesteś obozu.


mam walczyć z wiatrem

Tu znowu plus dla poziomki, ale powiedz mi z jakim wiatrem walczysz na
podjeździe w lesie w czasie XC?
Nie jestem przeciwnikiem poziomek, ale odnoszę wrażenie, że niektórzy
ich właściciele maja podejście religijne. Trzeba zrozumieć, że żaden
rower nie jest uniwersalny i nie ma co się napinać, że poziomka uber
allez, albo że tylko MTB. Sam chętnie pojeździłbym na poziomce, ale na
razie nie mam na to kasy.

W lesie możesz wygodnie siedzieć na siodełku swego wypasionego 3-kołowego roweru
poziomego. Rób jak chcesz. Nie mam podejścia religijnego do rowerów. Albo dobra
- w Twoich oczach je mam. Skoro tak, to powiem tak: Ty bronisz swojej religii,
ja promuję nową. Poziomki nie są takie drogie gdy się umie poszukać. No ale
łatwiej wybrać jest to co dostępne w sklepie. Z chęcią założę sklep - tylko nie
chcę być "importerem" czy "przedstawicielem". Chcę być producentem - obecnie
ustalam jaki typ roweru ma największy potencjał do rozwoju (z rowerów
poziomych). Chodzi o udogodnienia w stylu: zawieszenie, silnik elektryczny,
osłona przeciwdeszczowi/ osłona aerodynamiczna, sprawny napęd. Testuję i
udoskonalam rowery. Obecnie mam rower który aż prosi się żeby miał 2 koła z tyłu
(ma jedno).


--
Gadu-gadu: 2128279 Mobile: +48607345846





Maciej

Posted: 2 Sty 2010 21:29:19



Dnia 02.01.2010 02:18 użytkownik Maciej napisał :
Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś
bierze "zwykłych kolarzy".

Krótka piłka - czy to był oficjalny wyścig? Poza tym wyjaśnisz jeszcze
dlaczego gdy tylko w kadrze pojawia się ktoś szybszy, to ujęcie się kończy?

--
Gadu-gadu: 2128279 Mobile: +48607345846


Hmmmmm. Wszystko musi być oficjalne.... No tak. Biurokracja rowerowa. No przykro
mi - te wyścig nie był oficjalny. Zatem zastosujmy tu logikę z krainy Mao: "To
co Państwo wiedzieli na ekranach telewizorów nie miało miejsca". Trzymaj w ręku
kamerę (choćby najlżejszą), skoncentruj się żeby mieć cały czas dobry kadr i
jechaj pod górkę. Mówisz że pojawia się ktoś szybszy? Zawsze pojawi się ktoś
szybszy - to normalne. Tylko na to czekam! Po to są wyścigi.




MadMan

Posted: 2 Sty 2010 21:28:26




Nie stać mnie było na dobre siodełka kiedy były jeszcze drogie

To trzeba było kupić dobre siodełko za 20 zł. W nic nie uciska.




Maciej

Posted: 2 Sty 2010 21:31:27




Nie stać mnie było na dobre siodełka kiedy były jeszcze drogie

To trzeba było kupić dobre siodełko za 20 zł. W nic nie uciska.

--
Pozdrawiam,
Damian Karwot         damian.karwot (at) gmail kropa com
JabberID: damian.karwot (at) jabster kropa pl
ICQ: 398539334, Tlen: madman1985, GG: 2283138

Tylko że nie każdy sklep rowerowy się na to w Rzeszowie zgodzi żeby oddać jak
coś się nie podoba. Nie jestem kolekcjonerem/sprzedawcą siodełek.




Maciej

Posted: 2 Sty 2010 22:00:36



Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Osobiście wydałem na swojego FlevoRacera 1200
zł (podrdzewiały ale jeździ), ale same modernizacje mojego roweru poziomego
kosztowały mnie już w sumie około 4000 zł - założyłem nowe koła, zamontowałem
automatyczną zmianę biegów (Shimano Cyber Nexus 8),
Napisz coś więcej o tej piaście.
Co znaczy automatyczna zmiana biegów.
Automatyczna dosłownie - same się zmieniają?

Piasta Shimano Cyber Nexus 8. Dostępna na zamówienie u przedstawiciela Shimano,
bo nie sprzedają tego zbyt wiele. Droga. Ja kupiłem cały rower i wydarłem koła i
właśnie tę automatyczną zmianę biegów. "Rower-dawca" już sprzedany. Piasta do
tego systemu moim zdaniem jest taka sama jak "zwykły" Shimano Inter Nexus 8.
Jedynie co jest "extra" w porównaniu do zwykłej piasty Shimano Iner Nexus 8 to:
- zmieniarka biegów przy piaście
- kontroler zmiany biegów
- piasta z dynamem żeby to wszystko działało (powinna być Shimanowska 6V 2,4W)
- przełącznik
- licznik

Tak - biegi dosłownie same się zmieniają. Jak w aucie. Bardzo obiecująco to
brzmi. Czasem niestety zachrzęści - bo system zienia biegi i nie ma żadnego
czujnika położenia korb (a w chwili zmiany biegu wypadałoby minimalnie odpuścić
albo zmieniać biegi w momencie gdy korby ustawione są pionowo - bo wtedy
chwilowo "nie ma ciągu"). Jeżdżę z tym ustrojstwem już 4-ty miesiąc (tzn. z
Shimano Cyber Nexus 8). Jestem zadowolony, system nie jest co prawda idealny ale
mam to czego chciałem (automatyczną zmianę biegów). Są 3 tryby automatyczne, 1
manualny. Można wyregulować prędkość zmiany biegów w górę w trybie automatycznym
ale moim zdaniem ta regulacja jest jednak niewystarczająca (nie ma żadnego
wpływu tym pokrętłem na szybkość redukcji biegów w trybach automatycznych biegi
zmieniają się przecież w 2 strony - ale już się do tego przyzwyczaiłem). Jeśli
kupować w ciemno to radzę znaleźć rower który miał tego typu system i nie
przepłacać kupując nowe.

Dużo rowerów elektrycznych za granicą miało Shimano 4 Auto-D (to też
automatyczna zmiana biegów). Niektórzy sprzedaje te rowery na Allegro. Z Shimano
4 Auto-D jest z kolei taka historia, że zmiana biegów zasilana jest z baterii (a
nie z dynama), system ma 2 tryby automatyczne i 1 manualny. Shimano 4 Auto-D
moim zdaniem za szybko zmienia na ostatni 4-ty bieg nawet w trybie "normalnym"
(jest jeszcze tryb "sportowy").


zamontowałem napęd elektryczny).

Przeprowadzałeś już jakieś testy ?
Jakie akumulatory, silnik, zasięg, prędkość ?
Jaką wagę trzeba taszczyć gdy prąd się skończy ?

Nie. Czekam jeszcze na akumulatory NiCd 24V 20 Ah. A co wchodzi w skład:
bezszczotkowy silnik 650 W, na prąd stały (DC) 24V, można przeciążyć do 1000 W
(oczywiście chwilowo - nie cały czas), podwójna zębatka - akurat wpinam ten
silnik w istniejący napęd - tzn. będę mógł wykorzystać moc silnika na wszystkich
przełożeniach, nie jest to silnik w piaście, produkcja tajwańska "Cyclone",
sprowadzony przez importera z Warszawy "Bimoto". Jak przeprowadzę testy to
założę nowy wątek (sam chciałbym poczytać o doświadczeniach ludzi w tej kwestii
- i głównie czytam jak to robią Amerykanie, bo oni najwięcej o tym piszą).
Silnik waży 4kg, akumulatory - jeszcze nie wiem ile ważą bo nadal na nie czekam
(już zamówiłem i zapłaciłem). Zasięg na 28" kołach z 20 Ah to pewnie wyjdzie
jakieś 50-60 km (zobaczymy), prędkość na 28" kołach to w przypadku mego roweru
poziomego z prymitywna osłoną jakieś 50-60 km/h.

Strzelam że dodatkowa waga tego układu to jakieś 16 kg w moim przypadku.
Najwięcej ważą baterie.



Pozdrawiam Roland




Pozdrawiam

Maciej




Mikołaj "Miki" Menke

Posted: 2 Sty 2010 22:23:28



Dnia 02.01.2010 22:22 użytkownik Maciej napisał :
Dnia 02.01.2010 16:14 użytkownik Maciej napisał :
Z tym że jeżeli mam ściskać strefę jąder,
Ktoś Cię oszukał.

Nie stać mnie było na dobre siodełka kiedy były jeszcze drogie. W
tanich rowerach montują niestety masochistyczne siodełka, miałem na
początku tani rower. Ale nawet potem szkoda było mi 100 zł na
siodełko które nie zawsze można było zwrócić do sklepu gdyby okazało
się niewygodne.

Nie zrozumiałeś. Siodełko nie ma prawa uciskać strefy jąder. No chyba,
że je jakoś masakrycznie dziwnie ustawisz.

Tzn. nie testowałem siodełka z pełną wentylacją, ale tylko czekam na
ten moment (gdybym nawiercił dziury w moim siodełku z włókna
szklanego to pewnie by się szybciej rozleciało). Szukam taniego
modelu siodełka wyciętego z płyty metalowej. Albo sam wykonam takie
siodełko - trzeba będzie tylko zaprojektować kształt i wyciąć blachę
laserem (są od tego zakłady). Plecy miewam spocone gdy sprintuję. Gdy
jadę spokojnie (25km/h) to plecy mam mokre na powierzchni mniej
więcej siodełka "tradycyjnego roweru".

Ale jednak nie da się ukryć, że wietrzenie musi być gorsze.

Wolę to niż masaż genitaliów.

J.w.

Acha - bardziej ściskasz nogi na rowerze "tradycyjnym" (bo ściskasz
mimowolnie siodełko na którym siedzisz) - to skutkuje otarciami na
wewnętrznej stronie ud (mowa o siodłku w "rowerze tradycyjnym").

Nie wiem o czym mówisz, u mnie to nie występuje. Ale nie chcę się
wypowiadać w imieniu wszystkich.

mam obciążać nadgarstki,
Znowu Cię ktoś oszukał.

Musiałbyś przejechać się na rowerze poziomym żebyś odczuł że są
różnice. Ja czuję. Zresztą - mogę nawet wystartować na rowerze bez
trzymania na nim rąk, czyli nacisk na kierownicę mam minimalny. Tak
samo w trakcie jazdy.

Przyznam, że faktycznie miałem problemy z nadgarstkami, ale do czasu,
gdy założyłem amortyzator.

mam się garbić,
J.w.

XC się garbi. FR/DH dumnie pręży klatę. OK - już wiem z jakiego
jesteś obozu.

Nikt się nie garbi. Jeśli ktoś się garbi, to znaczy, że ma słabe plecy.
BTW z jakiego jestem obozu? DH/FR?

Nie mam podejścia religijnego do rowerów. Albo dobra - w Twoich
oczach je mam. Skoro tak, to powiem tak: Ty bronisz swojej religii,
ja promuję nową.

Niczego nie bronię. Przecież napisałem, że każde rozwiązanie ma swoje
wady i zalety. Odniosłem za to wrażenie, że próbujesz forsować tezę, że
poziomka jest uniwersalna i doskonale nadaje się do wszystkiego.




Iguan007

Posted: 2 Sty 2010 22:33:48





Mowiac szczerze zupelnie mnie ten film nie przekonal ze poziomka jest
efektywniejsza pod gore.Tutaj dobre pytanie zadal Mikolaj - "czy to był
oficjalny wyścig". Nie? Wiec jakis czlowiek na rowerze poziomym wyprzedza
pod gore kilku innych ludzi na rowerach tradycyjnych (w tym kilku na MTB). Z
filmu nie wynika ze dzieje sie to dlatego ze dosiada on cudownej konstrukcji
(roweru poziomego) a nie dlatego ze jest lepszym kolarzem. Bo to ze Lance
objedzie kogos jadac na 3 kolowym rowerku nie bedzie znaczylo ze trojkolowy
rowerek jest efektywniejszy. Warto byloby porownywac zawodnikow w tej samej
klasie.

Piszesz ze poziomka da sie jezdzic XC i downhill. Jesli nie rozumiemy
inaczej XC i DH, mam pytanie - czy jestes w stanie na podjazdach podniesc
kolo zeby pokonac jakakolwiek wyzsza przeszkode czy musisz za kazdym razem
zsiadac z roweru? Podobne pytanie przy downhillu - czy jestes w stanie
pokonac drop nie lecac przednim kolem w dol?


Pozdrawiam,
Iguan






Mikołaj "Miki" Menke

Posted: 2 Sty 2010 22:33:02



Dnia 02.01.2010 22:29 użytkownik Maciej napisał :
Dnia 02.01.2010 02:18 użytkownik Maciej napisał :
Sorry chłopaki za zawracanie głowy, ale wolałbym żeby mity obalano.

http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Rzekomo ma być wolniej niż na "zwykłym". Nie jest wolniej. Ten koleś
bierze "zwykłych kolarzy".
Krótka piłka - czy to był oficjalny wyścig? Poza tym wyjaśnisz jeszcze
dlaczego gdy tylko w kadrze pojawia się ktoś szybszy, to ujęcie się kończy?


Hmmmmm. Wszystko musi być oficjalne.... No tak. Biurokracja rowerowa. No przykro
mi - te wyścig nie był oficjalny. Zatem zastosujmy tu logikę z krainy Mao: "To
co Państwo wiedzieli na ekranach telewizorów nie miało miejsca". Trzymaj w ręku
kamerę (choćby najlżejszą), skoncentruj się żeby mieć cały czas dobry kadr i
jechaj pod górkę. Mówisz że pojawia się ktoś szybszy? Zawsze pojawi się ktoś
szybszy - to normalne. Tylko na to czekam! Po to są wyścigi.

Jak zatem możesz twierdzić, że poziomka była szybsza, skoro to nie był
wyścig? Skąd wiesz na jakim poziomie jechał każdy z kolarzy widocznych
na filmie? Na tej zasadzie ja mogę powiedzieć, że rowery MTB są
wolniejsze od miejskich kóz, bo jak śmigałem latem na bulwarze moim
mieszczuchem, to brałem wszystkich jak leci. Jak chcesz to wiosną
nakręcę filmik i wstawię na YT.
PS Wycinaj sygnaturki proszę.




Profan Butan

Posted: 2 Sty 2010 22:48:09





Nie, dla Ciebie nie mam.

nastepny nawiedzony jak 29calowy chuck norris :P

P.B.




Menel

Posted: 2 Sty 2010 23:48:28



Drogi Macieju

Skoro już posiadasz swój wymażony rower to może wybierz się latem na jakąś
dłuższą wycieczkę(skoro mieszkasz w Rzeszowie to proponuję morze, najlepiej
Czarne a potem ładnie to opisz, bo pisać lubisz.
I wtedy sobie podyskutujemy o tym gdzie nas boli i co się urwało.

Dobranoc




Mikołaj "Miki" Menke

Posted: 2 Sty 2010 23:51:50



Dnia 02.01.2010 23:48 użytkownik Profan Butan napisał :

Nie, dla Ciebie nie mam.

nastepny nawiedzony jak 29calowy chuck norris :P

He he, Chuck Norris dostał bana chyba na wszystkich możliwych forach.
Pamiętam jak spotkałem go kiedyś w sklepie rowerowym i nie wiedziałem,
że to on. Zaczęliśmy rozmawiać i oczywiście zeszło na 29ery i na
"przekonywanie". Od razu pomyślałem, że to Chuck. W końcu sprzedawca
włączył się do rozmowy i obaj daliśmy mu odpór. Potem się okazało, że to
był on. :-D




. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover, która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów.
Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne.
Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście).
Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd..

users Czas ładowania strony (sek.): 0.922
miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności
militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg

Online: Odwiedzający - 4
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 19 [28 Cze 2010 13:58:16]
Odwiedzający - 19 / + - 0
  • Poland Bike w Pomiechówku
  • To będzie już jedenasty etap Poland Bike Marathon 2010. W najbliższą niedzielę 5 września cykl wyścigów amatorów na rowerach górskich drugi raz z rzędu zawita do Pomiechówka...
  • Zmarł Laurent Fignon
  • 31 sierpnia 2010 roku zmarł na raka Laurent Fignon, znany francuski kolarz. W historii kolarstwa zapisał się jako dwukrotny triumfator Tour de France w 1983 i w 1984 roku...
  • Poland Bike w Tłuszczu
  • To był dziesiąty już etap tegorocznego Poland Bike Marathon. Tym razem również zaliczany do klasyfikacji Pucharu Polski. 350 miłośników jazdy na rowerach górskich zawitało do Tłuszcza.
  • Mazovia w Mławie - relacja
  • W Mławie na końcówkę lata nad kameralnym Zalewem Ruda, Mazovia MTB Marathon zakończyła swoje wakacyjne edycje...
  • Słownik