| Cykliści / Archiwum - rowery 2006 / Miniraporcik z warszawskich sciezek i ulic;-) |
| Autor | Wiadomość |
| Peter HeAVenlY
|
Posted: 27 Sier 2006 17:14:20 Z wczoraj i dzisiaj. Wczoraj zrobilem ponad 50 km, zaliczyłem Łomianki a potem przez Bemowo wrocilem do siebie. Kiedy zaczelo sie lekko sciemniac - wdzialem odblaskowa kurteczke Campusa, ktora zanabylem niedawno. Deszczu nie bylo, wiec nie opisze jak sie sprawila;-) Na to musiscie jeszcze zaczekac, ale za to powiem cos innego. otoz kurtka jest w totalnie oczojebnym pomaranczowym kolorku, wrecz swieci, do tego ma odblaskowe tasmy - wzbudzala poploch i respekt wsrod pieszych. Widzieli mnie z daleka i szybciutko rejterowali ze sciezki, lub jesli mieli zamiar pezez nia przejsc to czekali az przejade. Mile uczucie;-) Dzisiaj dystansik nieco mniejszy, za to spotkalem p. Balcerowicza na rowerku;-)) Jechal sobie po Siekierkowskim na praską strone. Teraz pare ciekawostek, jakby ktos chcial skoczyc i zobaczyc. Pierwsza to szalenie pomyslowa szykana na ściezce rowerowej - zjezdzajac z Siekierkowskiego na lewy brzeg, nalezy pojechac sciezka po poludniowej stronie - tak aby objechac bajorko - sciezka ucieta jest bariera metalowa, za nia zas kupa ziemi. 20 m dalej znowu bariera i dalej sciezka;-))) Ciekawy patent. Druga ciekawostka to wieś w centrum miasta. Jedziemy sobie Al. Wilanowską w stronę Puławskiej i jak Wilanowska zaczyna piąć się pod góre - to w prawo mamy wąziutką uliczkę w prawo. Nazwa jej to Potoki. Calkiem ciekawe doznanie. jadąc nią tak jak prowadzi - dojedziemy do Idzikowskiego - polecam wycieczke. I to tyle z mojej strony;-)) |
| Paweł Paroń
|
Posted: 27 Sier 2006 17:27:40 Druga ciekawostka to wieś w centrum miasta. Jedziemy sobie Al.
Wilanowską w stronę Puławskiej i jak Wilanowska zaczyna piąć się pod góre - to w prawo mamy wąziutką uliczkę w prawo. Nazwa jej to Potoki. Miejscowi (czyli localsi) znają te tereny od zawsze, bo od zawsze wywozili tam śmieci, gruz, zużyte opony, potłuczone szyby, itd. Ostatnio ten proceder jakby osłabł, pewnie z powodu wymierania populacji localsów i stopniowej likwidacji owej "wsi". Od północy powstało kilka bloków, na górze skarpy też już prawie zabudowane, a i w samej "wsi" rozpadły się najstarsze chałupy i na ich miejscu powstają nowe domy. Jak ktoś chce pozwiedzać, to radzę się spieszyć. Kiedyś jak tam jechałem, to z jednej "zagrody" wyskoczył pies i ugryzł mnie w nogę, teraz już chyba nie ma co liczyć na takie atrakcje. O ile mnie pamięć nie myli, to dawna nazwa tej "wsi" to "Szopy Kradzieje", więc odradzam samotne wycieczki po zmroku. Paweł |
| Peter HeAVenlY
|
Posted: 27 Sier 2006 18:04:18 W dniu nie, 27 sie 2006 o 19:27 GMT Paweł Paroń napisał na grupę: Miejscowi (czyli localsi) znają te tereny od zawsze, bo od zawsze wywozili
tam śmieci, gruz, zużyte opony, potłuczone szyby, itd. Ostatnio ten proceder jakby osłabł, pewnie z powodu wymierania populacji localsów i stopniowej likwidacji owej "wsi". Od północy powstało kilka bloków, na górze skarpy też już prawie zabudowane, a i w samej "wsi" rozpadły się najstarsze chałupy i na ich miejscu powstają nowe domy. Jak ktoś chce pozwiedzać, to radzę się spieszyć. Kiedyś jak tam jechałem, to z jednej "zagrody" wyskoczył pies i ugryzł mnie w nogę, teraz już chyba nie ma co liczyć na takie atrakcje. O ile mnie pamięć nie myli, to dawna nazwa tej "wsi" to "Szopy Kradzieje", więc odradzam samotne wycieczki po zmroku. No ja jestem naplywowy, wiec mam prawo nie wiedziec o tej atrakcji;-) Dowiedzialem sie o tej wiosce jakies kilka mcy temu, ale dzisiaj dopiero dojrzalem do ogledzin;-)) Swoja droga - jakby miasto to wszystko mialo we wladaniu - to mozna tam wytyczyc niezle i sensownie zaprojektowane osiedle, wrecz dzielnice. Z dobrze obliczonymi ulicami, sciezkami i parkami;-) |
| kashiash
|
Posted: 27 Sier 2006 19:14:22 Teraz pare ciekawostek, jakby ktos chcial skoczyc i zobaczyc. Pierwsza
to szalenie pomyslowa szykana na ściezce rowerowej - zjezdzajac z Siekierkowskiego na lewy brzeg, nalezy pojechac sciezka po poludniowej stronie - tak aby objechac bajorko - sciezka ucieta jest bariera metalowa, za nia zas kupa ziemi. 20 m dalej znowu bariera i dalej sciezka;-))) Ciekawy patent. Dodatkowa ciekawostka to rozdzielenie sciezki i chodnika roznica wysokosci pomiedzy czerwona kostka a szarą to ok 5 cm. Wczoraj wieczorem jak jechalem to nie widzialem tych 5 cm ..skonczylo sie lekkim przyziemieniem na 2 lapy i pysk ... nic chyba mi sie nie stalo bo dzisiaj znow wsiadlem na rower i pojechalem ponownie w tamtym kierunku i ze zgroza zaobserwowalem ze tak samo jest na sciezce po polnocnej stronie mostu oraz na sciezce wzdlóż prawej strony wisly od siekierkowskiego do mostku kolo portu praskiego. ten sam inzynier (kij mu w oko) musial to zaprojektowac a jakis debil za biurkiem podpisac. O przejezdzie przez samo skrzyzowanie mostu z drogą po prawej stronie Wisly w kierunku pln-pd z litosci przemilcze. Z innych ciekawostek - ulica Agrykola od ujazdowskich po obu stronach sciezki rowerowe - na calej dlugosci zastawione samochodami ... Biorąc z Ciebie przyklad uprzejmie doniosłem o tym do SM ..ale pewnie oni o tym wiedza od dawna. Wjechalem do Łazienek wjazdem przy którym na 100 % nie bylo zakazu jazdy rowerem. A w srodku dziadkowie i bacie z chodzikami bluzgali za mną ze tam jezdzic rowerem nie wolno ...wyjechalem przy belwederze gdzie zakaz wjazdu jest jak byk!, Taki sam znak jest na wprost pomnika Chopina, ale juz prz Placu na Rozdrozu czy tez kolejnym wejsciem przy ul. Agrykoli nie ma ! Wiec jak ? mozna czy nie mozna ? A moze zalezy to od tego, któredy sie wjedzie ? |
| Peter HeAVenlY
|
Posted: 27 Sier 2006 19:35:10 W dniu nie, 27 sie 2006 o 21:14 GMT kashiash napisał na grupę: Z innych ciekawostek - ulica Agrykola od ujazdowskich po obu stronach
sciezki rowerowe - na calej dlugosci zastawione samochodami ... Biorąc z Ciebie przyklad uprzejmie doniosłem o tym do SM ..ale pewnie oni o tym wiedza od dawna. next time bierzesz foteczki pstrykasz, i mejlem slesz wraz z opisem miejsca. To jest rejestrowane w systemie i ma nadawny numer zgloszenia wiec na 100% srasz im w statystyke;-))) Ja tak wlasnie robie odkad sie sami przyznali ze mejlem mozna, a ja sprawdzilem ze odsylaja potwierdzenie przyjecia z numerem;-) Wjechalem do Łazienek wjazdem przy którym na 100 % nie bylo zakazu
jazdy rowerem. A w srodku dziadkowie i bacie z chodzikami bluzgali za mną ze tam jezdzic rowerem nie wolno ...wyjechalem przy belwederze gdzie zakaz wjazdu jest jak byk!, Taki sam znak jest na wprost pomnika Chopina, ale juz prz Placu na Rozdrozu czy tez kolejnym wejsciem przy ul. Agrykoli nie ma ! Wiec jak ? mozna czy nie mozna ? A moze zalezy to od tego, któredy sie wjedzie ? To tak jak ze strefa ograniczenia predkosci - jesli uda Ci sie do niej wjechac ulica gdzie znaku strefowego nie ma - to strefa Ci zwisa i powiewa. Wiec jesli do łazienek wjezdzasz wjazdem bez tablicy to moga Cie cmoknac. W koncu mozesz w wawce mieszkac od przedwczoraj;-) |
| Paweł Paroń
|
Posted: 27 Sier 2006 19:49:11 Swoja droga - jakby miasto to wszystko mialo we wladaniu - to mozna tam
wytyczyc niezle i sensownie zaprojektowane osiedle, wrecz dzielnice. Z dobrze obliczonymi ulicami, sciezkami i parkami;-) Chyba piszesz o jakimś innym mieście, jakie znowu ulice, ścieżki, parki. Tutaj liczy się tylko "szybki numer" - sprzedać co się da i w nogi z walizką pieniędzy pod pachą. Te nowe bloki od strony ul. Idzikowskiego ponoć powstały w ogóle bez pozwolenia, i co? I pstro, "spółdzielnia" buduje dalej. A doprowadzenie terenu do stanu dziadowskiego jest elementem "kampanii społecznej" przed wykonaniem samego "numeru", jeśli gdzieś latami rosną sterty śmieci, dzikie krzaczory są miejscem zbiórki okolicznych meneli i generalnie miejsce jest zapuszczone i niebezpieczne, to nikt nie będzie protestował, jeśli w końcu sprzeda się to jakiemuś deweloperowi, który posprząta, postawi bloki i ogrodzi je płotem. Tak to mniej więcej działa w tym mieście. Paweł |
| Renata Gołębiowsk
|
Posted: 27 Sier 2006 20:17:12 Druga ciekawostka to wieś w centrum miasta. Jedziemy sobie Al.
Wilanowską w stronę Puławskiej i jak Wilanowska zaczyna piąć się pod góre - to w prawo mamy wąziutką uliczkę w prawo. Nazwa jej to Potoki. Miejscowi (czyli localsi) znają te tereny od zawsze, bo od zawsze wywozili tam śmieci, gruz, zużyte opony, potłuczone szyby, itd. Ostatnio ten proceder jakby osłabł, pewnie z powodu wymierania populacji localsów i stopniowej likwidacji owej "wsi". Od północy powstało kilka bloków, na górze skarpy też już prawie zabudowane, a i w samej "wsi" rozpadły się najstarsze chałupy i na ich miejscu powstają nowe domy. Jak ktoś chce pozwiedzać, to radzę się spieszyć. Kiedyś jak tam jechałem, to z jednej "zagrody" wyskoczył pies i ugryzł mnie w nogę, teraz już chyba nie ma co liczyć na takie atrakcje. O ile mnie pamięć nie myli, to dawna nazwa tej "wsi" to "Szopy Kradzieje", więc odradzam samotne wycieczki po zmroku. Tu więcej (o ile prawdziwe): http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,54420,2510773.html Kupa gruzu i śmieci leży, ale i tak zwykle tamtędy jeździmy (szczególnie, gdy z centrum), żeby ominąć bandy tępaków jeżdżących Sobieskiego pod prąd. A z atrakcji tego typu polecam jeszcze domki SGGW pod Skarpą na Ursynowie i Jazdów przy Trasie Łazienkowskiej. Renata |
| Peter HeAVenlY
|
Posted: 27 Sier 2006 20:41:10 W dniu nie, 27 sie 2006 o 22:17 GMT Renata Gołębiowska napisał na grupę: A z atrakcji tego typu polecam jeszcze domki SGGW pod Skarpą na
Ursynowie i Jazdów przy Trasie Łazienkowskiej. Przez jazdow dzisiaj jechalem;-) Chetnie bym kupil jeden z tych domkow - ciwekawe jakie tam sa ceny;-0 |
|
Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover,
która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany
siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów. Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne. Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście). Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd.. users Czas ładowania strony (sek.): 0.381 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg
|