| Cykliści / Archiwum - rowery 2006 / Niezla jazda |
| Autor | Wiadomość |
| Andrzej Ozieblo
|
Posted: 25 Sier 2006 15:42:33 Marcinie, a juz mialem pytac, tu w grupie, co z Toba. Wlasnie ostatnio ktos mnie zaczepil twierdzac, ze widzial mnie w telewizji. Podobno jakis lancuch wymienialem. :) Nie wiesz ktory to odcinek? A propos pierwszego odcinka z moim udzialem, tego w ktorym stoje przed Cyfronetem i opowiadam co trzeba wozic ze szpejow na krotkie wycieczki. Ile razy nie zajde na Wilenska, tyle razy Jarek mi tej mojej "bananki" nie przypomni, nie mogac wyjsc z podziwu nad roznosciami, ktore mozna w niej zmiescic. Kiedys, kupujac opone bynajmniej nie kevlarowa, zartowal nawet, gdy zastanawialem sie jak ja przewiesc na rowerze, ze pewnie w banance zmieszcze. :) Andrzej |
| Piotr Krukowiecki
|
Posted: 25 Sier 2006 19:41:08 Ile razy nie zajde na Wilenska, tyle razy Jarek mi tej mojej "bananki"
nie przypomni, nie mogac wyjsc z podziwu nad roznosciami, ktore mozna w niej zmiescic. Kiedys, kupujac opone bynajmniej nie kevlarowa, zartowal nawet, gdy zastanawialem sie jak ja przewiesc na rowerze, ze pewnie w banance zmieszcze. :) Co to bananka? Google nie wie :/ |
| Buka
|
Posted: 26 Sier 2006 10:50:37 [ciach] Bardzo fajne rozwiązanie te nerki. Ostatnio moja mama wypatrzyła w Szuwaksie (czyt. biedronce) za 9.99 zestawy promocyjne Pepsi 2x0,5l + właśnie taka nerka zapinana w pasie. Butelki włożone w dwie kieszonki z siatki ze sznurkowym ściągaczem na górnej krawędzi, kieszonka mała na zamek między nimi, i większa kieszeń za tym wszystkim (czyli na krzyżu rowerzysty), w dodatku w dotyku jakaś grubsza, chyba dość wodoszczelna, nie wiem czy izolowana termicznie, czy tylko usztywniona trochę. W każdym razie wygląda to dość fajnie, mamy takie dwie w domu :) Ale dłuższych tras jeszcze z tym nie robiłem, i tak mi wystarcza koszyk na bidon, a to jednak wygodniej niż cokolwiek na plecach mieć. Ale do tej większej kieszonki by chyba nawet weszła moja kurtka przeciwdeszczowa (badziewny ortalion podklejony gumą czy lateksem, nic wielkiego, ale małe), plus klucze i lampki do mniejszej kieszonki. Tylko kolory ma oryginalne, biało-niebieska z czarnymi dodatkami. Oprócz klamry w pasie jest też pasek na ramię oczywiście. Nie wiem czy da się to jeszcze gdzieś dostać, ale jakby co to polecam. Teraz w pracy jestem, ale jak ktoś zaintrygowany, to mogę podesłać zdjęcie albo gdzieś wrzucić i w poniedziałek wrzucić linka na precla. Chętni? Pozdrawiam, Buka |
| M_X
|
Posted: 26 Sier 2006 11:22:24 Teraz w pracy jestem, ale jak ktoś zaintrygowany, to mogę podesłać zdjęcie
albo gdzieś wrzucić i w poniedziałek wrzucić linka na precla. Chętni? Z checią zobaczę co to za nerka. POZDRAV M_X |
| Buka
|
Posted: 26 Sier 2006 11:35:46 Teraz w pracy jestem, ale jak ktoś zaintrygowany, to mogę podesłać
zdjęcie albo gdzieś wrzucić i w poniedziałek wrzucić linka na precla. Chętni? Z checią zobaczę co to za nerka. Ok, będzie w poniedziałek, w innym wątku, bo to trochę OT :) Sam jestem ciekawy jak to wypadnie w porównaniu z czymś bardziej profesjonalnym. Bo moja wygląda pewnie bardziej tak jak by ktoś gdzieś u kogoś podpatrzył prawdziwą nerkę i stwierdził że to niezły patent i zrobił tą ;) Aha, zdjęcie będzie niestety bez oryginalnych butelek pepsi... ;) Pozdrawiam, Buka |
| Andrzej Ozieblo
|
Posted: 26 Sier 2006 17:08:03 Co to bananka? Google nie wie :/
To nerka po naszemu. Zdaje sie, ze nazwe wzialem z francuskiego, bowiem we Francji ja "odkrylem". W tym programie Marcina zaczalem uzywac nazwy "bananka" sadzac, ze jest ogolnie przyjeta, czym mocno Marcina ubawilem. Wlasciwie to calkiem zgrabna nazwa, ladniejsza od "nerki". A uzywam roznych "bananek", ale w sumie nic specjalnego. Miesci sie tam troche szpejow, okulary, te do czytania (Marcin je wycial z programu :)), klucze... do mieszkania i aparat forfraficzny. W czasie wakacji nosilem tam nawet calkiem spory Canon S1 IS. Andrzej |
| Rafał Wawrzycki
|
Posted: 26 Sier 2006 18:11:45 To nerka po naszemu. Zdaje sie, ze nazwe wzialem z francuskiego,
bowiem we Francji ja "odkrylem". W tym programie Marcina zaczalem uzywac nazwy "bananka" sadzac, ze jest ogolnie przyjeta, czym mocno Marcina ubawilem. Wlasciwie to calkiem zgrabna nazwa, ladniejsza od "nerki". Za młodych lat (90.) w Lublinie nazywaliśmy takie saszetki na biodro "bananówy" ;) Ale one były mniejsze niż obecne nerki. |
|
Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover,
która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany
siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów. Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne. Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście). Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd.. users Czas ładowania strony (sek.): 0.036 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg
|