° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Auto Moto giełda '\' medale i banknoty '\' warszawa remonty '\'

Palił, ale się nie zaciągał

Cykliści / Archiwum - rowery 2006 / Palił, ale się nie zaciągał
<< . 1 . 2 . 3 . 4 .
Autor Wiadomość
Rowerex

Posted: 28 Lis 2006 14:39:38




Wiec czemu jeszcze nie przestali?

Bo czasami mają ochotę?

Taaa?? A na co jeszcze miewają ochotę?

Kurczę, czy to, że raz na jakiś czas lubię sobie
strzelić szklaneczkę łyskacza robi ze mnie alkoholika?

Być może tak.

Ponad dziewięćdziesiąt procent kierowców ciężarówek przed spowodowaniem
wypadku drogowego jadło ziemniaki na obiad. Czy wnioskiem z tego jest,
że jedzenie ziemniaków powoduje wypadki?

Posiadanie ziemniaków nie jest w Polsce zakazane. Jak nie masz argumentów to
nie pisz bzdur.

Jakbyś napisał, że 90% co jakiś czas upija się do upadłego, to przynajmniej
byłby jakiś argument. Być może jakaś część pali trawę, a na pewno sporo
kierowców zawodowych zażywa jakieś "specyfiki" (amfetamina?), po to, by nie
zasypiać w długich trasach i nie zatrzymywać się na postoje. Przynajmniej
mają glupie usprawiedliwienie w postaci "muszę pracować i z czegoś żyć".

Natomiast "miewanie ochoty" na trawę, świadczy o tym, że albo się komuś nudzi
na tym świecie, albo nie daje sobie na nim rady i szuka w "trawie" albo
upijaniu się przynajmniej chwilowej ulgi psychicznej.

Alkohol można traktować towarzysko, bo powiedzmy jest taka tradycja światowa.
Natomiast marihuana jest w Polsce ZAKAZANA prawnie, tak samo zakazana, jak
przekraczanie predkości, kradzież czy zabójstwo.

Pozdr-
-Rowerex




Rowerex

Posted: 28 Lis 2006 15:15:05




To, że coś jest zabronione jest rzeczą wtórną.

Dobre, naprawdę dobre! Zacytuję Cię policjantowi, jesli zrzuci mi złamanie
jakiś przepisów PoRD :-

Łomatko. To, że czasem lubię zjeść gorzką czekoladę też świadczy o tym,
żę mi się nudzi na tym świecie? Nie dorabiaj do wszystkiego ideologii.

Jak wcześniej - posiadanie czekolady nie jest prawnie zabronione.

Alkohol można traktować towarzysko, bo powiedzmy jest taka tradycja
światowa.

Natomiast marihuana jest w Polsce ZAKAZANA prawnie, tak samo zakazana, jak
przekraczanie predkości, kradzież czy zabójstwo.

Mylisz niebo z gwiazdami odbitymi w jeziorze.

I vice versa, jak mawiają blądynki ;-)

Pozdr-
-Rowerex




Maciek Grochowski

Posted: 28 Lis 2006 18:16:06





Duuuzo moich znajomych zrobilo
podobnie, inni pala nadal od czasu do czasu, ale jakos kazdy z nich moze
zyc bez trawy.

Wiec czemu jeszcze nie przestali?

Poza tym nikt z nich nigdy nie mial do czynienia z innymi
dragami i raczej miec nie bedzie, sadzac po ostatnich nastu latach.

To podejscie jest bez sensu. Potrafisz zyc bez komputera? Teoretycznie
jedyna metoda udowodnienia tego jest nieuzycie go az do smierci.

pozdrawiam
Maciek Grochowski






Maciek Grochowski

Posted: 28 Lis 2006 18:33:40





Wiec czemu jeszcze nie przestali?

Bo czasami mają ochotę?

Taaa?? A na co jeszcze miewają ochotę?


Powalajaca retoryka. W ten sposob mozna udowodnic cokolwiek sie chce. Idac
Twoim tokiem rozumowania, kazdy czlowiek ktory kiedykolwiek cos zrobil jest
od tego uzalezniony. PARANOJA!

Kurczę, czy to, że raz na jakiś czas lubię sobie
strzelić szklaneczkę łyskacza robi ze mnie alkoholika?

Być może tak.

Hmm. Ciekawe podejscie.

Posiadanie ziemniaków nie jest w Polsce zakazane. Jak nie masz argumentów
to

nie pisz bzdur.

Tutaj stworzyles kolejna teorie. Czyli domniemasz, ze jezeli cos nie jest
zakazane to oznacza to, ze jest dozwolone?

Jakbyś napisał, że 90% co jakiś czas upija się do upadłego, to
przynajmniej

byłby jakiś argument. Być może jakaś część pali trawę, a na pewno sporo
kierowców zawodowych zażywa jakieś "specyfiki" (amfetamina?), po to, by
nie

zasypiać w długich trasach i nie zatrzymywać się na postoje. Przynajmniej
mają glupie usprawiedliwienie w postaci "muszę pracować i z czegoś żyć".

Spora czesc? Sprecyzuj prosze ile np. procent to juz spora czesc. Bo to mnie
powalilo. Tutaj znowu tworzysz jakis mit. Znasz kierowce, ktory cos bierze
celem ulatwienia sobie jazdy?

Natomiast "miewanie ochoty" na trawę, świadczy o tym, że albo się komuś
nudzi

na tym świecie, albo nie daje sobie na nim rady i szuka w "trawie" albo
upijaniu się przynajmniej chwilowej ulgi psychicznej.

Bardzo rzadka sprawa. Czy kiedykolwiek miales ochote na piwo? Jesli tak to
masz problemy psychiczne! Chyba sam sie nie zgodzisz z tym co napisales. Tak
samo mozna powiedziec np. o kotlecie. Powiem szczerze lubie kotlety! Nieraz
mam ochote na kotleta! Zaspokajam w ten sposob swoja potrzebe jak rownierz
przyjemnosc. Hmm czyli tez mam problemy psychiczne.

Alkohol można traktować towarzysko, bo powiedzmy jest taka tradycja
światowa.


Nie mozna tego uogolnic na caly swiat

Natomiast marihuana jest w Polsce ZAKAZANA prawnie, tak samo zakazana, jak
przekraczanie predkości, kradzież czy zabójstwo.

Tu sie z Toba zgadzam. Ale jezeli bylyby takie uwarunkowania historyczne, to
marihuana bylaby dozwolona? A tu o ironio okazuje sie, ze alkohol jest
grozniejszy (wygrzebalem to kiedys w jakims raporcie WHO)

Pozdrawiam
Maciej Grochowski






Rowerex

Posted: 28 Lis 2006 19:03:22




To, że coś jest zabronione jest rzeczą wtórną.
Dobre, naprawdę dobre! Zacytuję Cię policjantowi, jesli zrzuci mi złamanie
jakiś przepisów PoRD :-

Brawo. Myślisz, że przepisy skąd się wzięły?

Poprzedrzeźniam nieco ;-)) :

Brawo. Myślisz, że przepisy zabraniające posiadania marihuany (i w ogóle
antydopinogowe i antynakrotykowe) skąd się wzięły? Spłynęły z nieba na
granitowych tablicach jak PoRD? ;-))

A ten znowu swoje. Co to ma wspólnego z byciem uzależnionym, bądź nie?
Z byciem znudzonym życiem, bądź nie.

Pytając, dobrze kombinujesz. Wszystko jest wspólne, ponieważ te sprawy z
siebie wynikają. Miałem ochotę na dłuższy wywód, ale poprzednie zdanie
powinno wystarczyć. Co do reszty, to odsyłam do googli i książek poświeconych
psychologii i uzależnienom.

Pozdr-
-Rowerex




..::Dangerous Dan::..

Posted: 28 Lis 2006 19:05:32




Ćpanie przed zawodami, to nie to samo co piwko na polnej drodze.

A co znaczy "przed zawodami"? Bo przed zawodami to moze byc dzien,
miesiac rok, itd. Ile czasu przed zawodami wedlug ciebie nie mozna jarac
trawy?

Wpadaja idioci, ktorzy ostro przesadzili lub tacy, ktorzy mieli wpasc z
jakiegos tam powodu...

A skąd to wiesz? Siedzisz tak głęboko w zawodowym peletonie by móc wygłaszać
tego typu sądy? Bo jak dla mnie to jedynie Twoja skromna opinia, żadnych
dowodów.

Zapomniales juz po jakich wspanialych akcjach wpadli np. Heras i Landis?
Przeciez to bylo widac golym okiem, ze cos jest nie tak. Po co AZ TAK
dali w palnik? Bo byli glupi...

Co do kontroli, to wiem jakie przekrety sa w sporcie amatorskim, wiec
nie trudno wyobrazic mi sobie, co dzieje sie w sporcie zawodowym, gdzie
gra idzie o duuuza wyzsza stawke...

Po latach to się przyznają raczej zawodnicy z lat 50-70, a nie obecni - a
wtedy skuteczność kontroli była dużo niższa.

A pamietasz jak bylo z Millarem?

Ja mówię o faktach (złapani
zwycięzcy największych imprez) Ty przedstawiasz jedynie niepoparte niczym
przypuszczenia.

To nie sa moje przypuszczenia. Czytalem wypowiedzi Ferarriego i paru
innych kontrowersyjnych lekarzy. Wszyscy zgodnie twierdza, ze wlasciwie
kazda kontrole mozna oszukac, pod warunkiem, ze wie sie, co sie robi i
ze oragnizm nie zachowa sie inaczej niz zwykle.

Alkohol też jest zakazany,

Tzn. kiedy go mozna pic, a kiedy nie? Bo chyba nie sadzisz, ze sportowcy
musza byc abstynentami? ;-)

Czy jezeli wypije 3 browary w poniedzialek, a na zawody pojade w sobote,
to uwazasz, ze powinienem zostac ukarany, bo stosowalem srodki niedozwolone?

Problem z trawa polega na tym, ze jej pozostalosci mozna znalezc w
oragnizmie przez dosc dlugi czas, mimo, ze dzialanie jest duzo krotsze.

Rozsadne byloby zakazanie stosowania trawy iles czasu przed zawodami -
tak, zeby nie miala ona zadnego wplywu na rywalizacje. Natomiast
zakazywanie palenia w ogole jest bzdura bo to prywatna sprawa kazdego
czlowieka.

papierosy oczywiście są szkodliwe, ale daleko im
do narkotyków.

Jezeli chodzi o trawe, to jej szkodliwosc jest porownywalna do
szkodliwosci papierosow.




..::Dangerous Dan::..

Posted: 28 Lis 2006 19:10:48




Duuuzo moich znajomych zrobilo
podobnie, inni pala nadal od czasu do czasu, ale jakos kazdy z nich moze
zyc bez trawy.

Wiec czemu jeszcze nie przestali?

A czemu maja przestac robic cos, co im sprawia przyjemnosc? Bo tobie sie
to nie podoba?

Poza tym nikt z nich nigdy nie mial do czynienia z innymi
dragami i raczej miec nie bedzie, sadzac po ostatnich nastu latach.

Aż tak dogłębie znasz prywatną część życia swoich znajomych? Pisząc "nikt"
dasz sobie głowę uciać, że "każdy"?

Tak.

Każdy w kogo towarzystwie kiedykolwiek
palileś trawę? Znasz ich losy, historię, życiorysy?

Mowie o moich dobrych znajomych, a nie o "kazdym".

Proponuję tydzień na oddziale detoksykacyjnym dowolnego szpitala. Popytaj
pacjentów od czego zaczynali. Uprzedzając pytanie, znam taki oddzial i
rozmawiałem z bywalcami, także z zakażonym hiv.

A wiesz od czego zaczynali alkoholicy?

Typowe myślenie w stylu: "mnie i moich znajomych to nie dotyczy, więc problem
nie istnieje".

A czy ja mowie, ze problem nie istenieje?

Tylko co mnie to obchodzi. Czy dlatego, ze czesc ludzi zostaje
alkoholikami powinno sie zabronic spozywania alkoholu wszystkim? Jak
ktos jest slaby, to wpadnie w nalog taki lub inny i nic na to nie poradzisz.




..::Dangerous Dan::..

Posted: 28 Lis 2006 19:19:21




Taaa?? A na co jeszcze miewają ochotę?

Nie mozesz zajac sie soba? Koniecznie musisz ingerowac w czyjes zycie? A
jak ktos stwierdzi, ze nie podoba mu sie, ze jezdzisz na rowerze, to
przestaniesz jezdzic?

Natomiast "miewanie ochoty" na trawę, świadczy o tym, że albo się komuś nudzi
na tym świecie, albo nie daje sobie na nim rady i szuka w "trawie" albo
upijaniu się przynajmniej chwilowej ulgi psychicznej.

A o czym swiadczy "miewanie ochoty" na jazde rowerem? Nie rozumiesz
tego, ze kazdemu co innego sprawia przyjemnosc? W tym kraju zyje pewnie
wiele tysiecy osob, dla ktorych jazda rowerem to kretynizm.

Alkohol można traktować towarzysko, bo powiedzmy jest taka tradycja światowa.

ROTFL

"tradycja swiatowa" ;-)

Natomiast marihuana jest w Polsce ZAKAZANA prawnie, tak samo zakazana, jak
przekraczanie predkości, kradzież czy zabójstwo.

Tylko, ze w przeciwienstwie do zabojstwa, kradziezy czy przekraczania
predkosci, dotyczy tylko i wylacznie osoby, ktora ja pali.




Rowerex

Posted: 28 Lis 2006 19:53:15




Taaa?? A na co jeszcze miewają ochotę?

Powalajaca retoryka. W ten sposob mozna udowodnic cokolwiek sie chce. Idac
Twoim tokiem rozumowania, kazdy czlowiek ktory kiedykolwiek cos zrobil jest
od tego uzalezniony. PARANOJA!

Nie "uzależniony" a "łamiący prawo". Dyskutujemy o łamaniu prawa, łamaniu
przepisów antydopingowych i wszytkich innych. Łamaniu na zasadzie "bo mam na
to ochotę".

Jeśli ktoś "miewa ochotę" na łamiane kodeksu (karnego?) przez
_posiadanie_zakazanych_prawem_narkotyków, to ja pytam, na jakie jeszcze
zakazane prawem rzeczy owa osoba może mieć ochotę?

Skoro owa osoba w tej materii nie chce sama siebie kontrolować, nie chce
przestrzegać prawa, to jakie ja mogę mieć do tej osoby
_zaufanie_na_drodze_publicznej???


Tutaj stworzyles kolejna teorie. Czyli domniemasz, ze jezeli cos nie jest
zakazane to oznacza to, ze jest dozwolone?

Na pewno nie ziemniaki ;-)))))

Spora czesc? Sprecyzuj prosze ile np. procent to juz spora czesc.

Odsyłam do statystyk policyjnych. Nie jest to 0%, a to w zupełności
wystarcza. Każdy, nawet pojedynczy przypadek obciąża wszystkich. Skoro
policja wprowadza testy antynarkotykowe, to bynajmniej nie z nudów.

Bardzo rzadka sprawa. Czy kiedykolwiek miales ochote na piwo?
Jesli tak to
masz problemy psychiczne!

A owszem mam, mogę Ci na priva podać namiary na psychiatre u którego bywam.
Uzależnień mam kilka, jedno, no dwa nawet poważne, bo cykloza to
uzależnienie ;-) Może przez to zaniechasz dyskusji ze mną, bo z psycholem nie
warto? Może byś choć raz mi przytaknął? ;-)))

Chyba sam sie nie zgodzisz z tym co napisales.

Posiadanie piwa, kupowanie i udostępnianie innym (no chyba, że nieletnim) nie
jest zabronione, tak jak posiadanie narkotyków. Natomiast jazda rowerem po
wypiciu piwa jest zabroniona.

Przyznam, że raz ktoś jakieś sześć lat temu namówił mnie na piwko w środku
wycieczki rowerowej po szosie. Drugi raz namówić się nie dam, raz, że to
łamanie prawa, a dwa, że odczuwałem wyraźnie, że jedzie się troche dziwnie.

Tak
samo mozna powiedziec np. o kotlecie. Powiem szczerze lubie kotlety! Nieraz
mam ochote na kotleta! Zaspokajam w ten sposob swoja potrzebe jak rownierz
przyjemnosc. Hmm czyli tez mam problemy psychiczne.

Conajwyżej grozi Ci otyłość, a nie uzależnienie ;-))

Natomiast marihuana jest w Polsce ZAKAZANA prawnie, tak samo zakazana, jak
przekraczanie predkości, kradzież czy zabójstwo.

Tu sie z Toba zgadzam. Ale jezeli bylyby takie uwarunkowania historyczne, to
marihuana bylaby dozwolona? A tu o ironio okazuje sie, ze alkohol jest
grozniejszy (wygrzebalem to kiedys w jakims raporcie WHO)

O kurczę, jednak przytaknąłeś! ;o)

A tak poważnie, uwarunkowanie historyczne nie sprawiły jednak, że marihuana
jest dozwolona, to raz. Dwa, marihuana jest pierwszym ogniwem w narkotykowym
biznesie, pierwszym kamyczkiem, który może skończyć się lawiną, która żywcem
człowieka pogrzebie.

Być moze każdy dealer narkotyków zaczyna "prowadzenie klientów" od podsuwania
im marihuany, bo bezpieczna, bo tania, bo w ogóle "czemu nie". Gdybym to ja
był dealerem, to tak bym zrobił. Potem podsuwałbym "stałym klientom" coś
mocniejszego, coś co w przeciwieństwo do maryhy, uzależniajacej tylko
psychicznie, uzależnia też fizycznie: "a spróbuj", "a co ci szkodzi raz
sprobować jak to jest", i tego typu gadki. Część z klietów zapewne odmówi,
ale cześć sie zgodzi i lawina zacznie się sypać, a interes sie kręcić...

Ciekawe, że wszyscy tak pięknie piszą, jaka to maryha jest niegroźna... a czy
znacie ludzi którzy marihuanę rozprowadzaja? Kto za tym stoi? Mafia, bandyci,
świety Mikołaj, prywatni ludzie hodujący roślinki w doniczkach?

Pozdr-
-Rowerex




Rowerex

Posted: 28 Lis 2006 20:03:03




Alkohol można traktować towarzysko, bo powiedzmy jest taka tradycja
światowa.


ROTFL

"tradycja swiatowa" ;-)

"Powiedzmy" ;-)

Tylko, ze w przeciwienstwie do zabojstwa, kradziezy czy przekraczania
predkosci, dotyczy tylko i wylacznie osoby, ktora ja pali.

O, nie, nie, nie :-) Posiadanie i hodowla są zakazane. A maryha z nieba nie
spada w postaci manny. Skądś trzeba ją wziąć, a handel to poważny biznes.

Jeśli ktoś pali we własnym domu własną maryhe z doniczki, to też łamie prawo.
Paląc w czyimś towarzystwie, dodatkowo odpowie za handel i udostępnianie
innym. Kupując od ewentualnego dealera, odpowie za kupowanie, a ewentualny
dealer odpowie za handel, nie wspominając o ewentualnych hurtownikach
narkotyków i o ewentualnej mafii niewiadomego pochodzenia itp... Oczywiscie
ewentualnie...

Pozdr-
-Rowerex




Rowerex

Posted: 28 Lis 2006 20:18:30




Tylko co mnie to obchodzi.

Przeczytaj swoje powyższe zdanie raz jeszcze. Może kiedyś do niego wrócisz.

Czy dlatego, ze czesc ludzi zostaje
alkoholikami powinno sie zabronic spozywania alkoholu wszystkim?

A może pozwolic bez żadnych ograniczeń wiekowych, zawodowych, sytuacyjnych
(kierowanie pojazdami)?

Jak
ktos jest slaby, to wpadnie w nalog taki lub inny i nic na to nie poradzisz.

To zdanie również polecam zapamiętać i kiedyś do niego wrócić.

Sprawa jest prosta. Osoby mówiące "a co mnie to obchodzi", "jak ktoś jest
słaby to wpadnie w nałóg", bardzo radykalnie zmieniają poglądy w momencie,
gdy owa "nie obchodząca ich sprawa", dotknie jakiegoś znajomego, kogoś z
rodziny, może ich samych. Wtedy takie osoby będą się w tej dyskusji
wypowiadać zdecydownie bardziej radykalnie niż niejaki Rowerex, a widząc
słowa "słaby" i "a co mnie to obchodzi", będą się czuli podle, bardzo podle.

Nikomu oczywiście tego nie życzę. Wysłuchałem kiedyś pewnej opowieści o
umieraniu. Mi ta opowieść wystarczyła, raz na zawsze.

Pozdr-
-Rowerex




..::Dangerous Dan::..

Posted: 28 Lis 2006 20:23:23




O, nie, nie, nie :-) Posiadanie i hodowla są zakazane.

Coz... Jezeli wszystko rozpatrujesz w kategoriach zakazane/dozwolone, to
faktycznie nie ma sensu dalsza dyskusja.




..::Dangerous Dan::..

Posted: 28 Lis 2006 20:36:27




Czy dlatego, ze czesc ludzi zostaje
alkoholikami powinno sie zabronic spozywania alkoholu wszystkim?

A może pozwolic bez żadnych ograniczeń wiekowych, zawodowych, sytuacyjnych
(kierowanie pojazdami)?

Nijak ma sie to do powyzszego.

Sprawa jest prosta. Osoby mówiące "a co mnie to obchodzi", "jak ktoś jest
słaby to wpadnie w nałóg", bardzo radykalnie zmieniają poglądy w momencie,
gdy owa "nie obchodząca ich sprawa", dotknie jakiegoś znajomego, kogoś z
rodziny, może ich samych.

I tu sie mylisz. Bo ja, w przeciwienstwie do ciebie, jestem w stanie
uszanowac decyzje innych ludzi. Jak ktos chce chlac, cpac, palic, itd.
to jego sprawa i jego problem. Ja nie lubie jak ktos miesza sie w moje
sprawy, dlatego sam staram sie nie mieszac w czyjes.

A umierajacych alkoholikow i cpunow widzialem juz sporo, poniewaz
mieszkam w niezbyt ciekawej okolicy i taki widok to dla mnie norma. Na
moim osiedlu interwencje policji zdarzaja sie srednio raz w tygodniu,
czesto wynosza kogos zupelnie sztywnego, itd. I wbrew temu co piszesz,
mozna sie przyzwyczaic.

Proponuje zakonczyc juz ten watek, bo zrobil sie totalny offtopic...




Rowerex

Posted: 28 Lis 2006 21:07:14




O, nie, nie, nie :-) Posiadanie i hodowla są zakazane.

Coz... Jezeli wszystko rozpatrujesz w kategoriach zakazane/dozwolone, to
faktycznie nie ma sensu dalsza dyskusja.

Boszzz... Prawo, Prawo i jeszcze raz Prawo! To jest tam zapisane, nie ja
wymyśliłem zakaz i moje zdanie nie ma tu nic do rzeczy!

Posadź sobie w doniczce krzaczek marihuany, postaw w oknie, a zobaczysz "w
jakich kategoriach zostanie rozpatrzony". Możliwe, że zostaniesz potraktowany
jak członek mafii, z widowiskowym otwarciem drzwi "na rympał" w środku nocy...

Pozdr-
-Rowerex




Rowerex

Posted: 28 Lis 2006 21:15:04




A może pozwolic bez żadnych ograniczeń wiekowych, zawodowych,
sytuacyjnych

(kierowanie pojazdami)?

Nijak ma sie to do powyzszego.

Ma się. Ograniczanie i zabranianie, to wszystko są regulacje prawne, do tego
powiązane ze sobą. Ograniczając - zabraniasz (np. sprzedawania dzieciom,
spożywania w pracy), zabraniając - ograniczasz. Nie można tych rzeczy od
siebie oddzielić, bo to nielogiczne.

Natomiast dyskusja czy coś lepiej ograniczyć i kontrolować, czy całkowicie
zabronić, to już nie tylko na tą, ale na żadną grupę dyskusyjna się chyba nie
nadaje.

A umierajacych alkoholikow i cpunow widzialem juz sporo, poniewaz
mieszkam w niezbyt ciekawej okolicy i taki widok to dla mnie norma.

Widziałeś sporo, ale pewnego konkretnego ćpuna i alkohlolika na pewno nie
widziałeś (i nie powiem o kogo chodzi).

Proponuje zakonczyc juz ten watek, bo zrobil sie totalny offtopic...

THE END

Pozdr-
-Rowerex




Rowerex

Posted: 28 Lis 2006 21:48:58




Co z siebie wynika? Trawa jest nielegalna, bo jest rzekomo be. Czekolada
nie jest nielegalna. Czekolada, jak mi tłumaczysz, dlatego nie jest be,
w porównaniu do trawy, bo jest legalna. Coś się zapętlasz w zeznaniach.

PRZEPRASZAMY ZA USTERKI: THE END :o)

Pozdr-
-Rowerex




Łuki

Posted: 28 Lis 2006 21:59:34



Dangerous Dan:
...
Tylko, ze w przeciwienstwie do zabojstwa, kradziezy czy przekraczania
predkosci, dotyczy tylko i wylacznie osoby, ktora ja pali.
...

Myślę, że jak bedziesz miał dzieci, w szczególności, gdy
zaczną chodzić do szkoły, to twoje poglądy na temat "trawki",
jej dostępności i nieszkodliwości ulegną pewnej modyfikacji.

Z drugiej strony z przerażeniem patrzę też na marketingową
ofensywę firm farmaceutycznych, które nas zalewają różnymi
mniej lub bardziej cwanymi lekarstwami, to marihuana jawi
się jako pikuś.

Pozdrawiam!




..::Dangerous Dan::..

Posted: 28 Lis 2006 22:55:26




Myślę, że jak bedziesz miał dzieci, w szczególności, gdy
zaczną chodzić do szkoły, to twoje poglądy na temat "trawki",
jej dostępności i nieszkodliwości ulegną pewnej modyfikacji.

Nie sadze. Nigdy nikogo nie namawialem do palenia i nie mam zamiaru
nikogo namawiac. Co wiecej, zawsze bede powtarzal, ze trawa jest
szkodliwa. Ale to kazdy sam za siebie podejmuje decyzje. Nawet jak bede
mial dzieci, to nie bede w stanie ich upilnowac. Trawa jest teraz tak
samo dostepna jak alkohol czy papierosy...

Z drugiej strony z przerażeniem patrzę też na marketingową
ofensywę firm farmaceutycznych, które nas zalewają różnymi
mniej lub bardziej cwanymi lekarstwami, to marihuana jawi
się jako pikuś.

Prawda jest taka, ze:

Papierosy sa szkodliwe, uzalezniaja(*), ale sa legalne.
Alkohol jest szkodliwy, uzaleznia(*), ale jest legalny.
Trawa jest szkodliwa, uzaleznia(*), ale jest nielegalna.

(*) - w jakims tam stopniu

I gdzie tu logika?

Nie mam juz sily komentowac argumentow w stylu "trawa jest be, bo jest
zakazana" ;-)

A co do lekow, to napewno sa nieszkodliwe, bo sa dozwolone ;-)))




..::Dangerous Dan::..

Posted: 28 Lis 2006 22:59:07




Boszzz... Prawo, Prawo i...

...i Sprawiedliwosc?

Od poczatku cie o to podejrzewalem ;-)






Rowerex

Posted: 29 Lis 2006 05:38:25




Boszzz... Prawo, Prawo i...

....i Sprawiedliwosc?

Od poczatku cie o to podejrzewalem ;-)

Hie, hie hie ;-))))

Pozdr-
-Rowerex




42nat

Posted: 29 Lis 2006 09:36:07





Tylko, ze w przeciwienstwie do zabojstwa, kradziezy czy przekraczania
predkosci, dotyczy tylko i wylacznie osoby, ktora ja pali.

bzdura... niewiele jest rzeczy które dotyczą tylko i wyłącznie danej osoby,
bo np.:
- skoro wpływa to na postrzeganie, psychikę, motorykę, przestrzeganie norm
[a po co by było gdyby nie wpływało] to wpływa i na relacje z innymi, a więc
nie dotyczy tylko danego delikwenta - chyba że chodzi o osobę samotną na
bezludnej wyspie


--
pozdrawiam
__ 42nat <<__
37 = tlen [adres]






..::Dangerous Dan::..

Posted: 29 Lis 2006 16:54:41




bzdura... niewiele jest rzeczy które dotyczą tylko i wyłącznie danej osoby,

Czyli wiekszosci rzeczy powinno sie zakazac?

- skoro wpływa to na postrzeganie, psychikę, motorykę, przestrzeganie norm

Tak samo wplywa tysiace innych rzeczy. A dlaczego w takim razie zakazane
sa tylko niekore?

Poza tym skoro w niektorych panstwach dana rzecz jest zabroniona, a w
innych nie, to chyba cos jest nie tak, nie?

Nie znam zadnych wiarygodnych badan, z ktorych wynikaloby, ze marihuana
bardziej szkodzi Polakom niz Holendrom, albo ze Polacy szybciej/silniej
sie od niej uzalezniaja niz Holendrzy.

Nie slyszalem tez o badaniach, z ktorych wynikaloby, ze obywatele
roznych panstw roznie reaguja na taka sama dawke alkoholu. A w takim
razie dlaczego w roznych panstwach sa rozne dopuszczalne normy alkoholu
w organizmie podczas jazdy samochodem?

To sa tylko nieliczne przyklady na to, ze prawo jest naciagane...




Rado bladteth Rzeznicki

Posted: 3 Gru 2006 20:54:26




Duuuzo moich znajomych zrobilo
podobnie, inni pala nadal od czasu do czasu, ale jakos kazdy z nich moze
zyc bez trawy.

Wiec czemu jeszcze nie przestali?

A Ty czemu wciąż piszesz na precla? ;-)

Dlatego smieszy mnie jak wypowiada sie typ, ktory cos gdzies kiedys
widzial w telewizji i wypowiada sie tonem autorytarnym na temat, ktory
zna jedynie z propagandowych progamow telewizyjnych.

Proponuję tydzień na oddziale detoksykacyjnym dowolnego szpitala. Popytaj
pacjentów od czego zaczynali. Uprzedzając pytanie, znam taki oddzial i
rozmawiałem z bywalcami, także z zakażonym hiv.

Ja lubię posłuchać muzyki z lat 70. lub trance, jednoznacznie związanymi
z trawką, choć nigdy nie paliłem. Czy powienienem to rzucić? ;-)




Rado bladteth Rzeznicki

Posted: 7 Gru 2006 13:58:29




Natomiast "miewanie ochoty" na trawę, świadczy o tym, że albo się komuś nudzi
na tym świecie, albo nie daje sobie na nim rady i szuka w "trawie" albo
upijaniu się przynajmniej chwilowej ulgi psychicznej.

Francuzi mają zwyczaj i ochotę na kieliszek wina do obiadu. Nie czyni to
jednak nich alkoholikami.




Baudinho Junior da Silva

Posted: 8 Sty 2007 13:29:38




Alkohol można traktować towarzysko, bo powiedzmy jest taka tradycja światowa.
Buahahahaha. Widzę, że dyskusje na preclu nieco przypominają te z

forum dh-zone.com gdzie średnia wieku nie przekracza dwudziestu.
Spróbuj potraktować alkohol towarzysko w krajach muzułmańskich. :-P
Na pewno Kumorowski po dwóch buchach robi pedal kicka o 20cm
dłuższego.





<< . 1 . 2 . 3 . 4 .
 

Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover, która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów.
Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne.
Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście).
Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd..

users Czas ładowania strony (sek.): 0.552
miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności
militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg

Online: Odwiedzający - 7
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 19 [28 Cze 2010 13:58:16]
Odwiedzający - 19 / + - 0
  • Maja Włoszczowska Mistrzynią Świata
  • Maja Włoszczowska sięgnęła po upragniony tytuł Mistrzyni Świata w kolarstwie górskim!
  • Poland Bike w Pomiechówku
  • To będzie już jedenasty etap Poland Bike Marathon 2010. W najbliższą niedzielę 5 września cykl wyścigów amatorów na rowerach górskich drugi raz z rzędu zawita do Pomiechówka...
  • Zmarł Laurent Fignon
  • 31 sierpnia 2010 roku zmarł na raka Laurent Fignon, znany francuski kolarz. W historii kolarstwa zapisał się jako dwukrotny triumfator Tour de France w 1983 i w 1984 roku...
  • Poland Bike w Tłuszczu
  • To był dziesiąty już etap tegorocznego Poland Bike Marathon. Tym razem również zaliczany do klasyfikacji Pucharu Polski. 350 miłośników jazdy na rowerach górskich zawitało do Tłuszcza.
  • Słownik