° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Auto Moto giełda '\' medale i banknoty '\' warszawa remonty '\'

czy Polacy poca sie bardziej niz inne narody?

Cykliści / Archiwum - rowery 2006 / czy Polacy poca sie bardziej niz inne narody?
Autor Wiadomość
Jarek

Posted: 14 Sier 2006 19:24:54



http://stefanski.one.pl/~alkos/pixelpost/?showimage=308

Dziwne. A u nas zawsze najwiekszym argumentem przeciw dojezdzaniu do
pracy jest smrod, pot i odpowiedzialne stanowiska. Pocimy sie bardziej,
czy moze dezodoranty, tak jak proszki, na polskim rynku sa gorsze?

pozdrawiam

dzerry
(od 3 lat codziennie rowerem do pracy - pod krawatem tez ;-)




Rowerex

Posted: 14 Sier 2006 20:02:52




Pocimy sie bardziej,
czy moze dezodoranty, tak jak proszki, na polskim rynku sa gorsze?

Ja raczej na pewno :) Zwyczajowe zużycie wody w lecie w czasie jazdy rowerem,
to u mnie ok jeden litr na godzinę. Bez przynajmniej 2 litrów zapasu się nie
ruszam. Jeśli braknie mi wody to zaczynają się problemy....

A wracając do wątku - śmierdzący dezodorant, śmierdzący proszek, czy
śmierdżacy pot - to w zasadzie wszystko jedno.

Świeży pot tak szybko nie śmierdzi, smród się zaczyna po kilku dniach, gdy
ktoś wyznaje zasadę "częste mycie skraca życie bo się skóra wyciera i
człowiek umiera"... Problem w tym, że owa zasada jest z biologocznego punktu
widzenia w pełni prawdziwa.

Tam gdzie jest bród, smród i ubóstwo, tam nie ma miejsca na alergie. Wszelkie
alegrie spowodowane są nadmiernym dbaniem o strylność już od momentu
narodzenia się nowego przedstawiciela homo sapiens. Czytałem gdzieś, że
dzieciom od małego powinno się pozwolić na grzebanie w matce Ziemi do woli,
nie się umorusają i ubrudzą od stóp do głow, przynajmniej ich organizm
zacznie wykorzystywać własne mechanizmy obronne, kształtowane milionami lat
ewolucji.

Dezodoranty i proszki to wymysł cywilizacji, podobnie jak strój owego homo
sapiens na zdjęciu (paranoja z punktu widzenia biologii). Owe dezodoranty i
proszki powstały zapewne tylko dlatego, że niezależnie od temperatury ów gość
będzie jechał swoją maszyną, siedział w dusznych salach, chodził po ulicach,
jadł, pił, załatwiał potrzeby fizjologiczne itd, właśnie w takim ubraniu.

Pozdr-
-Rowerex




granat

Posted: 14 Sier 2006 20:09:56



Tam gdzie jest bród, smród i ubóstwo, tam nie ma miejsca na alergie.
Wszelkie


bo nie ma tez wszechobecnej chemii.

granat






Peter HeAVenlY

Posted: 15 Sier 2006 07:09:19



W dniu pon, 14 sie 2006 o 21:24 GMT Jarek napisał na grupę:

http://stefanski.one.pl/~alkos/pixelpost/?showimage=308

Fajnie odwrocone zdjecie;-))))




Peter HeAVenlY

Posted: 15 Sier 2006 07:10:12



W dniu pon, 14 sie 2006 o 22:02 GMT Rowerex napisał na grupę:

Tam gdzie jest bród, smród i ubóstwo, tam nie ma miejsca na alergie. Wszelkie
alegrie spowodowane są nadmiernym dbaniem o strylność już od momentu
narodzenia się nowego przedstawiciela homo sapiens. Czytałem gdzieś, że
dzieciom od małego powinno się pozwolić na grzebanie w matce Ziemi do woli,
nie się umorusają i ubrudzą od stóp do głow, przynajmniej ich organizm
zacznie wykorzystywać własne mechanizmy obronne, kształtowane milionami lat
ewolucji.

Nie wiem czy to zasluga powyzszego, ale nie broniac swojemu dziecku
roznych atrakcji i nie myjac go co 5 minut - mam zdrowa 10-latke, bez
zadnych alergii;-))))





Jaroslaw Berezowski

Posted: 15 Sier 2006 09:32:27



Fajnie odwrocone zdjecie;-))))

Moze Angole maja dynama po prawej stronie? :)





Michał

Posted: 15 Sier 2006 11:22:56



czy moze dezodoranty, tak jak proszki, na polskim rynku sa gorsze?

Owszem, są gorsze... w krajach zachodnich te same proszki piorą
lepiej. Tłumaczy się to obłudnie "preferencjami polskiego
konsumenta". Ale kto uwierzy, że Polak woli proszek, który gorzej
pierze? ;) Tak samo kawa... na zachodzie ta sama kawa jest lepsza.
Opieram się na audycji radia Tok FM :)





artek

Posted: 15 Sier 2006 11:49:53



czy moze dezodoranty, tak jak proszki, na polskim rynku
sa gorsze?

Owszem, są gorsze... w krajach zachodnich te same proszki
piorą lepiej. Tłumaczy się to obłudnie "preferencjami
polskiego konsumenta". Ale kto uwierzy, że Polak woli
proszek, który gorzej pierze? ;) Tak samo kawa... na
zachodzie ta sama kawa jest lepsza.

holenderski heineken też jest lepszy niż ten z żywca. opieram się
na reakcji mojego podniebienia ...




L K

Posted: 15 Sier 2006 12:40:03



Niemiecka wersja Nescafe Espresso smakuje wprost rewelacyjnie, a polska po
prostu dobrze. Roznica jest wyczuwalna. ZReszta pierwsze w Polsce partie tej
kawy pochodzily zapewne z Niemiec, bo smakowaly zupelnie inaczej, niz obecna.
Podobnie jest z chemia gospodarcza. Te ansze dezodoranty to prawie w ogole nie
dzialaja. Przynajmniej na mnie. Jedynym ratunkiem w upaly jest prysznic dwa
razy dziennie lub po wysilku i nowe ciuchy. Poza tym tshirty z niskiej jakosci
bawelny to przyczyna niemilego zapachu potu. O stylonowych dziadkach w
srodkach komunikacji miejskiej nie wspomne :P

Ja tam chyba wiecej wody wypacam niz oddaje do Wujka Czesława :P





Jaroslaw Berezowski

Posted: 15 Sier 2006 12:41:51




czy moze dezodoranty, tak jak proszki, na polskim rynku sa gorsze?


Owszem, są gorsze... w krajach zachodnich te same proszki piorą
lepiej. Tłumaczy się to obłudnie "preferencjami polskiego
konsumenta". Ale kto uwierzy, że Polak woli proszek, który gorzej
pierze? ;) Tak samo kawa... na zachodzie ta sama kawa jest lepsza.
Opieram się na audycji radia Tok FM :)
Coz dlatego majac 17km do granicy proszki tudziez podobne rzeczy kupuje
w szwabskim Kauflandzie :)




Piotrpo

Posted: 15 Sier 2006 13:52:39




http://stefanski.one.pl/~alkos/pixelpost/?showimage=308

Dziwne. A u nas zawsze najwiekszym argumentem przeciw dojezdzaniu do
pracy jest smrod, pot i odpowiedzialne stanowiska. Pocimy sie bardziej,
czy moze dezodoranty, tak jak proszki, na polskim rynku sa gorsze?

pozdrawiam

dzerry
(od 3 lat codziennie rowerem do pracy - pod krawatem tez ;-)
Cóż - dojeżdżam do pracy, ale jeśli muszę wbić się w garnitur

to niestety wymiękam. Co prawda mieszczuch jest ostatnim rowerem o
którym marzę, a na rower wsiadam ponieważ lubię i przemieszczam
się szybciej (nawet uwzględniając prysznic)
Piotr





Hektor

Posted: 15 Sier 2006 15:57:26




holenderski heineken też jest lepszy niż ten z żywca. opieram się
na reakcji mojego podniebienia ...

Zgadza sie. Na Slowacji jest lepszy rowniez niz ten nasz..ale tu juz chodzi
o zysk..bardziej naszego rozwadniaja ;-)





blazej480

Posted: 15 Sier 2006 16:28:25




Owszem, są gorsze... w krajach zachodnich te same proszki piorą
lepiej. Tłumaczy się to obłudnie "preferencjami polskiego
konsumenta". Ale kto uwierzy, że Polak woli proszek, który gorzej
pierze? ;) Tak samo kawa... na zachodzie ta sama kawa jest lepsza.
Opieram się na audycji radia Tok FM :)

Kawe ja na przykład preferuję gorszą:-) Jak spróbowałem niby dobrej jakiejś z
Grecji to wole swoje Tchibo z marketu:-) Apropo śmiesznych preferencji to
większość Polaków (w tym ja) zapewne woli kanapkę ze smalcem niż Sushi :-D.
A pocą się ludzie róznie i różnie pachną przy tej samej ilości wydzielonego potu.

pozdrawiam




Jan Kowalski

Posted: 15 Sier 2006 16:39:12




Dziwne. A u nas zawsze najwiekszym argumentem przeciw dojezdzaniu do
pracy jest smrod, pot i odpowiedzialne stanowiska. Pocimy sie bardziej,
czy moze dezodoranty, tak jak proszki, na polskim rynku sa gorsze?

Widzę to inaczej :-) Ja mam szczęście pracować w firmie która hale produkcyjne
ma połączone z biurowcem przez pomieszczenia kuchenne i stanitarne. Oprócz
tego jest parking na ogrodzonym, strzerzonym terenie firmy, gdzie mogę bez
obaw zostawić niezapięty rower.

Pracownicy z hali biorą prysznic kończąc pracę, rowerzyści z biura okupują
prysznice przed rozpoczęciem pracy... Równowaga w przyrodzie zostaje
zachowana. Gdybym nie miał możliwości wzięcia prysznica, rowerem jeździłbym
tylko w razie zaspania na autobus.

ps. Od małego nauczyłem się, że żel pod prysznic jest znacznie skuteczniejszy
od dezodorantu.




skaniusz

Posted: 15 Sier 2006 19:35:44



Pocimy sie bardziej,
czy moze dezodoranty, tak jak proszki, na polskim rynku sa gorsze?


Z pewnoscia mniej sie myjemy.




jarek

Posted: 16 Sier 2006 11:51:50




[...] Zasuwam oczywiscie na rowerze gorskim,
ubrany w lycre i generalnie cale to dojezdzanie do pracy przypomina codzienny
wyscig i gre o przetrwanie, a nie to, czemu oddaje sie facet ze zdjecia. Tak
wiec, reasumujac, pocenie tu naprawde nie ma nic do rzeczy.

I ten post dostalby nagrode, gdyby to byl konkurs. Innej przyczyny
problemu jakos nie potrafie znalezc. A z tym poceniem to byla tylko
zaczepna ironia ;-)

pozdrawiam

Jarek





click

Posted: 16 Sier 2006 12:12:55



Zasuwam oczywiscie na rowerze gorskim,
ubrany w lycre i generalnie cale to dojezdzanie do pracy przypomina codzienny
wyscig i gre o przetrwanie,

moze czas kupic fulla? ;-
tez tak mialem, dopoki nie wsiadlem na czolg ;-)



Mariusz Kruk

Posted: 16 Sier 2006 12:22:26



epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < Michał
Opieram się na audycji radia Tok FM :)

Toś sobie źróło wybrał :-)




Buka

Posted: 16 Sier 2006 15:22:38




Świeży pot tak szybko nie śmierdzi, smród się zaczyna po kilku dniach, gdy
ktoś wyznaje zasadę "częste mycie skraca życie bo się skóra wyciera i
człowiek umiera"... Problem w tym, że owa zasada jest z biologocznego punktu
widzenia w pełni prawdziwa.


Ja mam tak jakoś dziwnie, że jak się zdrowo zgrzeję na rowerze (nie w garniaku w drodze do pracy),
wpadam do domu z rowerem na ramieniu na 2 piętro i zlany potem myję chociażby twarz, to dopiero po
połączeniu potu z wodą czuję bardzo nieprzyjemny zapach amoniaku z tego potu. Ale dokładne mycie z
fajnym mydełkiem daje lepsze efekty zapachowe niż nie mycie się w ogóle ;)

Pozdrawiam,
Buka





zly

Posted: 16 Sier 2006 18:36:15




Ale ze musze utrzymywac predkosc powyzej
30km/h, a w wielu momentach musze chwilowo przyspieszac do jakichs 45km/h,

Zdradz prosze gdzie jezdzisz :) Podoba mi sie




Aleksander Buczynski

Posted: 17 Sier 2006 06:45:23



generalnie cale to dojezdzanie do pracy przypomina codzienny
wyscig i gre o przetrwanie, a nie to, czemu oddaje sie facet ze zdjecia. Tak
wiec, reasumujac, pocenie tu naprawde nie ma nic do rzeczy.

Czytuję precla dość wyrywkowo, ale nie mogę się oprzeć, że jesteś trochę
niekosekwentny. Jakiś miesiąc temu twierdziłeś stanowczo, że ulice w
Warszawie są wyjątkowo spokojne i jazda nimi odbywa się bezkonfliktowo
nawet na Wigry 3 ;-)

pozdrawiam, olek




 

Rower. kiedyś nazywany welocyped lub bicykl, ta nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover, która pierwotnie produkowała rowery. Rower to pojazd napędzany siłą mięśni osoby nim kierującej przy pomocy przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami.
Typowy współczesny rower klasyczny jest jednośladem dwukołowym. Ramy roweru wykonuje się ze stali zwykłych lub stopowych, stopów aluminium lub kompozytów.
Układ jezdny roweru to koła (zwykle) szprychowe i ogumienie pneumatyczne.
Napęd jest przekazywany przez układ napędowy roweru którym zwykle jest przekładnia łańcuchowa i system zmiany przełożeń (przerzutka zewnętrzna, przerzucającą łańcuch na koła łańcuchowe o różnych ilościach zębów lub wewnętrzna, znajdującą się w piaście).
Dla nad jednak rower, to coś więcej niż tylko pojazd..

users Czas ładowania strony (sek.): 0.573
miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności
militaria ++ virtuti militari ++ zwirek techno ++ sport r-gg

Online: Odwiedzający - 9
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 19 [28 Cze 2010 13:58:16]
Odwiedzający - 19 / + - 0
  • Mazovia MTB Marathon w Pułtusku
  • Start z najdłuższego rynku w Europie - tak rozpoczęła się XII edycja cyklu Mazovia MTB Maraton w Pułtusku.
  • POLAND BIKE w Pomiechówku
  • Pomiechówek drugi raz z rzędu gościł miłośników jazdy na dwóch kółkach. Na starcie jedenastego etapu, organizowanego przez Grzegorza Wajsa cyklu Poland Bike Marathon, stawiło się ponad 300 osób.
  • Kingston Racing Team z Pucharem Polski w Zjeździe
  • Ania Sojka wywalczyła Puchar Polski dla Kingston Racing Team podczas zawodów Diverse Downhill Contest w Myślenicach 29 sierpnia 2010 roku.
  • Puchar Warmii i Mazur - Superdual Wąwóz Olsztyn - 11.09.2010
  • Przed nami finałowa edycja Pucharu Warmii i Mazur. Cykl, który oprócz spopularyzowania kolarstwa grawitacyjnego w naszym województwie ma na celu wyłonić najszybszego zawodnika w regionie.
  • Maja Włoszczowska Mistrzynią Świata
  • Maja Włoszczowska sięgnęła po upragniony tytuł Mistrzyni Świata w kolarstwie górskim!